Reklama

Lublin - muzeum Solidarności

Cena wolności

2019-08-05 10:18

Urszula Buglewicz

Paweł Wysoki
Ks. Bogusław Suszyło z relikwiami ks. Jerzego Popiełuszki

Muzeum Solidarności przypomina nam, że przez solidarny, wspólny wysiłek, wspierani łaską i mocą Ducha Świętego, budujemy szczęśliwą teraźniejszość i pomyślność naszej Ojczyzny - mówił abp Stanisław Budzik.


Na muzealnej mapie Lublina pojawiła się nowa placówka. W samym centrum miasta, w poklasztornych budynkach przy kościele pw. św. Piotra Apostoła, od kilku miesięcy działa Muzeum Solidarności. Miejsce ekspozycji pamiątek związanych z „Solidarnością” i bł. ks. Jerzym Popiełuszką nie jest przypadkowe. Świątynia przy ul. Królewskiej od lat gromadzi na modlitwie osoby, dla których Polska jest bezcenną wartością. Kompleksowa renowacja kościoła i budynków poklasztornych stała się okazją do wygospodarowania miejsca na prezentowanie wielu cennych pamiątek - świadków pięknej i trudnej historii kilku ostatnich dekad.

Modlitwa za Ojczyznę

Reklama

Na początku lat 80. XX w., gdy rozpalała się iskra „Solidarności”, kościół pw. św. Piotra stał się lubelskim centrum modlitwy za Ojczyznę. - Taką działalność duszpasterską podjęli oo. Jezuici, którzy przez 95 lat byli gospodarzami tego miejsca - wyjaśnia ks. Bogusław Suszyło, rektor kościoła. - Wierni gromadzili się tu na modlitwie w intencji Ojczyzny i za osoby represjonowane, szczególnie po wprowadzeniu stanu wojennego. Modlitwie towarzyszyła działalność charytatywna; opieką obejmowano rodziny osób związanych z „Solidarnością”, organizowano dla dzieci „wakacje z Bogiem”. Wyjątkowym czasem był październik 1984 r., gdy uprowadzono i w bestialski sposób zamordowano duszpasterza ludzi pracy, ks. Jerzego Popiełuszkę. Od 19 października wierni spontanicznie przychodzili na czuwania modlitewne, najpierw w intencji odnalezienia kapłana, a później, po odnalezieniu ciała, o beatyfikację męczennika. Tradycja modlitwy za Ojczyznę przez wstawiennictwo ks. Jerzego Popiełuszki trwa do dzisiaj - wyjaśnia Ksiądz Rektor.

Ważne pamiątki

W Muzeum Solidarności można zobaczyć m.in. sztandary z niektórych zakładów pracy, w których robotnicy w lipcu 1980 r. przystąpili do strajków, a później utworzyli NSZZ „Solidarność”. Są znaczki pocztowe, karty i plakaty wyrażające nastroje społeczne tamtego czasu, a także liczne zdjęcia. Na wielu z nich widać morze ludzi, wylewające się na ulice daleko poza bramy kościoła; to rzesza tych, którzy w pokojowy sposób, z Bogiem w sercu i modlitwą na ustach walczyli z komunizmem. Na uwagę zasługują ornaty, w których sprawowane były wówczas Msze św. za Ojczyznę. Wśród pamiątek są również te związane z ks. Popiełuszką, jego portret oraz zdjęcia rodziców, którzy gościli w Lublinie; dostępna jest także cyfrowa wersja kazań. Na ścianie dumnie prezentuje się sztandar Grupy Duszpasterskiej bł. ks. Jerzego Popiełuszki, wyhaftowany przez Helenę Miturską na Mszę św. beatyfikacyjną kapłana - męczennika. Wiele cennych pamiątek zachowanych jest w wersji cyfrowej i udostępnianych zwiedzającym w formie prezentacji multimedialnych lub filmów. - Przygotowaliśmy wystawę głównie z myślą o młodym pokoleniu, które wolnościowy zryw Polaków zna tylko z książek i opowieści. Chcemy przybliżyć im tamten czas, by wiedzieli jaką cenę ich rodzice i dziadkowie zapłacili za wolność. Chcemy przypominać, że stąd ruszyła lawina, że „Solidarność” zaczęła się w Lublinie, że przed gdańskim sierpniem był lubelski lipiec. Musimy też pamiętać o tysiącach nieznanych nam z nazwiska osób, które zryw wolnościowy wpierały modlitwą - podkreśla ks. Suszyło. W ofercie muzeum znajdują się warsztaty edukacyjne, w których uczestniczyć mogą nawet młodsze dzieci. Ksiądz Rektor zwraca się z prośbą o udostępnianie pamiątek związanych z „Solidarnością”, które mogły by być pokazywane podczas wystaw czasowych.

Zadanie dla wszystkich

- Najcenniejszym skarbem naszego muzeum, a także rektoratu, są ludzie, którzy utożsamiają się z kościołem przy ul. Królewskiej, z jego historią. Dzięki nim to miejsce jest ciągle żywe. Nie ma tygodnia, żebym nie spotkał kogoś, kto tu powraca, czasem z rodziną czy znajomymi, i opowiada o wydarzeniach sprzed 30-40 lat. Zdarza się, że gdy jestem gdzieś w diecezji, podchodzą do mnie osoby, które wspominają, jak przyjeżdżały tu z rodzinami, z kolegami z zakładów pracy, na modlitwę za Ojczyznę - mówi ks. Bogusław Suszyło. Niegdyś Mszy św. za Ojczyznę, zamawianych przez środowiska ludzi pracy, instytucje i szkoły, było sprawowanych nawet po kilka w tygodniu. Teraz też takie intencje się zdarzają, ale centrum modlitwy za Polskę jest 19. dzień każdego miesiąca. Grupa duszpasterska bł. ks. Jerzego Popiełuszki przygotowuje okolicznościowe liturgie co miesiąc, nieustannie od 1984 r. Animatorkami wspólnoty są Helena Miturska i Iwona Nawrocka. - Modlitwa jest wciąż potrzebna. Mamy wolną Polskę, ale nie możemy zapomnieć o naszej historii, o naszej tożsamości; o tym, że wolność to zadanie dla nas wszystkich. Z jednej strony jest to upamiętnienie tego, co było, wielkiego zrywu Polaków, ale z drugiej to przede wszystkim przesłanie, by nie zmarnować tego, co wywalczyły minione pokolenia, by wciąż pamiętać, że jak mówił św. Jan Paweł II, wolność jest nam dana i zadana, że każdy z nas ciągle do niej dorasta - podkreśla Ksiądz Rektor.

Zło dobrem zwyciężać

W gronie osób, które od lat 80. XX w. związane są z rektoratem przy ul. Królewskiej, jest Iwona Nawrocka. Wspomina niezwykłe ożywienie modlitewne Lublina po uprowadzeniu ks. Jerzego Popiełuszki. - Najpierw modliliśmy się tu dzień i noc o odnalezienie ks. Jerzego, później o beatyfikację; teraz o kanonizację. Ks. Popiełuszko, dla nas święty, wciąż gromadzi ludzi pragnących odnowy Ojczyzny - mówi Nawrocka. Chociaż nigdy osobiście go nie spotkała, jest kapłanem, który wywarł największy wpływ na jej życie. Dzięki niemu pokochała Polskę tak bardzo, że w czasach komunistycznego terroru zdolna była do wielu poświęceń. Wraz z ludźmi „Solidarności” wychodziła na ulice, by upominać się o Boga w przestrzeni publicznej, uczestniczyła w spotkaniach modlitewnych w intencji Ojczyzny m.in. w Częstochowie, Warszawie i Włoszczowej; w 1989 r. pielgrzymowała w worze pokutnym na Jasną Górę. Po transformacji ustrojowej poświęciła się głoszeniu idei ks. Popiełuszki w różnych środowiskach. - Ojczyzna wciąż potrzebuje wsparcia; ciągle też trzeba walczyć z różnymi zniewoleniami i modlić się o wolność ducha. Mamy wspaniałego patrona, który uczy nas, jak „zło dobrem zwyciężać” - mówi pani Iwona. Jej wielkim marzeniem jest, by doczekać kanonizacji ks. Jerzego, choć mówi z przekonaniem, że „jest święty od dawna”. Gdy recytuje wiersz Heleny Boguszewskiej o ks. Popiełuszce (napisany w 1985 r.), jej twarz promienieje: - „Byłeś wolnością na słonecznej wyspie i wokół ze zbolałej ziemi w górę dźwigałeś człowieka (…) Z krwawej ofiary świętego patrona zrodzi się Polska, ta prawdziwa, wolna”. Gdy pierwszy raz słuchała tych słów, w czasach gdy za sam udział w modlitwie za Ojczyznę groziło więzienie, nie sądziła, że tak szybko spełni się poetyckie proroctwo. - Pan Bóg dawał taką odwagę, że człowiek się nie bał układać krzyży z kwiatów lub świec, jeździć na pielgrzymki ludzi pracy na Jasną Górę, przemycać solidarnościowych transparentów… Szłam przeciw zomowcom bez lęku, bo ks. Jerzy zawsze był i wciąż jest ze mną - podkreśla Iwona Nawrocka.

Biblijna litania do Najświętszego Imienia Miriam

2019-12-08 23:38

Agnieszka Bugała

Wrocławski biblista ks. Mariusz Rosik napisał książkę o Maryi, pierwszej charyzmatyczce. Już wkrótce będzie można przeczytać całość, ale nam udało się dotrzeć do jej wyjątkowego fragmentu – modlitwy, autorstwa księdza profesora, proponowanej do prywatnego odmawiania. Ks. Rosik wyjawia, że w trakcie pracy nad książką o Matce Jezusa skupił się przede wszystkim na Piśmie Świętym i z niego czerpał po to, aby pokazać, że wszystko to, w co wierzą katolicy odnośnie Maryi ma mocne podstawy biblijne.

pixabay

- Można zapytać: czy Biblia mówi o niepokalanym poczęciu? Owszem, daje solidne przesłanki dla tej prawdy wiary. Tak solidne, że odrzucenie jej wydaje się mniej rozumne i mniej logiczne niż jej przyjęcie – mówi w zapowiedzi.

Biblijna Litania do Najświętszego Imienia Miriam to 33 wezwania – obrazy z niezwykłego życiorysu Maryi – każde z wezwań modlitwy odnajdzie potwierdzenie i rozwinięcie w kolejnych rozdziałach książki. Czy liczba 33 była zamierzoną przez autora? Nie wiemy, ale bez wątpienia oddaje ona prawdziwą pełnię ducha Maryi- życie dla Chrystusa i w Chrystusie, z pełnym zaangażowaniem w każdy rok Jego życia na ziemi.

- Modlitwa zanoszona przez ręce Maryi, zwłaszcza w czasie Adwentu, ma dodatkowy wymiar – Maryja czekała na Jezusa najpiękniej – podkreśla ks. Rosik

Zamieszczamy litanię do prywatnego odmawiania:

Litania do Najświętszego Imienia Miriam

Kyrie, elejson! Chryste elejson, Kyrie elejson!

Chryste, usłysz nas! Chryste, wysłuchaj nas!

Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami.

Synu, Odkupicielu świata, Boże, zmiłuj się nad nami.

Duchu Święty, Boże, zmiłuj się nad nami.

Miriam, Dziewczyno z Nazaretu, módl się za nami,

Miriam, Oblubienico Józefa cieśli, módl się za nami,

Miriam z rodowodu Zbawiciela, módl się za nami,

Miriam, łaską wypełniona, módl się za nami,

Miriam, przez łaskę odnaleziona, módl się za nami,

Miriam, roztropnie Boga pytająca, módl się za nami,

Miriam, Pani pięknej radości, módl się za nami,

Miriam, Matko oczekująca, módl się za nami,

Miriam, Syna Bożego rodząca, módl się za nami,

Miriam, Dziewico na zawsze, módl się za nami,

Miriam, w dziewictwie mocą Najwyższego osłonięta, módl się za nami,

Miriam, z Bogiem w modlitwie złączona, módl się za nami,

Miriam, w Betlejem Jezusa rodząca, módl się za nami,

Miriam, sprawy Boże sercem medytująca, módl się za nami,

Miriam, z duszą mieczem przeszytą, módl się za nami,

Miriam, wędrowców ze Wschodu przyjmująca, módl się za nami,

Miriam, do Egiptu wędrująca, módl się za nami,

Miriam, Niewiasto z Kany Galilejskiej, módl się za nami,

Miriam, Ewo Nowego Przymierza, módl się za nami,

Miriam, szabat świętująca, módl się za nami,

Miriam, Jezusa poszukująca, módl się za nami,

Miriam, słowa Bożego słuchająca, módl się za nami,

Miriam, pod krzyżem Jezusa bolejąca, módl się za nami,

Miriam, Kościół Chrystusowy rodząca, módl się za nami,

Miriam, piękna Pani z wieczernika, módl się za nami,

Miriam, w niebie królująca, módl się za nami,

Miriam, w słońce obleczona, módl się za nami,

Miriam, Matko Mistycznego Chrystusa, módl się za nami,

Miriam, świątynio Boga, módl się za nami,

Miriam, wierna ikono Kościoła, módl się za nami,

Miriam, Niepokalanie Poczęta, módl się za nami,

Miriam, Arko Nowego Przymierza, módl się za nami,

Miriam, bezinteresownie pomoc niosąca, módl się za nami,

Miriam, światłem tajemnic Chrystusa jaśniejąca, módl się za nami.

Módlmy się:

Miriam, w chwili zwiastowania mocą Ducha Świętego osłonięta, uproś nam łaskę wrażliwości na Jego natchnienia, abyśmy za Twoim przykładem przyjęli do serca Jezusa, Twojego Syna i za Twoim wstawiennictwem kroczyli bezpiecznie drogami Tego, który żyje i króluje na wieki wieków. Amen.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wspomnienie Matki Bożej Loretańskiej

2019-12-10 07:24

brewiarz.pl

Kult Matki Bożej Loretańskiej wywodzi się z sanktuarium domu Najświętszej Maryi Panny w Loreto. Jak podaje tradycja, jest to dom z Nazaretu, w którym Archanioł Gabriel pozdrowił przyszłą Matkę Boga i gdzie Słowo stało się Ciałem.

Monika Książek

Sanktuarium w Loreto koło Ankony (we Włoszech) jest pierwszym maryjnym sanktuarium o charakterze międzynarodowym i stało się miejscem modlitw wiernych. Wewnątrz Domku nad ołtarzem umieszczono figurę Matki Bożej Loretańskiej, przedstawiająca Maryję z Dzieciątkiem na lewej ręce. Rzeźba posiada dwie charakterystyczne cechy: jedna dalmatyka okrywa dwie postacie, a twarze Matki Bożej i Dzieciątka mają ciemne oblicza. Pośród kaplic znajdujących się w bazylice warto wspomnieć Kaplicę Polską, ozdobioną freskami w latach 1920-1946, przedstawiającymi dwa wydarzenia z historii Polski: zwycięstwo Jana III Sobieskiego pod Wiedniem oraz cud nad Wisłą.

Zobacz także: Litania Loretańska do Najświętszej Maryi Panny

2000 lat temu w ciepłym klimacie Palestyny ludzie znajdowali schronienie w grotach wykuwanych w skałach. Czasem dobudowywano dodatkowe pomieszczenia. I tak pewnie postąpili Joachim i Anna, bo ich dom znajdował się obok groty, zbyt małej dla powiększającej się rodziny. Już pierwsi chrześcijanie otaczali to skromne domostwo opieką i szacunkiem. Między innymi cesarzowa Helena w IV w. zwiedziła je, pielgrzymując po Ziemi Świętej, i poleciła wznieść nad nim świątynię. Obudowany w ten sposób Święty Domek przetrwał do XIII w., chociaż chroniący go kościół był parokrotnie burzony i odbudowywany.

Gdy muzułmanie zburzyli bazylikę chroniącą Święty Domek, sam Domek przetrwał, o czym świadczą wspomnienia pielgrzymów odwiedzających w tym czasie Nazaret. Jednak po 1291 r. brakuje już świadectw mówiących o murach tego Domku. Kilka lat później domek Maryi "pojawił się" we włoskim Loreto. Dało to pole do powstania legendy o cudownym przeniesieniu Świętego Domku przez anioły.

Okazało się, że legenda ta wcale nie jest taka daleka od prawdy. W archiwach watykańskich znaleziono dokumenty świadczące o tym, że budynek z Nazaretu został przetransportowany drogą morską przez włoską rodzinę noszącą nazwisko Angeli, co po włosku znaczy aniołowie. Cała operacja przeprowadzona była w sekrecie ze względu na niespokojne czasy i strach o to, by cenny ładunek nie wpadł w niepowołane ręce. Była to na tyle skomplikowana akcja, że bez udziału Opatrzności i wojska anielskiego wydaje się, że była nie do przeprowadzenia. Nie od razu przewieziony budynek znalazł się w Loreto. Trafił najpierw do dzisiejszej Chorwacji, a dopiero po trzech latach pieczołowicie złożono go w całość w lesie laurowym, stąd późniejsza nazwa Loreto. Nie ulega też wątpliwości, że to ten sam Domek. W XIX w. prowadzono szczegółowe badania naukowe, które w pełni potwierdziły autentyczność tego bezcennego zabytku.

Do Loreto przybywali sławni święci, m.in. Katarzyna ze Sieny, Franciszek z Pauli, Ignacy Loyola, Franciszek Ksawery, Franciszek Borgiasz, Ludwik Gonzaga, Karol Boromeusz, Benedykt Labre i Teresa Martin.

Jest to miejsce szczególnych uzdrowień i nawróceń. Papież Leon X w swojej bulli wysławiał chwałę tego sanktuarium i proklamował wielkie, niezliczone i nieustające cuda, które za wstawiennictwem Maryi Bóg czyni w tym kościele.

Ciekawa jest także historia papieża Piusa IX i jego uzdrowienia, które zawdzięcza właśnie Matce Bożej z Loreto. Według historyków, młody hrabia Giovanni Maria Mastai-Ferretti już od wczesnego dzieciństwa poświęcony był Dziewicy Maryi. Jego rodzice wraz z dziećmi każdego roku jeździli do Świętego Domu. Początkowo ich syn miał być żołnierzem broniącym Stolicy Apostolskiej. Zachorował jednak na epilepsję. Lekarze przepowiadali bliski koniec. Jednak za namową papieża Piusa VIII postanowił poświęcić się całkowicie służbie Bożej. Odbył pielgrzymkę do Loreto, aby błagać o uzdrowienie. Ślubował tam, że jeśli otrzyma tę łaskę, wstąpi w stan kapłański. Gdy Święta Dziewica wysłuchała go, po powrocie do Rzymu został księdzem, mając 21 lat.

To właśnie papież Pius IX ogłosił światu dogmat o Niepokalanym Poczęciu. "Oprócz tego, że został mi przywrócony wzrok, to jeszcze ogarnęło mnie ogromne pragnienie modlitwy. To było największe wydarzenie w moim życiu, bo właśnie w tym miejscu narodziłem się z łaski i Maryja odrodziła mnie w Bogu, gdzie Ona poczęła Jezusa Chrystusa".

Warto pamietać, że rejon Marchii Ankońskiej, gdzie leży Loreto, był w lipcu 1944 r. wyzwolony spod władzy hitlerowców przez 2. Korpus Polski pod dowództwem gen. Andersa. Bitwa o Loreto i później bitwa o Ankonę to wielki sukces militarny Polaków w ramach tzw. Kampanii Adriatyckiej. Włosi byli wdzięczni Polakom za uchronienie najcenniejszych zabytków, w tym Domku Loretańskiego. W Loreto, u stóp bazyliki, znajduje się polski cmentarz wojenny, gdzie pochowanych jest ponad 1080 podkomendnych gen. Władysława Andersa. Natomiast wewnątrz bazyliki jest polska kaplica. W jej ołtarzu widać portrety polskich świętych: św. Jacka Odrowąża, św. Andrzeja Boboli i św. Kingi.

Z Loreto związana jest też Litania Loretańska do Najświętszej Maryi Panny, która rozbrzmiewa również w polskich kościołach i kapliczkach każdego roku, zwłaszcza podczas nabożeństw majowych. Mimo że w historii powstało wiele litanii maryjnych, to powszechnie i na stałe przyjęła się właśnie ta, którą odmawiano w Loreto. Została ona oficjalnie zatwierdzona przez papieża Sykstusa V w 1587 r.

Wnętrze kościoła w polskim Loretto. Święty Domek w Loreto stał się wzorem do urządzania podobnych miejsc kultu w całym chrześcijańskim świecie. Również w Polsce wybudowano kilka Domków Loretańskich (znane miejsca to Gołąb, Głogówek, Warszawa-Praga, Kraków, Piotrkowice, Bydgoszcz).

Bardzo znane jest sanktuarium maryjne w Loretto niedaleko Wyszkowa. Jego początki sięgają 1928 roku. Wówczas bł. Ignacy Kłopotowski, założyciel Zgromadzenia Sióstr Loretanek i ówczesny proboszcz parafii Matki Bożej Loretańskiej w Warszawie, zakupił od dziedzica Ziatkowskiego duży majątek - Zenówkę nad Liwcem w pobliżu Warszawy. 27 marca 1929 roku zmieniono urzędową nazwę miejscowości na Loretto, nawiązując w ten sposób bezpośrednio do Sanktuarium Świętego Domku Matki Bożej w Loreto.

Na początku była tu tylko skromna kapliczka w lesie. Z uwagi na wzrastającą liczbę wiernych przychodzących na nabożeństwa, konieczne było wybudowanie dużej kaplicy poświęconej Matce Bożej Loretańskiej. Mimo utrudnień ze strony PRL-owskich władz, prace rozpoczęto w 1952 roku. Pierwsza Msza św. została odprawiona 19 marca 1960 roku. Prace nad wykończeniem kaplicy trwały przez wiele lat.

Ostateczny wystrój nadał kaplicy artysta Jerzy Machaj, a jej poświęcenia dokonał 19 lutego 1984 r. ks. bp Jerzy Modzelewski. Początkowo kaplica była pod wezwaniem Matki Bożej Różańcowej. W 1981 roku sprowadzono z Włoch wierną kopię figury Matki Bożej Loretańskiej. Od tej pory kaplica znana jest pod wezwaniem Matki Bożej Loretańskiej. Obecnie w polskim Loretto mieści się klasztor sióstr loretanek i dom nowicjatu, dom dla osób starszych pod nazwą "Dzieło Miłości im. ks. Ignacego Kłopotowskiego", domy rekolekcyjne, wypoczynkowe i kolonijne. Sanktuarium to jest celem pielgrzymek nie tylko z okolicznych dekanatów i parafii. Odpust w Loretto odbywa się w niedzielę po święcie Narodzenia Matki Bożej, czyli po 8 września. Wierni modlą się przed figurą Matki Bożej Loretańskiej i przy grobie bł. ks. Ignacego Kłopotowskiego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem