Reklama

Kościół

Medycy potrzebują zrozumienia i modlitwy – apel przewodniczącego Zespołu KEP ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia

Środowisko medyczne trzeba dziś otoczyć dobrym słowem, modlitwą oraz wykazać wobec niego więcej zrozumienia – ocenił w rozmowie z KAI bp Romuald Kamiński. Przewodniczący Zespołu KEP ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia zaapelował o społeczną życzliwość wobec całego środowiska, bo życzliwość społeczna może dodać medykom sił i energii.

[ TEMATY ]

lekarz

koronawirus

Adobe.Stock.pl

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Bp Kamiński wyraził nadzieję, że teraz, kiedy wchodzimy w trudniejszy czas pandemii, doświadczanie minionych miesięcy mogą okazać się bardzo ważne i będą procentować. Jego zdaniem pierwsze miesiące pandemii pokazały dużą odpowiedzialność zasadniczej części pracowników służby zdrowia.

„Owszem, wytwarzają się pewne napięcia, bo taki jest stan dzisiejszego społeczeństwa, które w jakiejś mierze jest roszczeniowe, tego się nie da zauważyć” – powiedział biskup warszawsko-praski. Dodał, że widać też piękne postawy zrozumienia, jakie pacjenci i ich rodziny wykazują wobec lekarzy, personelu medycznego oraz pracowników technicznych służby zdrowia za ich wielkie poświęcenie i związaną z tym odpowiedzialność.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Zwracając uwagę na swoje bliskie, długoletnie kontakty ze służbą zdrowia duchowny ocenił, że społeczeństwo powinno obdarzyć zaufaniem zarówno tych, którzy kierują służbą zdrowia, jak i tych, którzy stają w pierwszym szeregu walki z epidemią.

Reklama

„Powinniśmy otoczyć służbę zdrowia dobrym słowem i modlitwą. A także mieć większe zrozumienie, jeśli gdzieś tam dostrzeżemy jakąś słabość ludzką” – powiedział bp Kamiński. Dodał, że każdy, niezależnie od swojego życiowego powołania mógłby się spotkać z zarzutami, że nie wszystko czyni dokładnie tak, jak trzeba. „Z uwagi na to, że zdrowie jest jednym z darów, na który zwracamy zdecydowanie więcej uwagi, dlatego i te napięcia są nieproporcjonalnie duże” – zauważa bp Kamiński.

Przewodniczący Zespołu KEP ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia zaapelował do opinii publicznej, zwłaszcza do osób cieszących się społecznym autorytetem, by próbowały wnosić więcej pokoju w debatę o służbie zdrowia. „Czasami stworzenie atmosfery napięcia jest bardziej destrukcyjne niż jakieś stadium choroby. A człowiek, który podejmuje się trudnych a czasem niebezpiecznych zadań, mając poczucie troski i życzliwości społecznej, odczuwa przybór sił, odwagi i energii” – przekonuje bp Kamiński.

Podziel się cytatem

Przestrzegając przed pochopnym wypowiadaniem krzywdzących opinii, biskup warszawsko-praski zachęca do częstszego podejmowania pozytywnej refleksji. „Od wzajemnego wypominania sobie czegoś, nie przybędzie ani sił ani roztropnych działań ani wyposażenia. Więcej pokoju to także więcej dobrych działań i lepsze ich owoce” – stwierdził przewodniczący Zespołu KEP ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia.

2020-10-26 12:27

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kara 70 tysięcy

Niedziela warszawska 28/2014, str. 1

[ TEMATY ]

lekarz

Artur Stelmasiak

Zabicie chorego dziecka wyceniane jest na 1,5 tys. zł, ale odmowa jego zabójstwa oznacza karę 70 tys. – tak najkrócej można spuentować politykę zdrowotną Ministerstwa Zdrowia

Mazowiecki oddział Narodowego Funduszu Zdrowia nałożył karę finansową na szpital św. Rodziny, którego dyrektorem jest wybitny ginekolog prof. Bogdan Chazan. Powodem ma być niewywiązanie się z umowy. – A przecież w przypadku kontraktu dotyczącego położnictwa i ginekologii obejmuje on również terminację ciąży – mówiła „Gazecie Wyborczej” Krystyna Kozłowska, rzecznik praw pacjenta. Oznacza to, że dyrektor odmówił wykonania całości kontraktu z NFZ, który płaci nie tylko za leczenie, ale także za zabijanie chorych dzieci. Dlatego też za uratowanie życia szpital ma być ukarany. – Dziecka nie wolno zabić. Czy to przed urodzeniem czy po. Dziecka chorego dobić też nie wolno. To był powód dla którego nie wyraziłem zgody na wykonanie aborcji w szpitalu – tłumaczy prof. Chazan. Jednak według polityki rządu wszystkie szpitale położnicze muszą zabijać dzieci, bo w przeciwnym wypadku dostaną kary. – Jeśli do takich sytuacji będzie dochodziło dalej, to nie będziemy się wahać, tylko nakładać kolejne kary. I będzie to dotyczyło wszystkich szpitali, które łamią zapisy kontraktów z NFZ– oświadcza wiceminister zdrowia Sławomir Neumann. W obronie prof. Chazana stanęły wszystkie środowiska pro-life, Naczelna Rada Lekarska, Instytut Prawniczy „Ordo Iuris”, a także Kościół. – Musimy mocno i świadomie stanąć po stronie prof. Bogdana Chazana i tych wszystkich lekarzy, którzy powołując się na klauzulę sumienia nie chcą mordować dzieci nienarodzonych – podkreśla abp Marek Jędraszewski, wiceprzewodniczący KEP. Co ciekawe, zadeklarował on pomoc finansową dla szpitala w spłaceniu kary. Co na to prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz? Tłumaczy, że sprawa nie jest jednoznaczna, bo Rzecznik Praw Obywatelskich oraz konstytucjonaliści wskazują na złe i sprzeczne prawo. – USG pokazuje, że od bardzo wczesnego okresu ciąży mamy do czynienia z dzieckiem. Ono też jest pacjentem i dlatego my ten wątek badamy – powiedziała. Prezydent Warszawy przyznała, że idealnym rozwiązaniem byłoby wstrzymanie się z decyzją ws. prof. Chazana do czasu, aż poznamy opinię Trybunału Konstytucyjnego.
CZYTAJ DALEJ

Ewakuacja pociągu w Łódzkiem. Maszynista zauważył duży ubytek w torach

2026-01-06 21:02

OSP Będzelin

Ewakuacja pociągu

Ewakuacja pociągu

Przyczyna braku szyny na torach w miejscowości Będzelin (pow. łódzki wschodni) będzie znana po przeprowadzeniu ekspertyzy technicznej - przekazała PAP we wtorek Katarzyna Michalska z PKP PLK. Według służb, uszkodzenie nie pojawiło się w wyniku ingerencji osób trzecich.

We wtorek około godz. 12 maszynista pociągu relacji Lublin Główny - Szczecin Główny na torach w miejscowości Będzelin (pow. łódzki wschodni) zauważył brak szyny o długości 112 cm. Po doraźnym naprawieniu ubytku pociąg ruszył w dalszą drogę.
CZYTAJ DALEJ

MEN pracuje nad przepisami gwarantującymi "swobodę wyglądu uczniów w szkole"

2026-01-07 07:19

[ TEMATY ]

szkoła

edukacja

Karol Porwich/Niedziela

MEN chce "zagwarantować uczniom ustawowe prawo do kształtowania własnego stroju i wyglądu". Ma im przysługiwać "wolność od dyskryminacji z jakiegokolwiek powodu", a w szczególności ze względu m.in. na wygląd. Jednak strój ma być zgodny z ogólnie przyjętymi normami społecznymi.

W wielu statutach szkół w Polsce nadal funkcjonują zapisy nakazujące „naturalny” kolor włosów, zakazujące koloryzacji, określające dopuszczalny rodzaj fryzury lub zobowiązujące uczniów do wiązania włosów w określony sposób” – napisała w poselskiej interpelacji do minister edukacji Katarzyna Matusik-Lipiec. Jak dodała, aktualne przepisy Prawa oświatowego wskazują, że statut szkoły może określać zasady ubioru, „jednak nie uprawnia to do ingerencji w elementy indywidualnej ekspresji ucznia, takie jak kolor włosów czy stylizacja”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję