Reklama

Niedziela Małopolska

Nagła śmierć proboszcza w dniu odpustu. Bohaterowie z Czyżyn

Święty Juda swoje wstawiennictwo szczególnie roztacza nad parafianami w dniu odejścia do domu Ojca proboszcza parafii śp. ks. prałata Czesława Sandeckiego.

2020-10-26 10:02

FB parafii

25 października w kościele pw. św. Judy Tadeusza w Krakowie-Czyżynach odbyła się uroczystość odpustowa ku czci świętego patrona połączona z 25. rocznicą konsekracji świątyni przez ks. kard. Franciszka Macharskiego.

Mszę św. celebrowali ks. Stanisław Kostecki, proboszcz parafii Kraków-Pleszów i ks. Krzysztof Polewka, wikariusz tutejszej parafii, którzy włączyli się w obchodzone uroczystości, dziękując Bogu za 25-lecie kapłaństwa.

Reklama

Tego dnia parafian zastała też trudna wiadomość. O godz. 8.30 do domu Ojca odszedł proboszcz parafii śp. ks. prałat Czesław Sandecki, dziekan dekanatu X Kraków-Mogiła. Niedzielna uroczystość miała charakter radosny z powodu jubileuszy, ale także smutny, co przyniosło nagłe odejście księdza proboszcza.

W wygłoszonym kazaniu ks. Artur Czepiel wyraźnie zarysował sylwetkę św. Judy Tadeusza jako idealnego patrona na czas pandemii, orędownika w sytuacji lęku i niepewności, w jakiej obecnie się znajdujemy. Kapłan przytoczył niezawodne wstawiennictwo świętego, który jest także patronem szpitali z tytułu licznych uzdrowień. Orędownictwo św. Judy jest szczególnie odczuwalne zwłaszcza jednej z medycznych placówek w Stanach Zjednoczonych, która z pomocą świętego z powodzeniem prowadzi działalność badawczą w poszukiwaniu nowych lekarstw, wspiera dzieci cierpiące na nieuleczalne schorzenia i pomaga ich rodzicom.

W wygłoszonym słowie kapłan wyraził wdzięczność za 25. rocznicę konsekracji świątyni: – Chcemy docenić, że ta piękna czyżyńska świątynia jest naszym domem modlitwy. I może fakt, że srebrny jubileusz przeżywamy w trudnym czasie, gdy wielu z nas nie może do tej świątyni przyjść, obudzi w nas pragnienie, byśmy ten nasz Boży dom odwiedzali nie tylko w niedzielę czy uroczystości, ale częściej. Eucharystia zakończyła się błogosławieństwem relikwiami św. Judy Tadeusza, którego wspomnienie liturgiczne w Kościele obchodzi się 28 października.

Po Mszy św. ks. Czepiel w ciepłych słowach przywołał zmarłego tego dnia proboszcza parafii w Czyżynach: – Ksiądz Czesław był bardzo gorliwym kapłanem, zatroskanym o parafię i wiernych. Zależało mu bardzo na grupach parafialnych, które ciągle wspierał, naradzając się zawsze z wikariuszami. Był człowiekiem bardzo otwartym na ludzi, troszczył się o godne sprawowanie liturgii, w tygodniu mówił kazania. W ostatnim czasie choroby szczególnie towarzyszyła mu Pieśń Duchowa św. Jana od Krzyża i modlitwa różańcowa. Czyżyńska świątynia szczyci się dwiema postaciami – św. Judą Tadeuszem i ks. Czesławem, który od 10 lat pieczołowicie dbał o powierzoną mu wspólnotę.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Oświadczenie dotyczące działalności ks. Daniela Galusa i „Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa”

2020-11-20 12:14

[ TEMATY ]

Częstochowa

o. Daniel Galus

Yotube.com

Częstochowa, 20 listopada 2020 r.

W obliczu ostatnich wydarzeń, zwłaszcza związanych z oświadczeniem rzecznika prasowego Archidiecezji Częstochowskiej z dnia 13 października br., którego bezpośrednim powodem były opublikowane w mediach nagrania wypowiedzi ks. Daniela Galusa, zarówno Arcybiskup Metropolita Częstochowski, jak też Kuria Metropolitalna w Częstochowie i rzecznik Archidiecezji stali się obiektami ataków. Nadto w związku z komunikatem z dnia 18 listopada br. oraz „oświadczeniem” ks. Galusa zarówno Ksiądz Arcybiskup Wacław Depo oraz Ksiądz Biskup Andrzej Przybylski, jak też pracownicy Kurii Metropolitalnej w Częstochowie zostali przez ks. Galusa zaatakowani, oskarżeni i pomówieni, zatem czuję się w obowiązku ukazania złożoności i szerszego kontekstu sprawy, a także przekazania kilku istotnych, choć trudnych faktów, które pozwolą każdemu na właściwą ocenę rzeczywistości. Konieczne jest także niestety sprostowanie pewnych poważnych kłamstw, jakie pojawiły się w owym oświadczeniu ks. Galusa.

1. Przez ostatnie lata do Kurii Metropolitalnej i samego Księdza Arcybiskupa wpływały dziesiątki i setki świadectw nawróceń, uzdrowień, uwolnień i innych przejawów działania Boga w tej grupie i w tym miejscu. Jednocześnie zgłaszały się niepokojąco duże liczby osób, które opowiadały o swoich złych doświadczeniach, zranieniach, krzywdach, o nieprawidłowościach we „Wspólnocie” i o postawie ks. Galusa.

Zadaniem biskupa diecezjalnego jest wszystkie takie sygnały sprawdzić, rozeznać i podjąć najwłaściwsze decyzje. Po wytrwałej modlitwie, rozeznaniu i wysłuchaniu rad osób doświadczonych, zdecydowano, że ks. Galus musi gruntownie przemyśleć swoje zamiary i postawę, a zgromadzona wokół niego grupa musi rozważyć swoją sytuację, a także oczyścić się ze zjawisk i nadużyć, jakie się w niej pojawiły.

Deklarowane przez ks. Galusa niezastosowanie się do decyzji swego biskupa stanowi akt nieposłuszeństwa. Posłuszeństwo nie tylko przyrzekał w czasie święceń diakonatu i prezbiteratu, ale i wymagał go zawsze bardzo ściśle od członków kierowanej przez siebie „Wspólnoty”, podkreślając często w swych naukach jego rolę, odwołując się do postaci Św. Ojca Pio, Św. Faustyny i innych świętych. Trzeba zaznaczyć, że podjęte wobec ks. Galusa decyzje nie są karą. Karą była udzielona w marcu br. nagana, która była reakcją na jego niedopuszczalne zachowanie. Nagana sama w sobie nie niesie także zakazu pełnienia funkcji kapłańskich.

Decyzje zakomunikowane podczas wspomnianego spotkania są rozwiązaniem, które wydaje się być w skomplikowanej sytuacji ks. Galus i skupionej wokół niego grupy, jednym możliwym. Trzeba stanowczo podkreślić, że rozwiązania te nie mają także na celu likwidacji „Wspólnoty”, ale jej uporządkowanie i uregulowanie.

Dla znakomitej większości osób gromadzących się na spotkaniach jest ona miejscem autentycznego doświadczenia Boga, pogłębiania swej wiary, słuchania Słowa Bożego, modlitwy i uwielbienia Boga, niemniej w jej funkcjonowanie wkradły się poważne nadużycia.

Przeczytaj także: Częstochowa: Jest decyzja w sprawie ks. Daniela Galusa

2. Ks. Daniel Galus jest prezbiterem Archidiecezji Częstochowskiej. Nie jest zakonnikiem ani pustelnikiem (o czym jeszcze w dalszej części). Został wyświęcony na diakona dnia 20 maja 2006 r., a na prezbitera dnia 26 maja 2007 r. i tym samym został inkardynowany do Archidiecezji Częstochowskiej, choć w pierwotnym zamiarze był święcony z przeznaczeniem do posługi w istniejącej wówczas „Wspólnocie Pustelników pw. Św. Antoniego Opata”. Wspólnota ta była formą stowarzyszenia, zatem nie była żadnym zakonem lub podobnym instytutem życia konsekrowanego. Daniel Galus trafił do niej po opuszczeniu Zakonu Świętego Pawła Pierwszego Pustelnika (paulinów) przed złożeniem ślubów wieczystych. Za aprobatą Księdza Arcybiskupa Stanisława Nowaka, ówczesnego Metropolity Częstochowskiego, rozpoczął życie w grupie pustelników, którzy od początku lat dziewięćdziesiątych minionego wieku zaczęli osiedlać się w lasach w pobliżu miejscowości Czatachowa.

Mimo właściwego pustelnikom stylu życia, czyli surowszego odsunięcia się od świata, milczenia, odosobnienia, gorliwej modlitwy i pokuty w poświęceniu swojego życia na chwałę Boga i zbawienie świata (por. kan. 603 KPK) Ks. Galus podjął kontakty ze „Wspólnotą Przymierza Rodzin «Mamre»”, która po pewnym czasie na skutek pojawiających się trudności i problemów zakończyła z nim współpracę.

Wówczas to grupa wiernych z okolic Myszkowa zaczęła gromadzić się na spotkaniach w Pustelni w Czatachowej. Grupa ta miała charakter modlitewny, z czasem się rozrastała, zyskując dla swej działalności przychylność Arcybiskupa Metropolity Częstochowskiego. Coraz liczniejsze spotkania spowodowały jednak zakłócenie dotychczasowego charakteru Pustelni, wobec czego Wspólnota Pustelników przestała faktycznie istnieć, a w dniu 1 lipca 2016 r., po wygaśnięciu statutów nadanych ad experimentum, zakończyła swe istnienie także formalnie. W dniu 12 czerwca 2017 r. ks. Galus przekazał Arcybiskupowi Metropolicie Częstochowskiemu oświadczenie, że nie jest pustelnikiem (nigdy faktycznie nie złożył ślubów pustelniczych), ani nie zamierza nim być. Nie jest prawdą, że nie może opuścić Pustelni, ponieważ byłoby to, rzekomo, złamanie prawa. Jako kapłan diecezjalny (bo takim jest według prawa), może być swobodnie przenoszony według uznania swego biskupa diecezjalnego. Powoływanie się na takie nieistniejące prawo kościelne, które tego zabrania jest nieprawdą i manipulacją. Ks. Galus istotnie zobowiązywał się do prowadzenia życia pustelniczego, ale porzucił je podejmując działalność stojącą w zupełnej sprzeczności z charakterem życia eremickiego. Podczas święceń diakonatu i prezbiteratu ks. Galus zobowiązał się do posłuszeństwa swemu biskupowi i tym, którzy go na tym urzędzie zastąpią („Czy mnie i moim następcom przyrzekasz cześć i posłuszeństwo?” „Przyrzekam!” – z obrzędu święceń), a także tym, którzy z upoważnienia i delegacji biskupa działają. Niezależnie od niemających żadnych skutków prawnych zobowiązań co do miejsca pobytu, złożonych Księdzu Arcybiskupowi Stanisławowi Nowakowi, ks. Galus jest zobligowany swoimi przyrzeczeniami do podporządkowania się decyzjom swego obecnego ordynariusza.

3. Jako datę swego powstania „Wspólnota Miłość i Miłosierdzie Jezusa” podaje dzień 5 lutego 2010 r., choć nie stało się to na mocy żadnej decyzji biskupa miejsca.

„Wspólnota Miłość i Miłosierdzie Jezusa” formalnie zatem nigdy nie powstała, ponieważ nie otrzymała zatwierdzenia uprawnionej władzy kościelnej.

Od początku ks. Galus, lider powstałej grupy, został zobowiązany do stworzenia statutu i przedłożenia go do zatwierdzenia. Projekt statutu złożony w roku 2013 nie został zaakceptowany z powodu niespełniania przez niego wymogów formalnych i merytorycznych. Od tego momentu ks. Galus nie wykazał żadnej aktywności w celu wypracowania nowego statutu. W roku 2016 pracownik Kancelarii Kurii Metropolitalnej został wyznaczony do pomocy w tym zadaniu. W osobistym spotkaniu z ks. Galusem oraz wiceprezes stworzonej przez niego fundacji zaoferował pełną pomoc w opracowaniu statutu, a wspomniani zobowiązali się do współpracy. Współpraca ze strony Ks. Galusa nie została jednak nigdy podjęta, zatem powtarzające się w przekazach informacje o tym, iż rzekomo Kuria Metropolitalna blokuje zatwierdzenie statutu lub przedłożonego dotychczas nie zatwierdziła, są zdecydowanie nieprawdziwe.

4. Teren tzw. Pustelni w Czatachowej jest w całości własnością Archidiecezji Częstochowskiej, która zakupiła grunt i wybudowała znajdujące się na nim obiekty.Ani sam ks. Galus, ani „Wspólnota Miłość i Miłosierdzie Jezusa”, ani też „Fundacja Anioł Miłosierdzia” nie są jej właścicielami i nie mają praw do rozporządzania nią, decydowania o tym kto tam przebywa lub posługuje.

Bez wiedzy i zgody ordynariusza miejsca w Pustelni bezprawnie zamieszkiwali i posługiwali obcy duchowni, w tym m.in. suspendowany obecnie kapłan z innej diecezji, a w kaplicy (!) działała bez stosownych zezwoleń i weryfikacji uprawnień poradnia psychologiczno - pedagogiczna.

W związku ze zgłoszeniami dotyczącymi naruszenia podczas spotkań na terenie Pustelni zasad bezpieczeństwa w związku z pandemią, Policja zmuszona była podjąć interwencje. Z poszanowaniem charakteru miejsca starali się swoje czynności wypełnić w sposób odpowiedni do okoliczności. Na prośbę Policji Ksiądz Arcybiskup upoważnił proboszcza miejscowej parafii, ks. Stanisława Kotyla, do reprezentowania go jako właściciela terenu. Ponadto, ponieważ kościół na terenie Pustelni jest świątynią w jurysdykcji proboszcza miejsca, ma on prawo nieskrępowanego i niczym nieograniczonego wstępu na teren Pustelni, do kościoła i do kaplicy. Funkcjonariusze Policji oraz Ksiądz Proboszcz spotkali się z obelgami ze strony wiernych oraz atakiem słownym ze strony ks. Galusa. Trzeba nadmienić, że wszyscy duchowni Archidiecezji Częstochowskiej już w marcu br. zostali zobowiązani do stosowania zarówno określonych przez władze państwowe zasad bezpieczeństwa, jak też do szczegółowych reguł podanych w zarządzeniach Arcybiskupa Metropolity Częstochowskiego.

5. Dla lepszej i pełniejszej analizy sprawy, w roku 2014 została powołana specjalna komisja, która za zadanie miała zająć się zarówno kwestią Wspólnoty Pustelników, jak i wyrosłej obok niej „Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa”. Zakończenie istnienia Wspólnoty Pustelników (o czym wyżej), sprawiło, że ten aspekt przestał być aktualny. Aspekt „Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa” był analizowany. Komisja przedstawiła Arcybiskupowi Metropolicie Częstochowskiemu swoje wnioski, które zawierały analizę prawną tejże grupy oraz statusu ks. Galusa, Pustelni i treści nauczania ks. Galusa zawartego w nagraniach i w publikacjach. Ksiądz Biskup Andrzej Czaja, Biskup Opolski, przewodniczący Komisji Nauki Wiary KEP, w roku 2014 przeprowadził teologiczne badanie nauczania ks. Galusa i treści publikowanych w wydawanym przez „Wspólnotę” miesięczniku „Ogień Jezusa”. Odnosząc się do treści zamieszczanych w tymże periodyku stwierdził: „[…] największym mankamentem czasopisma zdaje się być bezustanne odwoływanie się w wielu tekstach do autorytetu o. Daniela Galusa, którego każdemu słowu i gestowi przypisuje się przesadne znaczenie, postrzegając go niemal jako proroka naszych czasów. To swoisty kult jednostki, który budzi niepokój, bo jest przecież jednym ze znamion sekty” (źródło: gosc.pl).

W dniu 3 kwietnia 2017 r. Arcybiskup Metropolita Częstochowski wydał komunikat, w którym przypomniał, że ks. Galus jest prezbiterem Archidiecezji Częstochowskiej, a także, że „Wspólnota Miłość i Miłosierdzie Jezusa” nie posiada dotąd kościelnego zatwierdzenia.

Ponadto wskazał, że właściwe byłoby w obliczu nieuregulowania sytuacji tejże grupy oraz pewnych wątpliwości, powstrzymanie się od organizowania wyjazdów na spotkania modlitewne organizowane przez ks. Galusa oraz „Wspólnotę Miłość i Miłosierdzie Jezusa” do czasu zakończenia prac Komisji, wydania orzeczenia na temat jej działalności.

6. W dniu 30 kwietnia 2012 r. została powołana fundacja pod nazwą „Miłość i Miłosierdzie Jezusa”, która to nazwa została wkrótce zmieniona na „Anioł Miłosierdzia”. Fundację powołał ks. Galus (naruszając tym samym obowiązujące prawo, bowiem działał nie tylko bez zgody swego biskupa, ale wbrew wydanym w tej kwestii postanowieniom), by - posiadając osobowość prawną - umożliwiać prowadzenie przez „Wspólnotę Miłości i Miłosierdzie Jezusa” działalności (organizacja spotkań, działalność handlowa itp.). Rada fundacji oraz jej zarząd zostały wyznaczone przez ks. Galusa.

Sama fundacja, jako niezależna od Kościoła i prowadzona przez osoby świeckie, nie podlegała w żaden sposób Archidiecezji Częstochowskiej ani Arcybiskupowi Metropolicie Częstochowskiemu. Na nasze wyraźne żądanie fundacja zmieniła niektóre zapisy swego statutu, które budziły największe zaniepokojenie lub wkraczały z kompetencje władz kościelnych.

W sierpniu 2017 roku fundacja „Anioł Miłosierdzia” rozpoczęła nieopodal Pustelni budowę tzw. „Domu Maryi”, który w zamyśle miał być „domem nowej ewangelizacji”. Oficjalnie budynek ten jest ośrodkiem agroturystycznym, ponieważ ani ks. Galus, ani fundacja nie uzyskali na to przedsięwzięcie zgody Arcybiskupa Metropolity Częstochowskiego. Po ukończeniu pewnego etapu budowy zwrócono się do Księdza Arcybiskupao pobłogosławienie znajdującej się w budynku „kaplicy”, czego ten - wobec samowolnego działania - stanowczo odmówił. Fundacja prowadziła także działalność handlową, rozprowadzając wśród uczestników spotkań książki, prasę i dewocjonalia. Reprezentowała także „Wspólnotę Miłość i Miłosierdzie Jezusa” w organizowaniu spotkań. W związku z konfliktem z radą i zarządem „Fundacji Anioł Miłosierdzia”, Ks. Galus powołał (znów bez wymaganej zgody swego ordynariusza) nową, drugą fundację, a wkrótce trzecią, pod nazwą „Źródło Miłosierdzia” (formalnie zarejestrowaną w dniu 23 września 2020 r., nie figuruje jeszcze w KRS) informując, że od tego czasu to ona jest jedyną współpracującą ze „Wspólnotą Miłość i Miłosierdzie Jezusa”, a poprzednia („Anioł Miłosierdzia”) powinna znajdować się w stanie likwidacji. Ks. Galus próbował wymóc na zarządzie fundacji „Anioł Miłosierdzia” przekazanie jej majątku (zwłaszcza wspomnianego „Domu Maryi”) nowopowstałej fundacji „Źródło Miłosierdzia”, co jest niemożliwe w polskim porządku prawnym i stanowiłoby poważne naruszenie prawa. Członkowie rady i zarządu fundacji spotkali się z licznymi oskarżeniami i wypowiedziami godzącymi w ich dobro. W dniu 22 września br., na swą gorącą prośbę, spotkali się z Arcybiskupem Metropolitą Częstochowskim, Biskupem Andrzejem Przybylskim oraz kanclerzem i wicekanclerzem Kurii, aby poinformować o tych faktach, przekazując także inne, ważne informacje o licznych niepokojących działaniach podejmowanych przez ks. Galusa bez wiedzy i zgody swego biskupa. Wobec ujawnionych faktów wyrazili żal za dotychczasowe działania bez wiedzy i zgody władz kościelnych oraz zadeklarowali pełne posłuszeństwo w dalszej działalności.

7. Do grudnia minionego roku „Wspólnota Miłość i Miłosierdzie Jezusa” otrzymywała zgody na organizowanie spotkań modlitewnych i sprawowanie Mszy świętej poza miejscem świętym (dotyczyło to choćby spotkań w hali sportowej). Wcześniej, za aprobatą Księdza Arcybiskupa, spotkania odbywały się w Sanktuarium Św. Ojca Pio na Przeprośnej Górce. Od grudnia 2019 r. zgody takie nie są już wydawane. Ksiądz Arcybiskup Wacław Depo, Metropolita Częstochowski, trzykrotnie uczestniczył w spotkaniach „Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa”. Jego obecność nie była jednak nigdy formą pełnej akceptacji i pośredniego zatwierdzenia tejże grupy.

Jako biskup diecezjalny jest zobowiązany do troski o wszelkie grupy i wszelką działalność duszpasterską i apostolską na terenie swojej diecezji. Uczestnictwo w spotkaniach było zatem wyrazem troski o grupę i swoistą „misją dobrej woli”. Ponadto kilkukrotnie Ksiądz Arcybiskup spotykał się z ks. Galusem i oferował pomoc w ostatecznym uregulowaniu jego sytuacji i statusu „Wspólnoty”.

Jako delegat do tej sprawy został wyznaczony Ksiądz Biskup Andrzej Przybylski, który także spotkał się z ks. Galusem. Nie jest więc prawdą, że Ksiądz Arcybiskup i Kuria nie pomagały w uporządkowaniu sytuacji. Także poprzedni proboszcz Parafii w Żarkach, ks. Jan Wajs, posiadał stosowne pełnomocnictwa Archidiecezji Częstochowskiej do działań związanych z materialną stroną funkcjonowania Pustelni.

8. W związku z napływającymi do Kurii Metropolitalnej w Częstochowie informacjami o tym, że ks. Daniel Galus neguje regulacje państwowe i kościelne dotyczące zasad bezpieczeństwa w czasie pandemii, podjęte zostały działania zmierzające do zweryfikowania tychże oskarżeń. Znalazły one swoje potwierdzenie w nagraniach dostarczonych do Kurii oraz opublikowanych w Internecie.

Ponieważ wypowiedzi i nie respektowanie przez ks. Galusa zasad bezpieczeństwa zostały potwierdzone, otrzymał on naganę kanoniczną (kan. 1339 § 2 KPK). Ponadto został zobowiązany do odwołania niewłaściwych wypowiedzi i przeprosin za spowodowane zamieszanie poprzez umieszczenie ich na stronie internetowej „Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa” (czego nie uczynił), a także do ścisłego stosowania się do wszelkich zarządzeń kościelnych i państwowych (czego także nie uczynił).

Ks. Galus za pośrednictwem świeckiej kancelarii adwokackiej i adwokata przedłożył swemu biskupowi pismo z wezwaniem do przeprosin oraz odstąpienia od nakazów nałożonych we wspomnianym dekrecie. Trzeba tu zaznaczyć, że ks. Galus odmawiał osobistego kontaktu ze swym biskupem i jego delegatem (Księdzem Biskupem Andrzejem Przybylskim), korzystając z pośrednictwa wspomnianego adwokata i pism adwokackich. Także po publikacji oświadczenia z dnia 13 października br. za pośrednictwem kancelarii adwokackiej, ks. Galus przesłał pismo do rzecznika prasowego Archidiecezji Częstochowskiej, żądając od niego opublikowania przeprosin na stronie internetowej Archidiecezji oraz jednego z dzienników, który opublikował wypowiedź rzecznika rzekomo naruszającą jego dobra osobiste.

9. W spotkaniu w Kurii Metropolitalnej w dniu 17 listopada br., oprócz Księdza Arcybiskupa Wacława Depo, uczestniczył Ksiądz Biskup Andrzej Przybylski, jako specjalny delegat Metropolity Częstochowskiego do tej sprawy. Na żądanie Księdza Daniela Galusa w spotkaniu brała udział także osoba, którą przedstawił jako swego pełnomocnika. Księdzu Galusowi zostały odczytane decyzje, które stanowczo odrzucił i zadeklarował niepodporządkowanie się im. Nie przyjął także dokumentu, ale przekazanie jego treści wobec świadków stanowi skuteczne powiadomienie i zobowiązuje do zastosowania się do decyzji. Podczas tego spotkania ks. Galus wielokrotnie ubliżał obu obecnym biskupom, podniesionym głosem, wysuwał pod adresem Księży Biskupów groźby i oskarżenia o rzekome przestępstwa (o czym została niezwłocznie powiadomiona Nuncjatura Apostolska w Polsce).

Napawa przykrością i bólem, że ks. Galus będąc kapłanem nie tylko interpretuje fakty, powołuje się na nieistniejące przepisy prawa, nie tylko ucieka się do kłamstw czy znieważa biskupów i ich współpracowników, ale nade wszystko stawia siebie oraz ludzi, którzy mu zaufali, w postawie buntu wobec swego biskupa. Z przykrością także informujemy o wszystkich przedstawionych tu faktach i okolicznościach, które mogą bulwersować lub nawet gorszyć, ale wobec niesprawiedliwego ataku i nieprawdziwych oskarżeń uznaliśmy za właściwe, by o nich opowiedzieć i je upublicznić.

W obliczu kolejnych gróźb pozwów lub negowania treści niniejszego oświadczenia, informuję że wszelkie przytoczone wyżej fakty znajdują swe potwierdzenie w dokumentach będących w posiadaniu Kurii Metropolitalnej w Częstochowie i mogą posłużyć ukazaniu prawdy oraz obronie dobrego imienia osób.

Przeczytaj także: Częstochowa: Jest decyzja w sprawie ks. Daniela Galusa

Ks. Mariusz Bakalarz
rzecznik prasowy Archidiecezji Częstochowskiej

CZYTAJ DALEJ

Kolęda na Podhalu

2020-11-24 20:54

[ TEMATY ]

kolęda

Podhale

Bożena Sztajner/Niedziela

Podhalańscy duszpasterze czekają na ostateczne wytyczne Kurii Metropolitarnej w Krakowie, ale także mają własne pomysły jak w czasie koronawirusa przeprowadzić wizytę duszpasterską. Jednym z nich są spotkania już w Adwencie, a inny to odłożenie odwiedzin domów na wiosnę.

Ks. Mariusz Dziuba, proboszcz parafii Świętego Krzyża w Zakopanem, parafii której granice sięgają aż po Kasprowy Wierch, podkreśla, że czas kolędy jest zawsze bardzo wyjątkowy. - Wizyta duszpasterska, spotkania z naszymi parafianami w ich domach zawsze przypadają na czas świąteczno-noworoczny, kiedy wiele osób podejmuje u siebie gości. Obecna sytuacja wymaga wręcz od nas, aby wyznaczyć nowy termin kolędy. Być może dobry czas to wiosna przyszłego roku. W przyszłości możemy się też zastanowić, aby wiernych zacząć odwiedzać już w Adwencie - mówi KAI ks. Mariusz Dziuba. - Patrzymy na wszelkie wytyczne strony kościelnej i polskiego rządu, na pewno wszystko będziemy tak organizować, aby było zgodne z wszelkimi wytycznymi – dodaje.

Wielu gości przyjeżdża na Boże Narodzenie i Sylwestra również do Małego Cichego, gdzie duszpasterzują ojcowie dominikanie. - Zawsze staraliśmy się nie przeszkadzać góralom w podejmowaniu gości, wszak to też ich źródło utrzymania. Obecnie sytuacja jest bardzo dynamiczna. Nie chcemy podejmować jeszcze żadnych wiążących decyzji, ale skłaniamy się ku temu, żeby wizyta kolędowa odbyła się jeszcze w Adwencie, z zachowaniem wszelkich reżimów sanitarnych - podkreśla w rozmowie z KAI o. Artur Musialski. Zakonnik przed wyjściem do swoich parafian podda się badaniom na przeciwciała.

Dominikanin kierujący duszpasterstwem w Małem Cichem dodaje, że - pomimo pandemii - od końca listopada do 24 grudnia, odbywać się będą codziennie rano o godz. 6 roraty. Rozpoczną się one od zaśpiewania Godzinek. - Niestety z powodu wymogów sanitarnych musimy zrezygnować z tradycyjnych śniadań dla dzieci, które miały miejsce na naszej plebanii zaraz po skończonych roratach - dodaje zakonnik.

Ks. Stanisław Strojek, dziekan dekanatu nowotarskiego w archidiecezji krakowskiej i proboszcz największej parafii na Podhalu pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa uważa, że koronawirus może doprowadzić do trwałych zmian w przeprowadzaniu wizyty duszpasterskiej. - Jesteśmy cały rok otwarci na naszych parafian, kiedy tylko ktoś nas poprosi, idziemy do domów, możemy poświęcić, np. nowe mieszkanie, albo po prostu odbyć rozmowę i udzielić błogosławieństwa - podkreśla ks. Strojek. Przytacza też model odwiedzin kolędowych w Buenos Aires, stosowany przez tamtejszych bernardynów, którzy mają podhalańskie korzenie. - Ojcowie odwiedzają swoich wiernych cały rok, umawiają się z nimi w dogodnym czasie, nie tylko w niedziele. Może warto zastanowić się nad wprowadzeniem u nas takiego modelu - zastanawia się nowotarski dziekan.

Kustosz ludźmierskiego sanktuarium ks. Jerzy Filek w rozmowie z KAI podkreśla, że jest za wcześnie na podejmowanie wiążących decyzji. Podobnie jak inni kapłani z Podhala zwraca uwagę, aby zaczekać na oficjalne stanowisko Kurii Metropolitarnej w Krakowie. - Na pewno krakowscy hierarchowie podejmą w sprawie wizyty duszpasterskiej stosowne decyzje, o których zostaniemy poinformowani - mówi ks. Filek. Ludźmierski kustosz podkreśla, że koronawirus wpłynął na zmianę niektórych planów duszpasterskich. Górale musieli m.in. zrezygnować z pielgrzymki samolotowej do francuskiego sanktuarium maryjnego w Lourdes.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję