Przy obecnym zagrożeniu przestępczością Policja nie
jest w stanie sama uchronić obywateli przed całokształtem niebezpieczeństw,
jakie niesie zagrożenie kradzieżami. Przestępczość jest chorobą społeczną
i aby ją pokonać nie wystarczy najlepszy nawet policjant. Do tego
potrzebne jest zaangażowanie społeczeństwa.
Kradzieże kieszonkowe
Sprawcami kradzieży kieszonkowych są na ogół ludzie młodzi, ze
znacznym udziałem kobiet, które najczęściej kradną w sklepach, przy
straganach, mogąc też wyglądem upodobnić się do gospodyni domowej
lub dystyngowanej pani, często nieletni, a nawet dzieci nie wyróżniający
się w tłumie. Działają przeważnie w grupach 2-6 osobowych. Często
są to grupy rodzinne. Stosunkowo rzadko trafiają się się sprawcy
działający samotnie. Złodziej swoim wyglądem stara się upodobnić
do otoczenia, chociaż baczna obserwacja pozwala wyłonić osobników,
których zdradza wzrok utkwiony w miejscach innych niż pozostałych
osób.
Kradzieży dokonuje jeden z nich tzw. "robotnik" i natychmiast
przekazuje łup ubezpieczającemu "tycerowi". Przez cały ten czas "
robotnik" jest asekurowany przez pozostałych członków grupy przestępczej,
którzy w sytuacji krytycznej - umożliwiają mu ucieczkę z miejsca
akcji, starając się powstrzymać ewentualny pościg, przez zablokowanie
drogi wyjścia, podłożenie nogi ścigającemu, próby zastraszenia, a
nawet pobicia. Czasami sami pozorują pościg, wprowadzając dodatkowy
element zamieszania i dezorientując ofiarę kradzieży.
Okolicznościami sprzyjającymi dokonywaniu kradzieży kieszonkowych
są tłok, wzajemne popychanie się w publicznych środkach lokomocji,
brak czujności przy wsiadaniu lub wysiadaniu, a także różnego rodzaju
ekscytujące zdarzenia (uroczystości religijne, wypadki, pogrzeby,
zawody sportowe) gdzie ofiara traci poczucie rzeczywistości. Sprawna
i dobrze zorganizowana grupa złodziei nie czeka na okazję, lecz sama
ją stwarza. Coraz częściej stajemy się ofiarami kradzieży kieszonkowych.
Kradzież kieszonkowa jest w bardzo dużym stopniu zależna od stanu
psychofizycznego ofiary.
We Wrocławiu Dzień Judaizmu odbył się w auli Papieskiego Wydziału Teologicznego.
– Chrześcijaństwo jest całkowicie zakotwiczone w religii narodu wybranego – podkreśla ks. prof. Mariusz Rosik.
Wrocławskie obchody XXIX Dnia Judaizmu we Wrocławiu odbyły się w auli Papieskiego Wydziału Teologicznego. Wykład "Judaistyczne tło modlitwy Ojcze nasz" wygłosił prof. Mirosław Rucki z Uniwersytetu Radomskiego, a modlitwę poprowadził zespół N.O.E. – Chrześcijaństwo jest całkowicie zakotwiczone w religii narodu wybranego – podkreślał ks. prof. Mariusz Rosik, diecezjalny delegat ds. dialogu z judaizmem. Zaznaczał, że Dzień Judaizmu wewnątrz Kościoła katolickiego ma pomóc nam w rozumieniu i praktykowaniu naszej wiary. Przypomniał, że w Polsce Dzień Judaizmu obchodzony był po raz pierwszy w roku 1998 pod hasłem „Kto spotyka Jezusa, spotyka judaizm”. – Ta inicjatywa motywowana jest m.in. tym, do czego zachęca nas Sobór Watykański II. W deklaracji „Nostra aetate”, o stosunku Kościoła katolickiego do religii niechrześcijańskich, czytamy: „Zgłębiając tajemnice Kościoła, sobór pamięta o więzi, którą lud Nowego Testamentu zespolony jest duchowo z plemieniem Abrahama. Kościół Chrystusowy uznaje, że początki jego wiary i wybrania znajdują się według Bożej tajemnicy zbawienia już u Patriarchów, Mojżesza i Proroków. Wyznaje, że w powołaniu Abrahama jest także zawarte powołanie wszystkich wyznawców Chrystusa” – przytaczał ks. prof. Rosik.
Przekonanie, że zadaniem kapelanów wojskowych jest podnoszenie serca i ducha żołnierzy, czyli troska o ich morale stanęła u podstaw decyzji papieża Jana Pawła II sprzed 35 laty, by przywrócić w Polsce strukturę Ordynariatu Polowego - wskazał biskup polowy Wojska Polskiego Wiesław Lechowicz, który przewodniczył Mszy św. w Katedrze Polowej, sprawowanej w niedzielę 18 stycznia.
Jak informuje Vatican News, bp Lechowicz przypomniał, że „od zarania polskiej państwowości kapelani wojskowi towarzyszyli rycerzom i żołnierzom podczas ich wypraw wojennych. Odprawiali Msze św., głosili Słowo Boże, spowiadali, podnosili na duchu”. Dodał, że szczególne zasługi dla organizacji stałej opieki duszpasterskiej w wojsku ma hetman Jan Tarnowski. Z kolei marszałek Józef Piłsudski podkreślał, iż „istotą walki jest podniesienie duszy ludzkiej na wysoki poziom moralny”.
Co najmniej dwie osoby zginęły, kilka zostało rannych, a nieokreślona liczba jest uwięziona w wyniku wykolejenia się w niedzielę dwóch pociągów dużych prędkości na południu Hiszpanii - poinformowały źródła policyjne, cytowane przez hiszpańską agencję prasową EFE.
Wieczorem państwowy zarządca infrastruktury kolejowej Adif powiadomił o wykolejeniu się pociągów w Adamuz w prowincji Kordoba w Andaluzji.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.