Reklama

Niedziela Lubelska

Przestrzenie dialogu. VI Kongres Kultury Chrześcijańskiej

Ludzie świata nauki, kultury i Kościoła z Polski oraz zza granicy byli uczestnikami VI Kongresu Kultury Chrześcijańskiej.

2020-10-26 09:31

Tomasz Koryszko/KUL

- Pragniemy prowadzić dialog Kościoła z nauką i kulturą. Chcemy, aby z Lublina, miasta spotkania różnych tradycji kulturowych i wielu uniwersytetów, w tym Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, duch dialogu promieniował na cały kraj. Jest to Kościołowi i Polsce niezmiernie potrzebne - powiedział abp Stanisław Budzik, zapowiadając spotkania pod znamiennym hasłem „Przestrzenie dialogu. Chrześcijańskie inspiracje kultury spotkania”.

Organizacja wydarzenia będącego kontynuacją spotkań zapoczątkowanych przez abp. Józefa Życińskiego w 2000 roku, była dla organizatorów tegorocznego kongresu nie lada wyzwaniem. Już samo przygotowanie w czasach epidemii koronawirusa nie było prostą sprawą, a dodatkowe obostrzenia, wprowadzone przez rząd w pierwszym dniu kongresu, wymusiły poważne zmiany. Ostatecznie, z czterech zaplanowanych dni (15-18 października), kongres został skrócony do dwóch dni wykładów i dyskusji. Wcześniej odbyły się wydarzenia towarzyszące: debata dwóch ambon oraz program poetycko-muzyczny poświęcony św. Janowi Pawłowi II.

Reklama

W duchu miłości

Wstępem do kongresowych obrad była debata dwóch ambon, jaką w bazylice oo. Dominikanów 13 października poprowadził o. Tomasz Dostatni. Jedną mównicę zajął abp Grzegorz Ryś, metropolita łódzki, a drugą prof. Paweł Śpiewak, dyrektor Żydowskiego Instytutu Historycznego, którzy podjęli refleksję nad judaistycznymi i chrześcijańskimi inspiracjami dialogu. Jak za papieżem Pawłem VI przypomniał abp Ryś, dialog to szczególny i główny sposób postępowania Kościoła; nie można go zastąpić żadnym innym sposobem szerzenia myśli chrześcijańskiej. Wzorem dialogu dla katolików zawsze powinien być Jezus, a motywem - miłość. Jak podkreślał, dialog Kościoła ze światem ma sens tylko wtedy, kiedy Kościół się nie sekularyzuje i zachowuje swoją tożsamość. Metropolita łódzki zwrócił też uwagę, że „nie z każdym dialog jest możliwy”. - Kościół nie ma być miejscem protestu i krzyku, ale milczenia w miłości, nawet w obliczu prześladowań - podkreślił. Z kolei prof. Paweł Śpiewak zwrócił uwagę, że w dialogu istotne jest zwrócenie uwagi na rozmówcę i pozostawienie mu miejsca do wyrażenia siebie. Przekonywał, że „dialog to nieustanne myślenie o innych i otwartość na inne poglądy”.

Spotkanie z człowiekiem

Reklama

- Fundamentem dialogu jest zawsze uznanie godności drugiego człowieka i jego prawa do wyrażania własnych odmiennych poglądów oraz poszanowanie wolności sumienia - powiedział abp Stanisław Budzik podczas otwarcia kongresu. Jak wyjaśniał, „prawdziwy dialog nie ma na celu zmieniania drugiego człowieka, ale powinien prowadzić do spotkania z nim, zrozumienia jego punktu widzenia i odkrycia bogactwa osoby. Taki dialog otwiera nas na dobro tkwiące w człowieku i na Boga, który jest źródłem wszelkiego dobra”. Metropolita przypomniał, że dialog należy do samej istoty Kościoła i jego posłannictwa w świecie współczesnym, a źródłem dialogu jest dialog Boga z człowiekiem. Wskazał cztery kręgi dialogu; są nimi: cały świat, inne religie, inne wspólnoty chrześcijańskie oraz członkowie Kościoła katolickiego. Z bólem zauważył, że we współczesnym świecie dialogiem często nazywa się narzucanie własnego poglądu, ośmieszanie stanowiska drugiego i przypisywanie mu złych intencji. Stwierdził, że „mądrość przegrała z hałasem, argument przegrał z inwektywą, a dialog zamarł”.

Świadectwo wiary

Od 20 lat istotną częścią programu kongresów kultury chrześcijańskiej są panele dyskusyjne. Podejmując refleksję nad dialogiem, prelegenci poruszali się na płaszczyźnie nauczania św. Jana Pawła II i kard. Stefana Wyszyńskiego, wiary, ekumenizmu, historii, odpowiedzialności, pojednania, etyki… Podczas jednego ze spotkań kard. Gerhard Müller zaapelował o powrót do syntezy wiary i rozumu; przestrzegał przed lokowaniem ludzkich nadziei jedynie w człowieku. Po panelu z udziałem byłego prefekta Kongregacji Nauki Wiary odbyła się promocja jego książki pt. „Wiara w Boga we współczesnym świecie”. Publikacja jest pokłosiem wykładów, jakie kard. Müller wygłosił na KUL. Drugą promowaną pozycją był XIV tom „Opera omnia” Josepha Ratzingera pt. „Kazania”. Wśród paneli dyskusyjnych interesującą była debata o ekumenizmie z udziałem kard. Kurta Kocha, bp. Serafina Amielczenkowa z Patriarchatu Moskiewskiego oraz bp. Jana Cieślara z Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego. Zwierzchnicy różnych Kościołów zaapelowali o wspólne świadectwo wiary wobec zsekularyzowanego świata. - Jeśli w Europie chrześcijanie z różnych Kościołów nie będą mówić jednym głosem w fundamentalnych kwestiach dotyczących ludzkiego życia i moralności, głos chrześcijański będzie coraz słabszy - przestrzegał kard. Koch.

Ku jedności

Podczas kongresu kard. Kurt Koch, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan, odebrał doktorat honoris causa KUL. - Senat i społeczność akademicka wyrażają wdzięczność księdzu kardynałowi za zaangażowanie na rzecz jedności chrześcijan i składają życzenia dalszej owocnej pracy na niwie teologii przybliżającej nastanie widzialnej jedności Kościoła, do której wzywa nas wola naszego Pana Jezusa Chrystusa - powiedział rektor ks. prof. Mirosław Kalinowski. W laudacji bp Krzysztof Nitkiewicz, przewodniczący Rady Konferencji Episkopatu Polski ds. Ekumenizmu, dowodził, że „każdym drgnieniem pasterskiego serca kard. Koch pragnie służyć wypełnieniu głębokiego pragnienia Boga wyrażonego słowami: aby byli jedno”. To trudne zadanie, realizowane w świecie podziałów przesiąkniętych postmodernizmem, wymaga cierpliwości i pokory w ukazywaniu prawdy. W wykładzie pt. „Chrześcijańskie inspiracje dla kultury dialogu i spotkania” kard. Koch wskazywał, że najgłębszą formą wszelkiego dialogu jest dialog człowieka z Bogiem, a podstawowymi warunkami dialogu są chęć poszukiwania prawdy, duch tolerancji, wolność i szacunek, respekt partnera dialogu i traktowanie go na równi, ale też zachowanie własnej tożsamości, a nie rozmywanie jej w imię szacunku dla odmienności drugiego.

Wspólny obowiązek

Na zakończenie obrad abp Stanisław Budzik zaprezentował przesłanie VI Kongresu Kultury Chrześcijańskiej, którego uczestnicy zgodnie stwierdzili, że „obowiązkiem naszym i nam współczesnych, wynikającym z odpowiedzialnego przeżywania czasu oraz poszukiwania odpowiedzi na palące pytania o przyszłość świata, jest nieustanne podejmowanie autentycznego, głębokiego dialogu”. - Usłyszeć drugiego w dialogu to przyjąć dar jego obecności dla siebie, to nieustannie budować i potwierdzać swoją tożsamość ucznia i uczennicy Chrystusa, to podejmować trud prawdy w duchu wzajemnego zrozumienia i odkrywania wspólnych wartości - powiedział metropolita. Podsumowując obrady, wskazał na rolę Kościoła katolickiego, pozostającego w służbie Ewangelii. - Wszystkie przestrzenie ludzkiego życia i oddziaływania stają się areopagami wymiany myśli i idei. W prowadzeniu dialogu wyraża się zarówno pragnienie życia w pokoju, jak i autentyczne zaangażowanie na rzecz jego przywracania i umacniania. Przepowiadanie Ewangelii wiąże się z koniecznością wyrażenia palącego postulatu, aby człowiek otworzył się na drugiego człowieka i uważnie go słuchał, właśnie ze względu na wiarę w Boga - podkreślił.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Symbole i zwyczaje Adwentu

Niedziela podlaska 49/2002

[ TEMATY ]

adwent

Bożena Sztajner

Bóg w swojej wielkiej miłości do człowieka dał swego Jednorodzonego Syna, który przyszedł na świat by dokonać dzieła odkupienia ludzi. Jednak tę łaskę każdy z nas musi osobiście przyjąć. Zadaniem Kościoła jest przygotowanie ludzi na godne przyjęcie Chrystusa. Kościół czyni to, między innymi, poprzez ustanowienie roku liturgicznego. Adwent rozpoczyna nowy rok kościelny. Jest on pełnym tęsknoty oczekiwaniem na Boże Narodzenie, na przyjście Chrystusa. Adwent to okres oczyszczenia naszych serc i pogłębienia miłości i wdzięczności względem Pana Boga i Matki Najświętszej.

Wieniec adwentowy

W niektórych regionach naszego kraju przyjął się zwyczaj święcenia wieńca adwentowego. Wykonywany on jest z gałązek iglastych, ze świerku lub sosny. Następnie umieszczone są w nim cztery świece, które przypominają cztery niedziele adwentowe. Świece zapalane są podczas wspólnej modlitwy, Adwentowych spotkań lub posiłków. W pierwszym tygodniu adwentu zapala się jedną świecę, w drugim dwie, w trzecim trzy, a w czwartym wszystkie cztery. Wieniec wyobraża jedność rodziny, która duchowo przygotowuje się na przeżycie świąt Bożego Narodzenia.

Świeca roratnia

Świeca jest symbolem chrześcijanina. Wosk wyobraża ciało, knot - duszę, a płomień - światło Ducha Świętego płonące w duszy człowieka.
Świeca roratnia jest dodatkową świecą, którą zapalamy podczas Rorat. Jest ona symbolem Najświętszej Maryi Panny, która niesie ludziom Chrystusa - Światłość prawdziwą. W kościołach umieszcza się ją na prezbiterium obok ołtarza lub przy ołtarzu Matki Bożej. Biała lub niebieska kokarda, którą jest przepasana roratka mówi o niepokalanym poczęciu Najświętszej Maryi Panny. Zielona gałązka przypomina proroctwo: "Wyrośnie różdżka z pnia Jessego, wypuści się odrośl z jego korzeni. I spocznie na niej Duch Pański..." (Iz 11, 1-2). Ta starotestamentalna przepowiednia mówi o Maryi, na którą zstąpił Duch Święty i ukształtował w Niej ciało Jezusa Chrystusa. Jesse był ojcem Dawida, a z tego rodu pochodziła Matka Boża.

Roraty

W Adwencie Kościół czci Maryję poprzez Mszę św. zwaną Roratami. Nazwa ta pochodzi od pierwszych słów pieśni na wejście: Rorate coeli, desuper... (Niebiosa spuśćcie rosę...). Rosa z nieba wyobraża łaskę, którą przyniósł Zbawiciel. Jak niemożliwe jest życie na ziemi bez wody, tak niemożliwe jest życie i rozwój duchowy bez łaski. Msza św. roratnia odprawiana jest przed świtem jako znak, że na świecie panowały ciemności grzechu, zanim przyszedł Chrystus - Światłość prawdziwa. Na Roraty niektórzy przychodzą ze świecami, dzieci robią specjalne lampiony, by zaświecić je podczas Mszy św. i wędrować z tym światłem do domów.
Według podania zwyczaj odprawiania Rorat wprowadziła św. Kinga, żona Bolesława Wstydliwego. Stały się one jednym z bardziej ulubionych nabożeństw Polaków. Stare kroniki mówią, że w Katedrze na Wawelu, a później w Warszawie przed rozpoczęciem Mszy św. do ołtarza podchodził król. Niósł on pięknie ozdobioną świecę i umieszczał ją na lichtarzu, który stał pośrodku ołtarza Matki Bożej. Po nim przynosili świece przedstawiciele wszystkich stanów i zapalając je mówili: "Gotów jestem na sąd Boży". W ten sposób wyrażali oni swoją gotowość i oczekiwanie na przyjście Pana.

Adwentowe zwyczaje

Z czasem Adwentu wiąże się szereg zwyczajów. W lubelskiem, na Mazowszu i Podlasiu praktykuje się po wsiach grę na ligawkach smętnych melodii przed wschodem słońca. Ten zwyczaj gry na ligawkach związany jest z Roratami. Gra przypomina ludziom koniec świata, obwieszcza rychłe przyjście Syna Bożego i głos trąby św. Michała na Sąd Pański. Zwyczaj gry na ligawkach jest dość rozpowszechniony na terenach nadbużańskim. W niektórych regionach grano na tym instrumencie przez cały Adwent, co też niektórzy nazywali "otrembywaniem Adwentu". Gdy instrument ten stawiano nad rzeką, stawem, lub przy studni, wówczas była najlepsza słyszalność.
Ponad dwudziestoletnią tradycję mają Konkursy Gry na Instrumentach Pasterskich (w tym także na ligawkach) organizowane w pierwszą niedzielę Adwentu w Muzeum Rolnictwa im. ks. Krzysztofa Kluka w Ciechanowcu. W tym roku miała miejsce już XXII edycja tego konkursu.

CZYTAJ DALEJ

Kolęda na Podhalu

2020-11-24 20:54

[ TEMATY ]

kolęda

Podhale

Bożena Sztajner/Niedziela

Podhalańscy duszpasterze czekają na ostateczne wytyczne Kurii Metropolitarnej w Krakowie, ale także mają własne pomysły jak w czasie koronawirusa przeprowadzić wizytę duszpasterską. Jednym z nich są spotkania już w Adwencie, a inny to odłożenie odwiedzin domów na wiosnę.

Ks. Mariusz Dziuba, proboszcz parafii Świętego Krzyża w Zakopanem, parafii której granice sięgają aż po Kasprowy Wierch, podkreśla, że czas kolędy jest zawsze bardzo wyjątkowy. - Wizyta duszpasterska, spotkania z naszymi parafianami w ich domach zawsze przypadają na czas świąteczno-noworoczny, kiedy wiele osób podejmuje u siebie gości. Obecna sytuacja wymaga wręcz od nas, aby wyznaczyć nowy termin kolędy. Być może dobry czas to wiosna przyszłego roku. W przyszłości możemy się też zastanowić, aby wiernych zacząć odwiedzać już w Adwencie - mówi KAI ks. Mariusz Dziuba. - Patrzymy na wszelkie wytyczne strony kościelnej i polskiego rządu, na pewno wszystko będziemy tak organizować, aby było zgodne z wszelkimi wytycznymi – dodaje.

Wielu gości przyjeżdża na Boże Narodzenie i Sylwestra również do Małego Cichego, gdzie duszpasterzują ojcowie dominikanie. - Zawsze staraliśmy się nie przeszkadzać góralom w podejmowaniu gości, wszak to też ich źródło utrzymania. Obecnie sytuacja jest bardzo dynamiczna. Nie chcemy podejmować jeszcze żadnych wiążących decyzji, ale skłaniamy się ku temu, żeby wizyta kolędowa odbyła się jeszcze w Adwencie, z zachowaniem wszelkich reżimów sanitarnych - podkreśla w rozmowie z KAI o. Artur Musialski. Zakonnik przed wyjściem do swoich parafian podda się badaniom na przeciwciała.

Dominikanin kierujący duszpasterstwem w Małem Cichem dodaje, że - pomimo pandemii - od końca listopada do 24 grudnia, odbywać się będą codziennie rano o godz. 6 roraty. Rozpoczną się one od zaśpiewania Godzinek. - Niestety z powodu wymogów sanitarnych musimy zrezygnować z tradycyjnych śniadań dla dzieci, które miały miejsce na naszej plebanii zaraz po skończonych roratach - dodaje zakonnik.

Ks. Stanisław Strojek, dziekan dekanatu nowotarskiego w archidiecezji krakowskiej i proboszcz największej parafii na Podhalu pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa uważa, że koronawirus może doprowadzić do trwałych zmian w przeprowadzaniu wizyty duszpasterskiej. - Jesteśmy cały rok otwarci na naszych parafian, kiedy tylko ktoś nas poprosi, idziemy do domów, możemy poświęcić, np. nowe mieszkanie, albo po prostu odbyć rozmowę i udzielić błogosławieństwa - podkreśla ks. Strojek. Przytacza też model odwiedzin kolędowych w Buenos Aires, stosowany przez tamtejszych bernardynów, którzy mają podhalańskie korzenie. - Ojcowie odwiedzają swoich wiernych cały rok, umawiają się z nimi w dogodnym czasie, nie tylko w niedziele. Może warto zastanowić się nad wprowadzeniem u nas takiego modelu - zastanawia się nowotarski dziekan.

Kustosz ludźmierskiego sanktuarium ks. Jerzy Filek w rozmowie z KAI podkreśla, że jest za wcześnie na podejmowanie wiążących decyzji. Podobnie jak inni kapłani z Podhala zwraca uwagę, aby zaczekać na oficjalne stanowisko Kurii Metropolitarnej w Krakowie. - Na pewno krakowscy hierarchowie podejmą w sprawie wizyty duszpasterskiej stosowne decyzje, o których zostaniemy poinformowani - mówi ks. Filek. Ludźmierski kustosz podkreśla, że koronawirus wpłynął na zmianę niektórych planów duszpasterskich. Górale musieli m.in. zrezygnować z pielgrzymki samolotowej do francuskiego sanktuarium maryjnego w Lourdes.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję