Reklama

Krasnobród 2010

Dzień Wspólnoty Oaz Rekolekcyjnych

Jeśli ktoś chciałby napełnić się entuzjazmem, zobaczyć rozmodlone dzieci i młodzież, poczuć prawdziwą radość w Duchu Świętym, powinien przyjechać do Krasnobrodu na Dzień Wspólnoty Oaz Rekolekcyjnych

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Nie ulega wątpliwości, że zamysł ks. Franciszka Blachnickiego, polegający na przeżywaniu wakacyjnych rekolekcji jest wciąż aktualny. Często gdy rozmawia się z rodzicami uczestników rekolekcji, można usłyszeć, że ich dzieci wróciły do domów pozytywnie odmienione. Wiele elementów składa się na ten fenomen oazy, ale najważniejszym z nich jest cudowne działanie Ducha Świętego.
Spotkanie zwane Dniem Wspólnoty odbyło się 9 lipca br. w kościele pw. Ducha Świętego w Krasnobrodzie, gdzie posługę proboszcza pełni ks. Roman Sawic, moderator Ruchu Światło-Życie naszej diecezji. Zgromadzili się na nim uczestnicy rekolekcji, zaproszeni goście, rodzice i przyjaciele oazowiczów, a także mieszkańcy Krasnobrodu. Rekolekcje w terminie od 27 czerwca do 12 lipca odbywały się w trzech miejscach: Oaza Dzieci Bożych w Mokrem, Oaza Nowej Drogi w Różańcu oraz Oaza Nowego Życia zerowego stopnia w Korchowie. W rekolekcjach posługiwali kapłani diecezjalni: ks. Leszek Boryło, ks. Piotr Grzechnik, ks. Marek Mazurek, ks. Maciej Lewandowski, ks. Michał Skubis i ks. Tomasz Pachuta. Również wiele innych osób było zaangażowanych w przebieg rekolekcji: animatorzy, wolontariusze, dobroczyńcy. Dzień Wspólnoty to nie tylko czas dziękczynienia za wszystkie dary otrzymane podczas rekolekcji, ale także prezentacja poszczególnych wspólnot.
Wszyscy spotkali się na placu przed kościołem ok. godz. 10.00. Po powitaniu nastąpiły prezentacje oaz. Każda wspólnota przygotowała krótkie scenki ukazujące istotę rekolekcji, znaki oazy w formie proporców oraz piosenki. Na uwagę zasługują pełne humoru występy najmłodszych oazowiczów, którzy w krzywym zwierciadle ukazywali propozycje współczesnego świata oraz wartości, jakie niesie ze sobą życie duchowe. Najlepsze polskie kabarety nie powstydziłyby się sceny imitującej koncert muzyki metalowej. Tematem przewodnim innych przedstawień było hasło roku formacyjnego w Ruchu Światło-Życie: „Słuchać Pana”. Choroba współczesnego pokolenia dzieci i młodzieży to wielkie problemy z koncentracją, a więc ten temat pracy formacyjnej wychodzi naprzeciw konkretnym potrzebom. Jednocześnie podkreśla wagę poznawania Pisma Świętego na każdym etapie życia, od popularnych Biblii w obrazkach do medytacji biblijnych.
Ok. 11.00 rozpoczęła się Godzina Świadectw, podczas której uczestnicy rekolekcji opowiadali o swoich przeżyciach, dzielili się działaniem Boga, jakiego doświadczyli w przeciągu ostatnich dni. Po tych wzruszających chwilach nastąpiło przygotowanie do Eucharystii. Po raz kolejny utworzyła się - wedle określenia bp. Wacław Depo - oazowa orkiestra, w której śpiewało kilkadziesiąt osób, a pośród instrumentów można było znaleźć saksofony, skrzypce, gitary, organy i bębenki. Eucharystii przewodniczył ks. Roman Sawic. W homilii mówił o obecności Ducha Świętego w procesie formacji oazowej. Ukazywał, że wysiłki ludzi posługujących w Ruchu Światło-Życie zostają stopione z mocą Ducha Świętego, obecnego w Kościele poprzez dar Pięćdziesiątnicy.
Po Mszy św. miała miejsce Agapa, czyli wspólny posiłek, czas dzielenia się i czas osobistych spotkań. Finałem Dnia Wspólnoty jest zawsze nabożeństwo zwane Godziną Odpowiedzialności i Misji. Podczas tego nabożeństwa składane są deklaracje Krucjaty Wyzwolenia Człowieka, czyli dzieła polegającego na podjęciu dobrowolnej abstynencji od alkoholu w intencji ocalenia narodu od plagi alkoholizmu.
Dzień Wspólnoty zakończył się odśpiewaniem pieśni „Zjednoczeni w Duchu”. To spotkanie było mocnym akordem kończącym rekolekcje. Po nim nastąpiły jeszcze dwa dni wspólnej modlitwy i zabawy. A po rekolekcjach młodzi chrześcijanie wrócili do domów, aby w swoich środowiskach być solą ziemi i światłem świata (por. Mt 5, 13-16).

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2010-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zmarł Angelo Gugel, „cień” Jana Pawła II

2026-01-18 11:45

[ TEMATY ]

Angelo Gugel

Z archiwum Biocchi

Jan Paweł II w Dolomitach z towarzyszami górskich wypraw: żandarm Egildo Biocca, ks. Stanisław Dziwisz i Angelo Gugel

Jan Paweł II w Dolomitach z towarzyszami górskich wypraw: żandarm Egildo Biocca, ks. Stanisław Dziwisz i Angelo Gugel

Przez cały pontyfikat Jana Pawła II był „cieniem” Papieża - stał tuż obok niego, zawsze do dyspozycji, gdy zachodziła taka potrzeba. To Włoch z regionu Veneto Angelo Gugel. Na niezliczonej ilości zdjęć przy Ojcu Świętym widzimy tego dystyngowanego, elegancko ubranego mężczyznę, który pełnił funkcję papieskiego „aiutante di camera”, czyli kamerdynera, adiutanta.

Gugel towarzyszył Papieżowi podczas różnorodnych uroczystości i audiencji, w podróżach apostolskich ale także w chwilach odpoczynku zarówno w papieskim apartamencie jak i na wakacjach w Castel Gandolfo i w górach. Do historii przeszło jego zdjęcie na białym papieskim jeepie, gdy 13 maja 1981 r. podtrzymuje upadającego po zamachu Jana Pawła II.
CZYTAJ DALEJ

Kompromitacja Europy na Grenlandii

2026-01-17 12:02

[ TEMATY ]

komentarz

Grenlandia

Adobe Stock

Po wielu latach krytyki europejskiego kolonializmu prawie cała Europa staje w obronie duńskiej kolonii w Ameryce – tak najkrócej można określić całą awanturę wokół Grenlandii. Czy się komuś to podoba, czy nie, Grenlandia jest arcyważną wyspą z militarnego punktu widzenia, a Dania całkowicie ją zapuściła pod względem obronnym.

Wbrew pozorom ze stolicy Grenlandii do Nowego Jorku jest znacznie bliżej niż do Kopenhagi, bo wyspa leży na zachodniej półkuli i geograficznie należy do Ameryki Północnej. Grenlandczycy przez wieki przyzwyczaili się do Duńskiej dominacji na wyspie, ale nie pałają do nich przesadną sympatią. Także Duńczycy nic ze swojej kolonii nie mają, bo co roku muszą dopłacać do niej ok. 700 mln dolarów. A i tak jest to kropla w morzu potrzeb.
CZYTAJ DALEJ

Rząd D. Tuska zamyka porodówki. Ekspert: to zwiększanie ryzyka dla matek i noworodków

Krwotok, brak znieczulenia, zbyt długi transport. Takie scenariusze w polskich porodówkach nie są teorią – powiedział PAP prof. Przemysław Kosiński z UCK WUM. Dodał, że przy małej liczbie porodów doświadczenie zespołu zanika, a to grozi tragedią więc potrzeba sieci dobrze przygotowanych porodówek.

PAP: Wyobraźmy sobie sytuację graniczną. Jest telefon na numer 112. Dzwoni kobieta w ciąży. Mówi, że ma skurcze, odeszły jej wody, pojawiło się krwawienie. Do najbliższej porodówki jest sto kilometrów. Co powinno się jej doradzić?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję