Kurialne archiwum pozbywa się ostatnio patyny przeszłości, a to dzięki częstym prośbom ludzi z różnych stron Polski i świata o dane o ich przodkach. W szaleństwie umierającej praktyki epistolografii, ludzie szukają czegoś trwałego, fundamentu swojego „dzisiaj” i ratowania przed niebytem nieznanego jeszcze jutra.
Z pewnością, stojąc nad grobami bliskich, myśl ta przedrze się do naszej świadomości. Może więc wróćmy do praktyki wypominków. Może inaczej - do celebracji próśb za wieczny pokój zmarłych. Dziś leżą gotowe formularze na bocznych ołtarzach. A kiedyś bywało tak: - Weź wydrzyj kartkę ze środka zeszytu, weź długopis i chodź tutaj. Siadało się przy stole kuchennym. W różnych miejscach kuchni siedział ojciec, dziadek, mama i zaczynało się. Prowodyrem była babcia. Powoli, z namaszczeniem dyktowała: „za zbawienie: Wawrzyńca, Marynki…”, a widząc zdziwione spojrzenie wyjaśniała: „W Ameryce umarła. Nie chciała jechać, ale kazali, to i pojechała. Nie ułożyło się jej. Do dziś widzę ją, jak tak strasznie płacze…”. Po chwili ojciec nieco nieśmiało proponuje: „Napisz za ks. Toporowskiego”. I znów, widząc, że ciekawi mnie ten ksiądz, dodaje: „To greckokatolicki proboszcz sprzed wojny. Jak wybuchła wojna, uciekł do Rosji. Tam zmuszali go do przejścia na prawosławie, nie ugiął się. Dziesięć lat spędził na Syberii. Męczennik”.
A potem, w kościele, kiedy słyszałem te imiona, byłem ważny - to ja je pisałem. I przez to pisanie wiele dowiedziałem się o moich korzeniach. A dziś? Cóż, kartek jest dużo. Historii też. Czasu dla siebie jakby za mało i miłości też coraz mniej.
„Dzięki wierze mogę iść naprzód i odnajdywać Jezusa wszędzie” – mówi 25-letni Jason, młody francuski katolik i absolwent studiów biznesowych. Podkreśla, że wiara pomaga mu przechodzić przez trudności, a spotkanie z Leonem XIV odczytuje jako wezwanie, by młodzi nie bali się głosić Ewangelii również poprzez codzienne życie.
Jason urodził się w Manchesterze, ale dorastał we Francji w katolickiej rodzinie. Przyznaje, że bycie młodym praktykującym katolikiem nie zawsze jest łatwe. Wsparciem jest dla niego wspólnota młodych, którzy co tydzień spotykają się, by rozmawiać o Jezusie i wierze.
Podczas audiencji w 1934 roku Pius XI polecił Sheenowi, aby studiował Karola Marksa i komunizm, obnażając jego zwodnicze twierdzenia w wykładach i wystąpieniach. „Mów o komunizmie przy każdej sposobności i nigdy nie przestawaj ostrzegać Amerykanów o jego niebezpieczeństwach” – miał usłyszeć wtedy od Ojca Świętego. Ten wierny duchowny zastosował się sumiennie do życzenia papieskiego. Podjął studia nad Marksem, Leninem, Stalinem oraz innymi komunistami i bolszewikami. Czytał i mówił w różnych językach, toteż w mniej znanych pismach Marksa znajdował najróżniejsze nieprzetłumaczone jeszcze rodzynki i udostępniał je światu. Dla przykładu, wydobył z pism twórcy marksizmu znamienne zdanie napisane po francusku: „Komunizm zaczyna się tam, gdzie zaczyna się ateizm”.
Marks „tak samo jak nienawidził Boga, nienawidził tych, którzy posiadali jakąś własność” – tłumaczył Sheen. „Aby zrozumieć komunistyczną ideę prawdy, musimy zastąpić Boga filozofią komunizmu; innymi słowy: ostatecznym źródłem prawdy jest ich Partia, która stanowi owoc filozofii Marksa i Engelsa”.
W Ameryce Łacińskiej trwają ostatnie przygotowania do zbliżającej się wizyty papieża Leona XIV. Program jest ustalony, panuje wielka radość. O zbliżającej się wizycie Leona XIV w dniach 6-17 listopada w Urugwaju, Argentynie i Peru szeroko informują w tych dniach gazety południowoamerykańskie. Plan papieskiej podróży obfituje w wydarzenia o znaczeniu historycznym, napięcia polityczne i wyzwania logistyczne.
Czy papież przybędzie do Zaña na grzbiecie muła? Przynajmniej tak wyobraża to sobie biskup Edinson Farfán z peruwiańskiej diecezji Chiclayo. Leon XIV pełnił tam funkcję biskupa Roberta Prevosta. Istnieją również zdjęcia obecnego papieża z tamtych czasów, kiedy podróżował konno.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.