Reklama

Lublin - Taize

Zaproszenie do „Gościnności”

2019-04-11 09:36

Przemysław Wawer

S. Maria Miniutka USJK

Żeński Dom Studencki KUL gościł brata Macieja ze wspólnoty Taizé. Celem wizyty była promocja udziału młodych ludzi w projekcie „Gościnność”, który stanowi przygotowanie do Europejskiego Spotkania Młodych; jego gospodarzem na przełomie grudnia i stycznia będzie Wrocław.

Wspólna modlitwa

Spotkanie rozpoczęła Msza św., którą odprawił ks. Tomasz Wasilewski. Duszpasterz w homilii na kanwie czytania z Ewangelii św. Jana, relacjonującej uzdrowienie syna urzędnika królewskiego, podkreślił znaczenie Bożych znaków w życiu chrześcijanina. - Znak to jest konkretne wyciągnięcie ręki przez Boga do człowieka. Dla kogoś, kogo serce jest otwarte na różne znaki, które się dzieją wokół nas, dla kogo serce jest otwarte na Słowo Boga, na cuda Boże w naszym życiu, te znaki składają się w jedną, wielką całość i to powinno być zawsze powodem wzrostu w wierze - mówił kapłan, akcentując potrzebę dawania świadectwa takiego działania Boga w naszym życiu. Po Mszy św. modlitwa przybrała już postać charakterystyczną dla Taizé - czuwania i śpiewu kanonów opracowanych przez francuską wspólnotę. Kanony Taizé to krótkie śpiewy, najczęściej mające formę dwóch wersów tekstu, wielokrotnie za to powtarzanych, by wprowadzić modlącego się w doświadczenie medytacji. Specyficzny rys Taizé nosiła również adoracja leżącej ikony krzyża przez przytknięcie do niej czoła i kontemplacyjne powierzenie Chrystusowi wszystkich spraw adorującego.

Reklama

Projekt Gościnność

W kolejnej części spotkania młodzież, ale także księża i prowadzące akademik siostry Urszulanki mogli posłuchać i zamienić kilka słów z bratem Maciejem w „Piwnicy pod Aniołem”. Gość podkreślał, że celem jego przybycia do Lublina jest zaproszenie młodzieży do zaangażowania w przygotowanie Europejskiego Spotkania Młodych, które w dn. 28 grudnia - 1 stycznia odbędzie się we Wrocławiu. - Żeby takie spotkanie doszło do skutku, setki osób pracują przez kilka miesięcy, by pielgrzymi, którzy przyjadą mogli coś dobrego przeżyć, aby byli liczni, aby byli z różnych krajów, aby Duch Święty miał miejsce do działania - opowiadał br. Maciej. Jak mówił, jedynie niewielka część pracy przypada braciom, znaczna większość zaś jest udziałem młodzieży. Dla wykorzystania zapału i zorganizowania wysiłków młodych, którzy chcą włączyć się w przygotowanie Europejskiego Spotkania Młodych, powstał projekt „Gościnność”. Jego program został rozpisany na trzy etapy. Jak uściślał br. Maciej, zadaniem, jakie postawiono przed uczestnikami projektu w etapie pierwszym, jest opowiadanie innym młodym o idei Taizé na imprezach chrześcijańskich w całym kraju, jak Przystanek Jezus czy Spotkania Lednickie. W drugim etapie zaplanowano odwiedziny w samym Taizé, gdzie młodzi będą mogli zapoznać się z codziennym życiem wspólnoty założonej przez Brata Rogera. Etap trzeci to już praktyczna realizacja myśli przewodniej projektu tj. wzajemne odwiedzanie się i na przemian udzielanie sobie gościny przez grupy młodych z różnych miast Polski, ale także z zagranicy (w uzgodnione weekendy października i listopada). - Europejskie Spotkanie Młodzieży będzie nie tylko przeżyciem religijnym, ale również wizytówką Polski i Polaków, z której będziemy pamiętani przez zagranicznych pielgrzymów. Stąd tak istotne jest życzliwe i dobrze zorganizowane ich przyjęcie - podkreślał br. Maciej.

Podczas spotkania znalazło się miejsce na pytania zgromadzonych. Odpowiadając na jedno z nich brat podkreślał, że kluczowym jest etap drugi. W trakcie wizyty młodzi ludzie otrzymają specyficzną, właściwą Taizé formację duchową, opartą o dialogowe, wspólnotowe, kontemplacyjne, a zarazem wewnętrzne przeżycie Słowa Bożego. - Jeśli się tego nie przeżyje w Taizé, bardzo ciężko to przeżyć podczas Spotkania Europejskiego. W Taizé jest inny klimat, animujemy to inaczej, nie ma „rozpraszaczy”. Tylko Słowo i drugi człowiek - wyjaśniał, zachęcając do odwiedzenia strony www.taize.fr.

Ostanie pożegnanie diakona Mateusza Niemca

2019-09-10 07:17

Ks. Wojciech Kania

W kościele św. Jana Chrzciciela w Nisku odbyło się ostatnie pożegnanie diakona Mateusza Niemca. Mszy św. pogrzebowej przewodniczył bp Krzysztof Nitkiewicz.

Ks. Wojciech Kania

Uroczystości pogrzebowe diakona Mateusza Niemca rozpoczęły się 8 września w kościele św. Michała Archanioła w Sandomierzu. Mszy św. żałobnej przewodniczył bp pomocniczy senior Edward Frankowski. Wraz z nim Eucharystię sprawowali: ks. Rafał Kułaga, rektor seminarium wraz z księżmi wychowawcami i profesorami oraz duże grono kapłanów. We Mszy św. uczestniczyli alumni, siostry zakonne, pracownicy świeccy sandomierskiej uczelni oraz rodzina zmarłego diakona. Homilię wygłosił ks. Szymon Brodowski, ojciec duchowny seminarium. Po Mszy św. odbyło się czuwanie modlitewne za śp. diakona Mateusza zakończone wspólną modlitwą różańcową oraz Apelem Jasnogórskim.  

Główne uroczystości pogrzebowe odbyły się w parafii św. Jana Chrzciciela w Nisku z której pochodził diakon Mateusza. Mszy św. przewodniczył bp Krzysztof Nitkiewicz. Koncelebrowali profesorowie seminarium duchownego oraz grono kapłanów. W modlitwie żałobnej uczestniczyli licznie zebrani parafianie z parafii rodzinnej oraz parafii w Kocudzy, gdzie posługiwał diakon Mateusz na praktyce duszpasterskiej.

Zobacz zdjęcia: Uroczystości pogrzebowe diakona Mateusza Niemca

Rozpoczynając liturgię pogrzebową, bp Nitkiewicz podziękował rodzicom śp. diakona Mateusza za syna i złożył wyrazy współczucia całej rodzinie. - Podobnie jak w momencie wstąpienia Mateusza do Seminarium Duchownego ofiarowaliście go Chrystusowi, miejcie siłę, aby uczynić to teraz po raz drugi. On i wy znajdziecie w ten sposób pokój ponieważ Chrystus jest pokojem - powiedział biskup.

Homilie wygłosił ks. Rafał Kułaga rektor Wyższego Seminarium Duchownego w Sandomierzu. Oczywiście gromadzi nas na tej uroczystości smutek, ból i żal. Bo żegnamy diakona, który był nam bliski, z którym przeżyliśmy wiele wspólnych chwil, który – po ludzku sądząc nie tylko mógł, ale powinien jeszcze cieszyć się życiem. Miał przecież tylko 25 lat. I choć wielu wydawać się może, że człowiek potrafi bardzo dużo, to jednak staje bezradny wobec nadchodzącej nieuchronnie śmierci. Na nią trzeba być gotowym w każdej chwili, do niej przygotować się trzeba, bo nasze życie jest kruche i ułomne. Wobec śmierci wszyscy stajemy bezradni. Możemy tylko na nią czekać, ale czekać aktywnie, czyniąc jak najwięcej dobra – powiedział ks. rektor Rafał Kułaga.

Po Mszy św. kondukt żałobny wyruszył na cmentarz w Nisku, gdzie zostało złożone ciało diakona Mateusza.

Diakon Mateusz Niemiec zmarł w szpitalu w Lublinie w wieku 25 lat. Niedługo przed święceniami kapłańskimi, które miał przyjąć tego roku uległ poważnemu wypadkowi. Od tego czasu przebywał w śpiączce w szpitalu. Miał zapewnioną troskliwą opiekę szpitalną oraz otoczony był w całej diecezji modlitwą. Lekarze mimo ciągłych starań nie dali rady uratować jego życia. Zmarł 5 września. Cechowała go pogoda ducha, życzliwość i chęć niesienia pomocy innym. Był zaangażowany w duszpasterstwo osób niesłyszących. Wśród wychowawców seminarium duchownego oraz kolegów cieszył się bardzo dobrą opinią jako człowiek pracowity i odpowiedzialny. Uroczystościom pogrzebowym przewodniczył bp Krzysztof Nitkiewicz.

Diakon Mateusz Niemiec urodził się 26 kwietnia 1994 r. w Stalowej Woli. Należał do parafii św. Jana Chrzciciela w Nisku. Po ukończeniu Szkoły Podstawowej nr 5 w Nisku zaczął uczęszczać do Liceum Ogólnokształcącego im. KEN w Stalowej Woli. W 2013 r., po zdaniu egzaminu dojrzałości wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Sandomierzu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Australia: różaniec bez granic

2019-09-16 17:31

vaticannews.va / Sydney (KAI)

Australijczycy zapowiedzieli kontynuację zeszłorocznej akcji „Różaniec do granic” - „OzRosary#53”. 13 października będą modlić się o ochronę ich kraju i jego mieszkańców oraz o świętość życia i małżeństwa. Celem inicjatywy jest także oddanie Australii Niepokalanemu Sercu Maryi.

Marian Florek/Niedziela

Akcja „Różaniec do granic” odbyła się pierwszy raz w Polsce w październiku 2017 roku w uroczystość Matki Bożej Różańcowej. Tego dnia w 350 kościołach stacyjnych na terenie 22 diecezji na obrzeżach Polski ponad milion osób odmówiło różaniec i wzięło udział w Mszy. „Różaniec do granic” stał się ostatecznie „różańcem bez granic”, ponieważ wiele krajów, nie tylko w Europie, wzięło przykład z Polski i zorganizowało własną wersję wydarzenia.

13 maja zeszłego roku do inicjatywy dołączyła także Australia. W rocznicę objawień fatimskich grupy katolików, w tym młodzież, zebrały się we wszystkich większych miastach Australii na nabożeństwa różańcowe. W Perth młodzi ludzie utworzyli „żywy różaniec”, z kolei w Darwin czy Coogee modlący zebrali się na plaży. W Sydney różaniec był odmawiany na moście Sydney Harbour.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem