Reklama

Pod patronatem św. Dominika Savio

Niedziela sosnowiecka 15/2002

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

"Jeśli chcesz być doskonały, to bądź radosny, obowiązkowy i czyń dobro wszystkim" - mówił św. Dominik Savio, który patronuje Państwowemu Domowi Dziecka w Sarnowie. Myśl Świętego Patrona przyświeca codziennej, trudnej pracy, a raczej służbie wszystkich pracowników największego w diecezji sosnowieckiej Domu Dziecka.

Witamina M - antidotum na życiowe bolączki

Obecnie przebywa tutaj 90 dzieci w wieku od 3 do 24 lat. Wydawać by się mogło, że w tak dużej placówce trudno o intymność czy kameralny nastrój. Ogromna kubatura budynku na pierwszy rzut sprawia wrażenie molocha. Tymczasem, już pierwsze zetknięcie się z jego wnętrzem - przytulnym, pastelowym, tłumi pierwsze odczucia. Ciocie i wujkowie, bo tak nazywają dzieci wszystkich pracowników Domu, z uśmiechem, przyjaznym gestem, dobrym słowem i radością starają się podchodzić do każdego podopiecznego. "Ale jednocześnie jesteśmy przekonani i świadomi tego, że nawet najwspanialsze warunki mieszkaniowe, najlepsi wujkowie i najukochańsze ciocie nie są w stanie zapewnić ciepłej atmosfery rodzinnego domu, czułej mamy, potrzebnego taty" - wyznaje wychowawca Domu Dziecka w Sarnowie, Łukasz Piwko. Dlatego staramy się, aby dzieci powracały do rodziny naturalnej. Jednak nie zawsze tak można. Wówczas szuka się rodziny zastępczej lub adopcyjnej. Niełatwe to zadanie, dlatego, aby dać dzieciom jeszcze większą szansę pozyskania takiej rodziny, przy Państwowym Domu Dziecka w Sarnowie w ostatnim czasie powstały Ośrodki, które pomogą znaleźć im ciepły dom, żyć w normalnej rodzinie, a ofiarom przemocy zapewnią bezpieczeństwo i schronienie. Wszyscy potrzebujemy ciepła, czułości, bezpieczeństwa.

Potrzebujemy miłości...

Ośrodek Adopcyjno-Opiekuńczy i Rodzin Zastępczych zajmuje się pozyskiwaniem kandydatów na opiekunów zastępczych i adopcyjnych dla swoich podopiecznych, szkoleniem przyszłych rodzin zastępczych i adopcyjnych, przygotowaniem dzieci do nowej opieki, nowego środowiska, wspieraniem rodzin, w których żyją i wychowują się dzieci. Owocna jest współpraca z podobnym Ośrodkiem w Sosnowcu, gdzie również wiele dzieci czeka na swoje miejsce w nowej rodzinie. Wielu wychowanków dzięki działaniu nowych placówek znalazło już dom, ale wielu wciąż czeka. Mimo że osoby zainteresowane przyjęciem dziecka do siebie nie mają zazwyczaj wymagań co do płci, to jednak wielką bariera pozostaje wiek dziecka. Największą szansę na adopcję mają ci najmłodsi. Starsze dzieci mogą liczyć jedynie na pozyskanie rodziny zastępczej lub zaprzyjaźnionej. Jedną z inicjatyw podjętych przez kierownictwo tego Domu Dziecka jest akcja "Starszy brat, starsza siostra", polegająca na tym, iż wolontariusze wcześniej przeszkoleni będą opiekować się wybranym dzieckiem. "Szukam domu" - to kolejne przedsięwzięcie sarnowskiej placówki, mające za zadanie szczytny cel - znaleźć rodzinę dla swoich wychowanków. "Jak na razie, pomimo dużej reklamy, nie ma większych sukcesów, jednak miejmy nadzieję, że czas zrobi swoje, a ludzie obudzą się, dojrzeją do tego, by zapewnić niewinnym, bezbronnym, pokrzywdzonym przez życie istotom choć trochę miłości, której tak bardzo pragną i potrzebują" - mówi Łukasz Piwko.

Ośrodek Interwencji Kryzysowej dla Ofiar Przemocy w rodzinie nastawiony jest na pomoc stacjonarną, której zadaniem jest izolacja ofiar przemocy od sprawcy poprzez udostępnienie miejsca w mieszkaniu chronionym do czasu ustąpienia przyczyn. Pomoc skoncentrowana jest także na wsparciu emocjonalnym, przywróceniu równowagi psychicznej, uruchomieniu naturalnych sposobów radzenia sobie z problemami w tego typu sytuacjach. Do tej pory kilka osób, głównie matek z dziećmi, znalazło tutaj opiekę i schronienie. Warto zaznaczyć, że przemoc domowa często trwa latami, bez żadnej interwencji z zewnątrz. Występuje zarówno w środowiskach patologicznych, jak i tzw. "dobrych rodzinach", a jej ofiarami padają najczęściej kobiety i dzieci, ale również osoby w podeszłym wieku. Ośrodek Interwencji Kryzysowej, choć funkcjonuje od niedawna, zapewnił schronienie już kilku osobom - ofiarom domowego piekła.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

"Mój przyjaciel usiadł i trzymał w dłoni swój krzyżyk. Ogień po prostu go ominął"

2026-01-03 21:16

[ TEMATY ]

pożar

Szwajcaria

#świadectwo

Crans‑Montana

mój przyjaciel

kurort

Karol Porwich/C News

Niezwykłe świadectwo kobiety ocalałej w pożarze w Szwajcarii

Niezwykłe świadectwo kobiety ocalałej w pożarze w Szwajcarii

- Kobieta, która była świadkiem dramatycznego pożaru w szwajcarskim kurorcie Crans-Montana, twierdzi, że widziała coś, co uznaje za prawdziwy cud. Według jej relacji, ogień rozprzestrzeniał się błyskawicznie, obejmując wszystko wokół, jednak w niezwykły sposób ominął jej przyjaciela - informuje portal wPolityce.pl.

Świadectwo kobiety przytoczyła francuska telewizja informacyjna C News.
CZYTAJ DALEJ

Czy USA będą kontynuować działania w Wenezueli? Głos zabrał sekretarz stanu

2026-01-03 12:29

[ TEMATY ]

wenezuela

Sekretarz Stanu

Stany Zjednoczone

Nicolas Maduro

PAP

Żołnierze na ulicach Caracas

Żołnierze na ulicach Caracas

Sekretarz stanu USA Marco Rubio nie przewiduje dalszych działań w Wenezueli i przekazał, że wenezuelski przywódca Nicolas Maduro został pojmany przez siły amerykańskie i stanie przed sądem w USA – poinformował w sobotę republikański senator Mike Lee, powołując się na swoją rozmowę z Rubiem.

Lee napisał na platformie X, że rozmawiał telefonicznie z szefem dyplomacji USA, który powiedział mu, że Maduro został zatrzymany, a działania wojskowe podjęte w sobotę przez USA miały na celu ochronę osób wykonujących nakaz zatrzymania. Maduro ma stanąć przed sądem w sprawie karnej w USA.
CZYTAJ DALEJ

Konwertytka apeluje do Zachodu o zrozumienie niebezpiecznej natury islamu

2026-01-03 18:20

[ TEMATY ]

apel

islam

zachód

konwertytka

niebezpieczna natura

adobe.stock.pl

Społeczeństwa zachodnie, jeśli chcą przetrwać muszą pilnie zrozumieć prawdziwą naturę islamu - przestrzega w wywiadzie udzielonym Edwardowi Petnitnowi z National Catholic Register Sabatina James. Ta urodzona w Pakistanie w rodzinie muzułmańskiej autorka w ubiegłym roku opublikowała nową książkę The Price of Love: The Fate of a Woman — and a Warning to the West (Cena miłości: los kobiety — i ostrzeżenie dla Zachodu), w której szczegółowo opisuje swoje doświadczenia związane z przymusowym małżeństwem, a następnie przemocą i prześladowaniami za konwersję z islamu na katolicyzm.

Edward Pentin, National Catholic Register: Pani James, w przeszłości pisała Pani o swojej traumatycznej drodze od islamu do chrześcijaństwa, przymusowym małżeństwie i zderzeniu islamskiego prawa z zachodnimi normami kulturowymi. Co skłoniło Panią do napisania tej nowej książki?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję