Reklama

Niedziela Lubelska

Powrót Matki Bożej Pawłowskiej

Łaskami słynący obraz Matki Bożej po renowacji powrócił do świątyni parafialnej w Pawłowie.

2020-09-08 10:01

Tadeusz Boniecki

  • Obraz po renowacji osobiście przywiozła z Jarosławia konserwator Agata Wożniak- Niemkiewicz.
  • Renowacja stała się okazją do odnowienia kultu Matki Bożej Pawłowskiej, czczonej w obrazie pochodzącym z XVII wieku.
  • Duszpasterz przypomina kilka opisanych cudów otrzymanych od Boga za pośrednictwem Pani Pawłowskiej.

Na przybycie odnowionego obrazu Matki Bożej Pawłowskiej na rynku miasteczka oczekiwali wierni wraz ze swoimi duszpasterzami, obecnym proboszczem ks. Andrzejem Kołodziejskim i jego poprzednikiem ks. Wiktorem Łopuchem. Wśród zgromadzonych obecni byli przedstawiciele władz samorządowych z wójtem gminy Rejowiec Fabryczny Zdzisławem Krupą i przewodniczącym Rady Gminy Mirosławem Maziarzem.

Obraz po renowacji osobiście przywiozła z Jarosławia konserwator Agata Wożniak- Niemkiewicz. Od niej tak obraz, jak i sukienkę Matki Bożej przejęli ojcowie dzieci pierwszokomunijnych jako przedstawiciele parafii. Następnie w procesji, przy śpiewie pań z zespołu ludowego Pawłowianki, uczestnicy przeszli do kościoła parafialnego. Tam obraz Matki Bożej Pawłowskiej, lśniący złotymi kolorami, mężczyźni ustawili przed ołtarzem. Z radością cała wspólnota powitała swoją Panią, powracającą do domu po wielu miesiącach rozłąki.

Reklama

Kult Pawłowskiej Pani

Renowacja stała się okazją do odnowienia kultu Matki Bożej Pawłowskiej, czczonej w obrazie pochodzącym z XVII wieku. Przed obliczem Pawłowskiej Pani modlili się wierni kilku wyznań i obrządków: katolicy, grekokatolicy i prawosławni. Jak podają różne źródła historyczne, obraz przedstawiający Matkę Boża z Dzieciątkiem został najprawdopodobniej przeniesiony do kościoła z unickiej świątyni. W 1895 r. obraz został przemalowany w Moskwie. Ponieważ wizerunek był bardzo zniszczony i wymagał renowacji, proboszcz ks. Andrzej Kołodziejski w ubiegłym roku podjął decyzję o przekazaniu go do pracowni konserwatorskiej w Jarosławiu. Podczas prac w kościele w Pawłowie była eksponowana wierna kopia łaskami słynącego obrazu.

Skrywane tajemnice

Reklama

Jak wyjaśnia konserwator Agata Woźniak-Niemkiewicz, prace konserwatorskie przebiegały w dwóch kierunkach. Najpierw były prace badawcze przed konserwacją, później już konkretne renowacyjne. - Pierwsza działalność polegała głównie na obserwacjach obrazu w świetle białym i rozproszonym. Zostały wykonane zdjęcia rentgenowskie, które pokazały, że na obrazie namalowana jest nie jedna Matka Boża. Na tym samym płótnie jest też druga Madonna. Wizerunek pochodzący z XVII w. jest ukryty pod obecnie widoczną warstwą z XIX wieku - mówi pani konserwator. Obraz z dawien dawna słynął łaskami. Na odwrocie, na desce, są opisane cuda, jakie zostały dokonane przez wstawiennictwo Matki Bożej Pawłowskiej. Obraz ufundowano jako dziękczynienie za to, że ktoś został uzdrowiony i uchroniony od śmierci. Podczas prac konserwatorskich został zachowany wizerunek z XIX wieku. Tło zostało pozłocone, a koszulka oczyszczona i umieszczona na osobnym podłożu.

Wielka radość

Radości z powrotu odnowionego obrazu nie krył proboszcz ks. Andrzej Kołodziejski. - Cieszymy się, że będzie z nami już nie tylko kopia, ale słynąca łaskami Madonna Pawłowska. Będzie nas ochraniać, troszczyć się o każdego, pobudzać i kształtować miłość oraz umacniać wiarę - powiedział. Podkreślił wielkie znaczenie tego wydarzenia dla lokalnej społeczności. - Lokalny wymiar jest ważny, bo często to, co ważne, jest zakryte. Pewnie bywa tak, że sami doświadczamy jak Bóg wkracza w nasze życie. Słyszymy, że ktoś pojechał do sanktuarium i tam nastąpiło jego przemienienie i odnowa. Są takie sytuacje, które mocno zostawiają ślad. Wszyscy odczuwamy cudowny akt miłości Boga przez Maryję dla naszej wspólnoty parafialnej. Ona dyskretnie towarzyszy naszej wspólnocie. Zaprasza i podprowadza do spotkania z Jezusem - podkreślał proboszcz.

Rozmnożenie chleba

Duszpasterz przypomniał kilka opisanych cudów otrzymanych od Boga za pośrednictwem Pani Pawłowskiej. Pierwszy z wiadomych cudów podaje tradycja; informację o nim przekazywały sobie kolejne pokolenia. Cud dotyczył rozmnożenia chleba. W pewnej wiosce niedaleko Pawłowa mieszkała uboga, wielodzietna rodzina. Głód często zaglądał im w oczy. Gdy skończyły się zapasy żywności, zrozpaczona żona wysłała męża, aby ten za ostatnie grosze kupił zboże na chleb. Niestety, kupić zboże na wiosnę było bardzo trudno. Mężczyzna usiadł na złamanym konarze drzewa, aby odpocząć. Przysiadł się do niego stary mężczyzna z workiem w ręku. Zaczęli rozmawiać. Ubogi wieśniak skarżył się na swoją biedę. Wówczas nieznajomy wyciągnął z worka obraz Matki Bożej i zachęcił mężczyznę do jego kupna. Ten nabył obraz, schował go i smutny wracał do domu, rozmyślając jak nakarmi głodną rodzinę. Jakież było zdziwienie dzieci, gdy zamiast chleba, ojciec przyniósł obraz Maryi. Zdenerwowana żona wrzuciła obraz na dno skrzyni. Jednak w nocy obudziła ją łuna; wydawało się, że skrzynia płonie. Przerażona obudziła męża i razem pobiegli zobaczyć co się dzieje. Okazało się, że nic się nie pali, a blask bije od schowanego obrazu. Zrozumieli, że obraz nie jest zwyczajny. Powiesili go więc w izbie na ścianie. Kolejnej nocy dzieci obudziły się, czując zapach świeżo upieczonego chleba. Rodzice gdy wstali, zobaczyli, iż na ławie leżą świeżutkie bochny chleba. Najedli się, rano wesołe dzieci wybiegły na podwórko. Trwało to kilkanaście dni. Radość i zadowolenie rodziny wzbudziły ciekawość znajomych. Sąsiadka gdy dowiedziała się o przyczynach radości, wszystko opowiedziała w cerkwi prawosławnemu duchownemu. On uznał, że ten cudowny obraz Matki Bożej nie może być własnością jednej rodziny, lecz całej społeczności wiernych. Przeniósł obraz do świątyni i zawiesił na ścianie, aby parafianie mogli mu publicznie oddawać cześć. Po spaleniu się cerkwi i cudownym ocaleniu obrazu, został on przeniesiony do drewnianego kościoła, a następnie do nowo wybudowanej świątyni pw. św. Jana Chrzciciela w Pawłowie. - Jedna z parafianek otrzymała to świadectwo od swoich rodziców, a oni zapewne od swoich - wyjaśniał ksiądz proboszcz.

Uzdrowienia

Inny cud został opisany w XIX wieku na tyle obecnego obrazu Matki Bożej Pawłowskiej i dotyczył uzdrowienia z choroby małego dziecka o imieniu Jan. Po wysłuchaniu Ewangelii, kobieta trzymająca chorego na rękach weszła na ambonę w cerkwi, trzy razy podniosła dziecko, prosząc Bogurodzicę o uzdrowienie chłopca. Maryja usłyszała prośbę i gdy jeszcze nie skończyła się modlitwa, dziecko zostało uzdrowione. Wszyscy będący w cerkwi zaczęli wychwalać Matkę Bożą za okazany cud. - To jeden z kolejnych cudów zapisanych na odwrocie obrazu w języku starocerkiewnym. Pokazuje, że zarówno wówczas, jak i dzisiaj dokonują się Boże znaki - mówi ks. Kołodziejski.

Znak dokonał się także niedawno, już w XXI wieku. - Ktoś przyjechał tutaj ze Śląska. Był poważnie chory. Prosił, aby przy bocznym ołtarzu, przy naszej Matce, odprawić Mszę św. w intencji osoby chorej na nowotwór. Okazało się, że po wstawiennictwu Matki Bożej Pawłowskiej ta osoba została uzdrowiona i żyje do dzisiaj - opowiada proboszcz. - Matka Boża jest blisko nas. Jeśli ktoś ma głęboką wiarę, to Pan Bóg może w jego życiu uczynić rzeczy. Dziękujemy Madonnie, że jest z nami i będzie się nami opiekowała. Chcemy, aby Matka Boża wypraszała na nowo naszej parafii i ojczyźnie wszelkie łaski. Chcemy wypowiedzieć nasze uwielbienie i cieszyć się z Maryją, że będzie za nami orędować w tak wielu ważnych sprawach - powiedział ks. Kołodziejski.

Sześć wieków historii

Renowacja i powrót do świątyni cudownego obrazu Pani Pawłowskiej wpisuje się w przygotowania do jubileuszu 600-lecia istnienia parafii. Główne uroczystości rocznicowe odbędą się 5 kwietnia 2021 r., w drugi dzień Świąt Wielkanocnych. Będzie im przewodniczył abp Stanisław Budzik. Parafia w Pawłowie powstała w 1421 r. Obecnie należy do dekanatu Siedliszcze.

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Konferencja min. Ziobry: jest wniosek o postawienie zarzutów Leszkowi Cz.

2020-09-21 10:39

[ TEMATY ]

Zbigniew Ziobro

PAP

Prokuratura Regionalna w Warszawie wystąpiła z wnioskiem o postawienie Leszkowi Cz. zarzutów ws. doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem klientów Idea Banku na sumę 130 mln zł; jeśli sąd podejmie decyzję o areszcie, zostanie wydany list gończy - przekazał szef MS Zbigniew Ziobro.

Na poniedziałkowej konferencji prasowej minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro poinformował, że prawdą jest informacją, że Prokuratura Regionalna w Warszawie sporządziła postanowienie o przedstawieniu zarzutów Leszkowi Cz. "Miliarderowi, który jako przewodniczący rady nadzorczej Idea Banku w okresie objętym zarzutem - zdaniem prokuratury mając świadomość bezprawnych działań, nie dopełniając obowiązku rzetelności i uczciwości, do jakich był zobowiązany (...) - doprowadził do narażenia na szkodę wielkich rozmiarów bardzo wielu klientów Idea Banku" - mówił. Kwota, o której mowa w zarzucie, to 130 mln zł.

Jak dodał, z ustaleń prokuratury wynika, że Cz. w ówczesnym czasie faktycznie kierował bankiem i "zachodzą wszelkie przesłanki do tego, by skutecznie ogłosić mu zarzuty popełnienia poważnych przestępstw". "Oraz zachodziły wszelkie przesłanki, aby wystąpić do sądu o tymczasowe aresztowanie" - powiedział.

Ziobro podkreślił przy tym, że jeśli sąd podejmie decyzję o tymczasowym aresztowaniu Leszka Cz., zostanie wydany za nim list gończy. "Ta afera pokazuje, że nie może być tak, że osoby niezwykle wpływowe, osoby bardzo majętne mogą czuć się bezkarne, wtedy, kiedy dopuszczają na przestępstw, zwłaszcza na wielką skalę, w stosunku do bardzo wielu Polaków. Prokuratura, którą kieruję, zawsze będzie w sposób pryncypialny kierować się właśnie takimi zasadami - wobec każdego" - zapewnił minister sprawiedliwości.

CZYTAJ DALEJ

Kalonka: Centrum Ojca Pio

2020-09-23 08:02

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Centrum Ojca Pio

Kalonka

Justyna Kunikowska

„Nic bardziej nie może ciebie czynić naśladowcą Chrystusa jak troska o innych. Jeśli nie troszczysz się o bliźnich to oddalasz się od obrazu Chrystusa” – mówił ojciec Pio, kapucyn i stygmatyk, patron parafii w Kalonce.

Pod koniec XX wieku powstał na terenie diecezji łódzkiej Park Krajobrazowy Wzniesień Łódzkich, wokół którego zaczęły powstawać osiedla. Wówczas zrodziła się potrzeba, by na tym obszarze powstała parafia. - Pamiętam ludzi, uczących się przy lampach naftowych i chodzących pieszo po wodę do Kalonki, ponieważ tutaj, jeszcze do niedawna nie było prądu i wodociągu. Był to teren trochę zapomniany, ale jednocześnie dziewiczy w swojej naturze. Często jeździłem w te okolice rowerem, dlatego kiedy arcybiskup Władysław Ziółek zaproponował mi objęcie probostwa, nie zawahałem się, by je przyjąć – mówi ks. Paweł Stołowski – proboszcz parafii.

W 2001 roku w Uroczystość Matki Bożej Siewnej został ogłoszony dekret o powstaniu parafii pw. św. Ojca Pio w Kalonce. - Po pierwszej kolędzie, okazało się, że moja parafia liczy 800 osób. Zaczęliśmy gromadzić się w kaplicy, na którą zaadaptowaliśmy stary gmach remizy strażackiej. Zaczęliśmy również z parafianami szukać terenu, gdzie mógłby powstać nowy kościół. Modliliśmy się do Ojca Pio by pomógł nam takie miejsce znaleźć. I tak się stało. Od samego początku, aż do dziś czujemy obecność naszego patrona – świętego Ojca Pio w tym miejscu – podkreśla ksiądz proboszcz.

Ponieważ w okolicy nie było żadnej placówki oświatowej to nasza parafia i kaplica od samego początku animowała życie społeczne, religijne i kulturalne. Ojciec Pio widział wielką moc w modlitwie wspólnotowej. Prosił, by wspólnie celebrować eucharystię, odmawiać różaniec oraz podkreślał, by owocem modlitwy były dzieła charytatywne. – Staramy się codziennie wypełniać te słowa. Grupa Świętego Ojca Pio, która od lat działa tu, przy naszym kościele, pomaga potrzebującym, odwiedzając domy opieki społecznej, a w szczególności angażując się w pomoc Siostrom karmelitankom w Łodzi – mówi ks. Paweł. Każdego 23 dnia miesiąca sprawowana jest Eucharystia z modlitwą o uzdrowienie fizyczne i duchowe przez wstawiennictwo świętego Ojca Pio, wraz z błogosławieństwem relikwiami. – O owocności tej modlitwy świadczy wielość świadectw danych przez osoby przyjeżdżające do naszej świątyni – dodaje ks. Paweł.

Moi parafianie chętnie włączają się w życie kościoła. Od 19 lat organizujemy pieszy i rowerowy rajd „Tour de Kalonka”, który gromadzi ok 500 uczestników. Organizujemy również Parafiadę – gdzie wraz z parafią w Starych Skoszewach i Nowosolnej spotykamy się na wspólnej rywalizacji sportowej, śpiewamy i biesiadujemy.

W listopadzie, odbywa się msza święta w intencji zmarłych muzyków. Organizowane są także koncerty z udziałem muzyków z całej Polski, takich jak: Stanisław Soyka, zespół Raz Dwa Trzy, zespół Coma. Co roku, w pierwszą niedzielę października z inicjatywy pracowników pobliskiego schroniska, w kaplicy polowej sprawowana w intencji właścicieli zwierząt.

Powołana została także Fundacja Centrum Ojca Pio, która w planie ma budowę Centrum Ulgi w Cierpieniu. - Mimo tego, że pojawia się mnóstwo trudności nasz patron pomaga nam w tworzeniu tego miejsca. Dzięki zaangażowaniu wolontariuszy, ministrantów, grup charyzmatycznych, rodzin z domowego kościoła, zespołów muzycznych, to miejsce tętni życiem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję