Reklama

Parafia może na nas liczyć

Niedziela małopolska 35/2010

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Od 25 lat kolejne pokolenia młodzieży mieszkającej na Kurdwanowie uczestniczą w Ruchu Światło-Życie. Wraz z parafią obchodzą w tym roku jubileusz. Oaza szykuje się do świętowania, które zaplanowała na tegoroczną jesień. Przy okazji przygotowań byli i obecni oazowicze z Kurdwanowa, wspominają początki wspólnoty.

Stworzyli zwartą grupę

Reklama

- Wszystko zaczęło się w 1985 r., kiedy podczas Mszy św., odprawianych wówczas w Łagiewnikach (w kościele pw. Najświętszego Serca Jezusowego - przyp. red.), w jedną z sierpniowych niedziel nasz proboszcz ks. Jan Mrowca poinformował o pielgrzymce młodzieży oazowej do Kalwarii - wspomina Elżbieta Szczałba, animatorka. - Zgłosiło się nas pięcioro: Małgosia Boczarska, która jest obecnie siostrą Zofią i pracuje w Rydze, Edyta, Beata, Maciek oraz ja. Wspólnie pojechaliśmy do Kalwarii. W tworzącej się parafii wszystko było nowe, niesamowite i sprawiało wiele radości. Tworzyliśmy zwartą grupę, która starała się mądrze i świadomie zagospodarować wolny czas. Zwłaszcza, że na nowym osiedlu do młodzieży nie kierowano żadnej oferty. Były więc wyjazdy, wyjścia do kina, wspólne oglądanie filmów na wideo. Organizowaliśmy ogniska, mecze piłki nożnej, gry w ringo, a zimą zjeżdżanie na „czym kto miał” z tutejszej górki (śmiech). W szczytowym momencie było nas ok. 100 osób. Nigdy nie zapomnę wyjazdu na tygodniowe ferie do Nowego Bystrego. Uczestniczyło w nich 99 oazowiczów, którymi opiekowali się animatorzy i prowadzący od początku wspólnotę ks. Piotr Miszczyk.
Po pierwszym duszpasterzu, moderatorze parafialnym przybywali kolejni kapłani, opiekunowie oazy: ks. Kazimierz Duraj, ks. Jan Mrózek, ks. Marian Wieczorek. Ponadto działalność wspólnoty wspierały Siostry Nazaretanki, w tym s. Alina Furczyk (mocno zaangażowana w diakonię muzyczną), s. Julita Szydlak oraz s. Adriana Gardas. Duszpasterzem, który najdłużej prowadzi kurdwanowską oazę jest obecny moderator rejonowy, ks. Jan Dziubek.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Modlą się…

Przez 25 lat trwania oazy w parafii jej kolejni uczestnicy wypracowali zwyczaje, które do dziś są kontynuowane. Równocześnie pojawiają się nowe pomysły. Jak piszą na swojej stronie internetowej www.oazakurdwanow.pl.tl, obecnie wspólnota liczy ok. 60 osób. To twórczy, ambitni i świadomi roli, jaką pełnią w życiu parafii, gimnazjaliści, licealiści i studenci. - W tygodniu animatorzy spotykają się ze swoimi grupami - opowiada Magda Migda, która jeszcze przed wakacjami prowadziła grupę, a obecnie jest żoną i z wielkim sentymentem wspomina posługę animatorki. - We wtorki grupa osób odmawia Koronkę do Miłosierdzia Bożego po wieczornej Mszy św. W piątki przed Mszą św. odbywają się próby śpiewu, a potem spotkania w salce. W każdy 3. piątek miesiąca uczestniczymy w adoracji Najświętszego Sakramentu. W niedzielę przygotowujemy i dbamy o oprawę liturgiczną i muzyczną na Mszy św. o 8.30. - Trzeba dodać - uzupełnia Jarek Migda, mąż Magdy - że w soboty, w zależności od pory roku, organizowane są zajęcia sportowe. Zimą wyjeżdżamy na narty, a w lecie uczestniczymy w wycieczkach rowerowych, albo meczach piłki nożnej.

…pomagają…

Reklama

- Oprócz schematu tygodniowego jest porządek wynikający z roku liturgicznego - dodaje Anna Kowalczyk, od wielu lat animatorka muzyczna. - Wypracowaliśmy taki system, że na początku września animatorzy uczestniczą w dniach skupienia, podczas których planują pracę na kolejny rok. Staramy się stworzyć pewną wizję, wyznaczyć konkretny temat, który będzie nam towarzyszył. Potem zagadnienia realizowane w trakcie piątkowych spotkań układają się w całość podporządkowaną temu nadrzędnemu tematowi. W czasie dni skupienia dokonujemy również podsumowania minionego roku. Zastanawiamy się, co było w nim dobrego, co można zmienić, z czego zrezygnować, co nowego wprowadzić. Ponadto przygotowujemy na Boże Narodzenie szopkę, a na Boże Ciało - czwarty ołtarz. Organizujemy nocne czuwanie przed zesłaniem Ducha Świętego. Są też zadania, które wykonujemy, gdy Ksiądz Proboszcz albo ksiądz Jan proszą nas o przygotowanie, czy pomoc w zorganizowaniu konkretnych wydarzeń. To też charakterystyczne dla naszej oazy, że gdy nas w parafii poproszą o pomoc, to my się w to angażujemy. Mówi się, że na nas można liczyć! Dla mnie jednak szczególnie ważny jest udział oazy w uroczystościach Triduum Paschalnego. Już dwa miesiące wcześniej przygotowujemy śpiewy na ten szczególny czas. Z moich obserwacji wynika, że parafianie na to czekają, a potem przychodzą, aby podziękować, wyrazić podziw i uznanie dla naszego zaangażowania. No i od kilku lat przed Wielkanocą Ksiądz Proboszcz pyta, kiedy będziemy śpiewać „Baranki”.

…wspólnie spędzają czas

Od początku duszpasterze zajmujący się prowadzeniem oazy starali się pokazywać i udowadniać, że można mądrze i odpowiedzialnie zagospodarować czas. Stąd cykliczne wyjazdy na zimowe ferie, od 11 lat połączone z nauką jazdy na nartach. - Ksiądz Jan, który jest świetnym narciarzem, nauczył wiele osób jak sobie radzić na wyciągach, chociaż jego styl uczenia jest nietypowy. Stawia człowieka na stoku, lekko popycha, kreśli znak krzyża i mówi „jedź” - ze śmiechem opowiada Magda Migda. Trzeba zaznaczyć, że w ciągu ostatnich 11 lat wzrosła zdecydowanie liczba narciarzy z Kurdwanowa! Ksiądz Jan organizuje również wakacyjne wędrówki po górach. Ponadto młodzież urządza sobie w domu parafialnym andrzejki i zabawy sylwestrowe. Przed Pasterką łamią się opłatkiem. Natomiast w czerwcu uczestniczą w ognisku rozpoczynającym czas wypoczynku i wakacyjnych rekolekcji.

Wiele zawdzięczają oazie

Moi rozmówcy podkreślali, że czas przeżyty we wspólnocie owocuje, że formacja duchowa, którą się wynosi z Ruchu, daje siłę do pokonywania życiowych trudności. - Nigdy nie zapomnę pierwszego zetknięcia z oazą - wspomina Andrzej Ożadowicz. - Miałem wtedy 15 lat, a mimo to starsi oazowicze nie stwarzali dystansu, byli otwarci na nas. Szybko odnalazłem swoje miejsce w diakonii muzycznej. Tę otwartość zabrałem w dorosłe życie. Każdemu spotkanemu człowiekowi daję duży kredyt zaufania. - W oazie wypracowałam hierarchię wartości, która obowiązuje mnie bez względu na to, gdzie jestem, z kim przebywam - mówi Anna Kowalczyk. - A w życiu spotyka się bardzo różnych ludzi. Dla wielu kolegów z grupy na uczelni przez dłuższy czas byłam ciekawostką, nie mogli zrozumieć, dlaczego nie idę z nimi na piwo. A to właśnie z oazy czerpię siłę, aby bez względu na otoczenie zachować sposób życia zgodny z Ewangelią. - Byłam bardzo zamkniętą osobą - wspomina Elżbieta Szczałba. - Nie potrafiłam publicznie zabrać głosu. Dary Ducha Świętego otrzymane podczas błogosławieństwa animatorów dokonały przemiany. Ponadto miałam świadomość, że za słowami powinny iść czyny, że nie mogę tylko mówić o Bogu, o Ewangelii, ale że powinnam zgodnie z tym co mówię, postępować (…) Jednak najważniejsze, co dała mi oaza, to dar spotkania z Jezusem!
- Zasadniczym celem życia wspólnoty jest wzmacnianie przyjaźni z Panem Jezusem - wyjaśnia ks. Jan Dziubek, podsumowując rozmowę. - Podejmowanie trudu pracy nad sobą, kształtowanie serca, odkrywanie życiowego powołania. Młodzież to powołanie w oazie odkrywa: do kapłaństwa, do życia zakonnego, do samotności czy małżeństwa. Ponadto przez służbę we wspólnocie realizuję powołanie kapłańskie, sprawując sakramenty święte, głosząc i wyjaśniając Słowo Boże. Bardzo się cieszę, że mogę towarzyszyć młodzieży i w ten sposób im pomagać, A równocześnie jako kapłan w tej posłudze się odnajduję.

Gotowi do dorosłego życia

Proboszcz parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego na Kurdwanowie, ks. prał. Jan Mrowca stwierdza, że na przestrzeni ostatnich 30 lat prawie wszyscy kapłani i siostry zakonne wywodzący się z osiedla, albo tu pracujący, przeszli przez formację oazową. - Wielu byłych oazowiczów mieszka na naszym osiedlu - dodaje - Oaza dobrze przygotowuje do małżeństwa i życia w rodzinie. Ale od kilku lat coraz trudniej namówić młodzież do włączenia się do ruchu oazowego.
Ołena Ożadowicz, która wywodzi się z oazy założonej na Ukrainie przez siostrę Alinę Furczyk (współpracującą wcześniej z oazą na Kurdwanowie), potwierdza spostrzeżenia Księdza Proboszcza na temat oazowych małżeństw: - Z Andrzejem jesteśmy małżeństwem 9 lat. W naszym życiu nie ma tego zabiegania. Mąż ma czas dla dzieci, dla domu, ale przede wszystkim mamy czas dla Pana Boga. Staramy się wspólnie iść od kościoła, przystępować do spowiedzi. I mimo wielu życiowych problemów pamiętamy o hierarchii, którą wynieśliśmy z oazy. - W małżeństwie oazowym nie zatrzymujemy się na etapie akceptowania się ze wszystkimi niedoskonałościami, ale mając ich świadomość, staramy się nad sobą pracować i poprawiać relacje w taki sposób, aby się wzajemnie nie krzywdzić - dodaje Magda Migda.

2010-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dziecko rośnie, napełnia się mądrością, a łaska Boga spoczywa na Nim

2026-01-12 12:14

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Proroctwo Malachiasza powstaje po powrocie z wygnania, w epoce perskiej. Świątynia już działa, a w kulcie mnożą się zaniedbania. W poprzednim rozdziale pada pytanie: „Gdzie jest Bóg sprawiedliwości?” (Ml 2,17). Odpowiedź zaczyna się od słowa „Oto”. Biblia Tysiąclecia mówi: „wyślę anioła mego”. Hebrajskie (mal’akh) znaczy „posłaniec” i gra z imieniem proroka („Malachiasz” = „mój posłaniec”). Anioł „przygotuje drogę”, więc najpierw prostuje ścieżki serca. Nowy Testament rozpoznaje w tym posłańcu Jana Chrzciciela (Mk 1,2; Mt 11,10; Łk 7,27). Potem brzmi zdanie o przyjściu Pana do swojej świątyni. Akcent pada na „swojej”. Świątynia należy do Boga, a nie do ludzkich planów. Pan przychodzi „nagle”. To słowo niesie zaskoczenie dla tych, którzy domagają się sądu, a nie dotykają własnej winy. Pada też tytuł „Anioł Przymierza” (mal’akh habbərît). W tekście biblijnym posłaniec nie tylko ogłasza przymierze, ale wprowadza je w życie. Obrazy „ognia złotnika” i „ługów folusznika” mówią o procesie, który wypala domieszki i wybiela tkaninę. „Synowie Lewiego” to słudzy ołtarza, więc chodzi o uzdrowienie serca liturgii i etosu kapłańskiego. „Ofiara Judy i Jeruzalem” staje się miła Panu jak w dawnych dniach. Dar płynie z wierności. Cyryl Jerozolimski w Katechezie 15 czyta Ml 3,1-3 jako proroctwo o dwóch przyjściach Chrystusa: wejściu do świątyni i przyjściu oczyszczającym, które odsłania prawdę o człowieku. Liturgia tego święta słyszy w Malachiaszu pierwszy krok tej obietnicy. Pan wchodzi do swojej świątyni niesiony na rękach Matki.
CZYTAJ DALEJ

Droga prowadzi przez cichość, miłosierdzie i wytrwałość

2026-01-12 12:10

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Prorok Sofoniasz przemawia w Jerozolimie za panowania Jozjasza (So 1,1). W tle stoi „dzień Pana”, czas sądu, który obnaża pychę i przemoc. W tej księdze padają twarde słowa o tych, którzy czują się bezpieczni dzięki pozycji i bogactwu. Na tym tle wybrzmiewa wezwanie skierowane do małych.
CZYTAJ DALEJ

Fatima: sanktuarium bazą dla ratowników usuwających skutki orkanu Kristin

2026-02-01 13:45

[ TEMATY ]

Fatima

sanktuarium

azą dla ratowników

orkan Kristin

PAP

Skutki orkanu Kristin

Skutki orkanu Kristin

Sanktuarium Matki Bożej Różańcowej w Fatimie, na środkowym zachodzie Portugalii, stało się bazą dla kilkuset ratowników walczących ze skutkami orkanu Kristin, jaki nawiedził od środy do piątku Portugalię. Kataklizm doprowadził w sumie do ośmiu zgonów oraz zranienia ponad 400 osób, w większości mieszkańców diecezji Leiria-Fatima.

Władze sanktuarium przekazały, że od piątku na terenie tego miejsca kultu maryjnego stacjonuje ponad 100 strażaków z ekip usuwających skutki żywiołu, który doprowadził do największych zniszczeń w dystryktach Leira i Coimbra. Zamieszkali oni na terenie ośrodka przeznaczonego do przyjmowania pielgrzymów. Na terenie portugalskiego sanktuarium zorganizowano też zbiórki żywności, środków higieny oraz odzieży dla osób poszkodowanych przez orkan Kristin.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję