Reklama

Niedziela Częstochowska

Zaduszki Artystyczne

Ośrodek Muzyki Liturgicznej w Częstochowie zaprasza na Zaduszki Artystyczne. 2 listopada o godz. 19 w sanktuarium św. Józefa bp senior Antoni Długosz będzie przewodniczył Mszy św. za zmarłych artystów.

2020-10-26 10:00

[ TEMATY ]

Zaduszki Artystyczne

Zaduszki Artystyczne/Facebook

Organizatorzy piszą na Facebooku, że z powodu pandemii nie odbędzie się tradycyjny doroczny koncert, „ale to, co najważniejsze, pozostało”. Zachęcają do pamięci „o ludziach tworzących naszą kulturę” i zapraszają do wspólnej modlitwy.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bp Długosz: Zmarli artyści ukazywali piękno Boga i służyli człowiekowi

2020-11-02 21:53

[ TEMATY ]

bp Antoni Długosz

sanktuarium św. Józefa

Zaduszki Artystyczne

Maciej Orman/Niedziela

– Śmierć jest pokonana przez miłość – powiedział biskup senior archidiecezji częstochowskiej Antoni Długosz, który 2 listopada w sanktuarium św. Józefa Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny w Częstochowie przewodniczył podczas Zaduszek Artystycznych Mszy św. w intencji zmarłych artystów.

W homilii biskup zauważył, że pytania o sens egzystencji, powód cierpienia i umierania ludzie stawiali od wieków. – Kiedy umiera przyjaciel Jezusa – Łazarz siostra zmarłego – Marta pyta Jezusa: dlaczego mój brat musiał umrzeć? Jezus wtedy wskazuje na siebie, mówiąc: „Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, choćby umarł, żyć będzie”.

Zobacz zdjęcia: Zaduszki Artystyczne 2020

Zaznaczył, że „dla człowieka wierzącego w Niego nie ma sytuacji przegranej”. – W tym kontekście przeżywamy dzisiaj więź z artystami cierpiącymi w czyśćcu, by im podziękować za to, że w różnych, często trudnych sytuacjach, dążyli do tego, by rozwijać swój talent, wielbić Boga i służyć człowiekowi – stwierdził bp Długosz.

Zwrócił uwagę na fakt, że Jezus uprzedził nas w drodze do domu Ojca, by przygotować nam mieszkanie. – Jezus chce nam powiedzieć, że doświadczenie śmierci bliskiego przyjaciela czy znajomego, a także moja przyszła śmierć nie jest sytuacją przegraną, bo ona nie kończy mojej egzystencji, ale jest bramą prowadzącą do spotkania z Chrystusem, który stoi na drugim brzegu i oczekuje na mnie – wyjaśnił.

– Dlatego w dzisiejszy wieczór, kiedy wspominamy cierpiących w czyśćcu, szczególną modlitwą obejmujemy tych, którzy swoim talentem i umiejętnościami wielbili Boga i pokazywali wielkość i doskonałość twórczości dzięki charyzmatowi pochodzącemu od Stwórcy. Wszystkich obejmujemy naszą miłością, pamiętając o tym, że śmierć jest pokonana przez miłość – kontynuował bp Długosz.

Podkreślił, że czymś normalnym jest przeżywanie wszystkich uroczystości związanych z żyjącymi i zmarłymi w kontekście naszego udziału w Eucharystii. – Podczas Mszy św. uobecniają się Jezusowe śmierć krzyżowa i Jego zmartwychwstanie. Jesteśmy świadkami tego wielkiego wydarzenia, które „zabieramy” ze sobą, aby pamiętać o tym, o czym wiele razy przypominał nam św. Paweł: skoro Chrystus zmartwychwstał, my także zmartwychwstaniemy z tymi, którzy uprzedzili nas w drodze do wieczności. Niech towarzyszy nam ta nadzieja oraz prawda, że Jezus jest naszą drogą, prawdą i życiem. Kto idzie za Nim, idzie do spotkania z Bogiem-Miłością – zakończył bp Długosz.

Podczas Mszy św. śpiewała schola Ośrodka Muzyki Liturgicznej pod kierunkiem Darka Madejskiego. W rozmowie z „Niedzielą” wspomniał, że z powodu pandemii niemożliwe było zorganizowanie części artystycznej Zaduszek, tak jak miało to miejsce co roku, ale to, co najważniejsze, pozostało. – Modlitwa za zmarłych artystów jest dla nas priorytetowa – powiedział. Dodał, że kilkoro częstochowskich artystów zmarło również z powodu zakażenia koronawirusem. – Ta sytuacja ma wpływ na to, że to środowisko ubożeje.

Mszę św. koncelebrował ks. Mikołaj Węgrzyn, duszpasterz środowisk twórczych archidiecezji częstochowskiej. Jak powiedział „Niedzieli”, każda Msza św. jest wołaniem o Miłosierdzie Boże. Wskazał na konieczność pamięci, wdzięczności i szacunku względem zmarłych oraz przedstawiania ich Bogu, co podtrzymuje naszą jedność z nimi i ich z nami. – O to chodzi we wspomnieniu Wszystkich Wiernych Zmarłych, a artyści pamiętają o artystach. Kiedy w poprzednich latach wymienialiśmy imiona i nazwiska wszystkich zmarłych twórców, człowiek stojąc i słuchając, myślał: za ileś lat to moje nazwisko będzie wymieniane, a inni będą stali i pamiętali. Mamy nadzieję, że będzie taka wspólna pamięć, dlatego gromadzimy się tutaj jak co roku, chociaż dzisiaj w małym gronie – przyznał.

Kapłan zaznaczył również, że „tworzenie kultury we wszystkich wiekach chrześcijaństwa, również dzisiaj, jest bardzo istotne”. – Bóg zadał to nam wszystkim, więc kiedy tworzymy nową kulturę, przesyconą Chrystusową Ewangelią, realizujemy poniekąd nasze powołanie – powiedział ks. Węgrzyn.

Inicjatorem Zaduszek Artystycznych był ks. Grzegorz Ułamek, duszpasterz środowisk twórczych w archidiecezji częstochowskiej, który w 2005 r. zginął tragicznie we Włoszech.

CZYTAJ DALEJ

W Anglii chrześcijanie schodzą do podziemia

2020-11-23 14:49

[ TEMATY ]

Anglia

Adobe. Stock

Chrześcijanie spotykający się w ukryciu, to nie tylko historyczna ciekawostka z czasów starożytnego Rzymu, ale rzeczywistość angielskich kościołów XXI wieku. Coraz więcej wspólnot na Wyspach decyduje się na nielegalne nabożeństwa i świadome łamanie zasad lockdownu.

Zaproszenia na nielegalne nabożeństwa przekazywane są ustnie, od zaufanych ludzi. Uczestnicy otrzymują wyłącznie niezbędne informacje, by w razie „wpadki” nie wsypać całej „organizacji”. Większość zna tylko czas i miejsce, gdzie mają się spotkać, a następnie wspólnie idą na miejsce nabożeństwa. Zbierają się w zaufanych kawiarniach, księgarniach, a nawet stodołach należących przyjaciół. Zdaniem jednego z organizatorów, protestanckiego pastora, który chce zachować anonimowość, to jeszcze bardziej tajny kościół niż ten podziemny w Chinach. „Musimy oglądać się za siebie, obawiamy się konsekwencji prawnych, ale chcemy oddawać cześć Bogu, robimy to, co musimy” – powiedział pastor dziennikowi „The Guardian”.

„Tajnych” nabożeństw jest w Anglii coraz więcej, choć nie wszystkie przestrzegają aż tak restrykcyjnie zasad konspiracji. Niektóre po prostu organizują nielegalne nabożeństwa w kościele przy drzwiach zamkniętych. W ostatnią niedzielę policja interweniowała w kościele ewangelickim w Clerkenwell, w północnym Londynie, gdzie miejscowa wspólnota spotkała się na nabożeństwie. Podobna sytuacja miała miejsce w księgarni Mustard Seed Christian, gdzie zebrało się ok. 50 osób.

Andrea Williams, lider jednej z grup ewangelików uważa, że zejście Kościołów pod ziemię nie jest chwilowym epizodem. „Im dłużej będzie trwał lockdown, tym więcej Kościołów dołączy do tego ruchu” – zapewnia. „Obecnie w każdą niedzielę organizujemy kilka nabożeństw, w których uczestniczy w sumie około 160 osób. To była trudna decyzja, nigdy wcześniej nie praktykowałem obywatelskiego nieposłuszeństwa” – dodaje Andrew Williams.

Wielu liderów religijnych uważa, że rząd nie ma prawa zabronić organizacji nabożeństw. Zakaz wspólnotowego kultu w Anglii został zakwestionowany przez zwierzchników Kościoła anglikańskiego, katolickiego i prawosławnego, a także przez przedstawicieli judaizmu, muzułmanów, hinduistów, sikhów i zielonoświątkowców. Napisali oni wspólny list do premiera Borisa Johnsona, w którym stwierdzili, że „nie ma naukowego uzasadnienia dla zawieszenia kultu publicznego”. „Jest ważniejsze prawo niż to, które ustanawia państwo” – uważa Williams. Dodaje, że odkąd ujawnił on, że organizuje nielegalne nabożeństwa, skontaktowało się z nim wielu pastorów, którzy mają podobne plany, ale potrzebują organizacyjnej pomocy.

Pomimo sprzeciwu, większość zwierzchników religijnych nalega na przestrzeganie obostrzeń. Zapewniają, że podczas nielegalnych nabożeństw przestrzegają wytycznych dotyczących dystansu społecznego i noszenia maseczek. Podkreślają, że spotkanie w celach religijnych w kościele nie jest wcale bardziej niebezpieczne niż wizyta w supermarkecie.

CZYTAJ DALEJ

Kolęda na Podhalu

2020-11-24 20:54

[ TEMATY ]

kolęda

Podhale

Bożena Sztajner/Niedziela

Podhalańscy duszpasterze czekają na ostateczne wytyczne Kurii Metropolitarnej w Krakowie, ale także mają własne pomysły jak w czasie koronawirusa przeprowadzić wizytę duszpasterską. Jednym z nich są spotkania już w Adwencie, a inny to odłożenie odwiedzin domów na wiosnę.

Ks. Mariusz Dziuba, proboszcz parafii Świętego Krzyża w Zakopanem, parafii której granice sięgają aż po Kasprowy Wierch, podkreśla, że czas kolędy jest zawsze bardzo wyjątkowy. - Wizyta duszpasterska, spotkania z naszymi parafianami w ich domach zawsze przypadają na czas świąteczno-noworoczny, kiedy wiele osób podejmuje u siebie gości. Obecna sytuacja wymaga wręcz od nas, aby wyznaczyć nowy termin kolędy. Być może dobry czas to wiosna przyszłego roku. W przyszłości możemy się też zastanowić, aby wiernych zacząć odwiedzać już w Adwencie - mówi KAI ks. Mariusz Dziuba. - Patrzymy na wszelkie wytyczne strony kościelnej i polskiego rządu, na pewno wszystko będziemy tak organizować, aby było zgodne z wszelkimi wytycznymi – dodaje.

Wielu gości przyjeżdża na Boże Narodzenie i Sylwestra również do Małego Cichego, gdzie duszpasterzują ojcowie dominikanie. - Zawsze staraliśmy się nie przeszkadzać góralom w podejmowaniu gości, wszak to też ich źródło utrzymania. Obecnie sytuacja jest bardzo dynamiczna. Nie chcemy podejmować jeszcze żadnych wiążących decyzji, ale skłaniamy się ku temu, żeby wizyta kolędowa odbyła się jeszcze w Adwencie, z zachowaniem wszelkich reżimów sanitarnych - podkreśla w rozmowie z KAI o. Artur Musialski. Zakonnik przed wyjściem do swoich parafian podda się badaniom na przeciwciała.

Dominikanin kierujący duszpasterstwem w Małem Cichem dodaje, że - pomimo pandemii - od końca listopada do 24 grudnia, odbywać się będą codziennie rano o godz. 6 roraty. Rozpoczną się one od zaśpiewania Godzinek. - Niestety z powodu wymogów sanitarnych musimy zrezygnować z tradycyjnych śniadań dla dzieci, które miały miejsce na naszej plebanii zaraz po skończonych roratach - dodaje zakonnik.

Ks. Stanisław Strojek, dziekan dekanatu nowotarskiego w archidiecezji krakowskiej i proboszcz największej parafii na Podhalu pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa uważa, że koronawirus może doprowadzić do trwałych zmian w przeprowadzaniu wizyty duszpasterskiej. - Jesteśmy cały rok otwarci na naszych parafian, kiedy tylko ktoś nas poprosi, idziemy do domów, możemy poświęcić, np. nowe mieszkanie, albo po prostu odbyć rozmowę i udzielić błogosławieństwa - podkreśla ks. Strojek. Przytacza też model odwiedzin kolędowych w Buenos Aires, stosowany przez tamtejszych bernardynów, którzy mają podhalańskie korzenie. - Ojcowie odwiedzają swoich wiernych cały rok, umawiają się z nimi w dogodnym czasie, nie tylko w niedziele. Może warto zastanowić się nad wprowadzeniem u nas takiego modelu - zastanawia się nowotarski dziekan.

Kustosz ludźmierskiego sanktuarium ks. Jerzy Filek w rozmowie z KAI podkreśla, że jest za wcześnie na podejmowanie wiążących decyzji. Podobnie jak inni kapłani z Podhala zwraca uwagę, aby zaczekać na oficjalne stanowisko Kurii Metropolitarnej w Krakowie. - Na pewno krakowscy hierarchowie podejmą w sprawie wizyty duszpasterskiej stosowne decyzje, o których zostaniemy poinformowani - mówi ks. Filek. Ludźmierski kustosz podkreśla, że koronawirus wpłynął na zmianę niektórych planów duszpasterskich. Górale musieli m.in. zrezygnować z pielgrzymki samolotowej do francuskiego sanktuarium maryjnego w Lourdes.

CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję