Reklama

Niedziela Lubelska

Wierny sługa. Śp. ks. Franciszek Haładyj

Długie życie śp. ks. Franciszka Haładyja, wypełnione gorliwą służbą, zakończyło się 27 października.

2020-11-16 10:03

Archiwum

Syn krasnostawskiej ziemi, po 95 latach ziemskiej wędrówki powrócił w rodzinne strony, by spocząć obok swoich rodziców i bliskich. 29 października w parafii św. Franciszka Ksawerego w Krasnymstawie, a następnie na cmentarzu, żegnali go krewni i kapłani z bp. Mieczysławem Cisło.

- Ubywa kapłanów z pokolenia niezłomnych, którzy wyrwali w wierności. Oni nauczyli nas, że trzeba przylgnąć do Chrystusa, w Jego losie widzieć swój los. Tylko Chrystus jest zwycięzcą, Panem życia i śmierci - powiedział podczas żałobnej liturgii ksiądz biskup. - Zakończyło się ziemskie życie ks. Franciszka Haładyja. Dziękujemy mu za lata gorliwej służby, za głoszone słowo Boże, za sprawowane sakramenty; za to, że był wiernym świadkiem Chrystusa ukrzyżowanego i zmartwychwstałego. W duchu nadziei, że po drugiej stronie życia przyjął go Bóg, który obdarzył go życiem i powołaniem do kapłaństwa, składamy na ołtarzu Chrystusa całe życie zmarłego. Wierzymy, Bóg oczyścił go z win i dopuścił do społeczności świętych; że usłyszał już ewangeliczne słowa: sługo dobry i wierny, wejdź do domu swego pana - powiedział bp Cisło.

Reklama

Za głosem powołania

Ks. Franciszek Haładyj urodził się w styczniu 1925 r. w Rudce. Otrzymał imię na cześć patrona rodzinnej parafii, św. Franciszka Ksawerego. Jak on niósł Ewangelię bliźnim, mieszkańcom ziemi lubelskiej od Puław po Hrubieszów. Po latach nauki w krasnostawskim liceum, w 1948 r. odpowiedział na głos powołania i zgłosił się do seminarium duchownego w Lublinie. Jego katecheta z lat szkolnych zaświadczył wówczas, że „Franciszek wyróżnia się pracowitością, sumiennością, prawością charakteru, szczerością, czystością obyczajów, głęboką wiarą i pobożnością”. Tego wszystkiego nauczył się w rodzinie, która wierna Bogu i ojczyźnie była zawsze przywiązana do Kościoła i szczególną miłością darzyła Matkę Najświętszą.

Po otrzymaniu święceń kapłańskich w 1953 r. ks. Franciszek został skierowany do pracy w sanktuarium Matki Bożej w Krasnobrodzie. Tam po raz pierwszy spotkał go 9-letni Mieczysław Cisło. - Młody wikary przyszedł do mojego domu rodzinnego z wizytą duszpasterską. Nałożył mi wówczas na ramiona stułę kapłańską - wspominał ksiądz biskup. Zapamiętał młodego kapłana jako pracowitego i pogodnego człowieka, który nie przeszedł obojętnie obok bliźnich. Wierni darzyli go szacunkiem i sympatią.

Reklama

Dla Boga i ojczyzny

Kapłańska droga prowadziła ks. Franciszka przez liczne parafie, m.in. w Lublinie, Kraśniku, Puławach i Milejowie, gdzie jako proboszcz zbudował plebanię. W 1978 r. został proboszczem parafii św. Jana Nepomucena w Fajsławicach i w tej wspólnocie pozostał aż do emerytury w 1998 r. Dwie dekady gorliwej pracy przyniosły mu wdzięczność wiernych i uznanie biskupów. Wśród uczestników pogrzebu śp. ks. Haładyja obecny był ks. Tomasz Musiej, który jako mały chłopiec przyjął z rąk proboszcza sakrament chrztu świętego. Jak to zostało podkreślone, był to pierwszy chrzest w Fajsławicach, jakiego udzielił nowy proboszcz.

Gdy przyszła zasłużona emerytura, na ks. Franciszka spadły choroby, które z czasem rozwinęły się w śmiertelne dolegliwości. Cierpienie, przeżywane w łączności z Chrystusem, pozwoliło mu dojrzeć do spotkania z Bogiem twarzą w twarz. W jesieni życia, u progu wieczności, napisał: - „Nadszedł czas, by stanąć przed Bogiem, podziękować za dar życia i łaskę powołania do kapłaństwa. Zawierzam życie i wieczność Chrystusowi Królowi i Matce Bożej. Dziękuję za rodziców, za trud wychowania mnie dla Kościoła i narodu. Oświadczam, że dobro ojczyzny i świętość Kościoła były dla mnie zawsze wartościami nadrzędnymi. Tym wartościom służyłem, oddając to, co najdroższe w moim życiu”.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Rozstrzygnięto konkurs na kartkę świąteczną Caritas

2020-11-26 11:07

[ TEMATY ]

Caritas

kartka świąteczna

Archiwum diecezjalnej Caritas

Autorką zwycięskiej kartki została Nadia Krystek

Autorką zwycięskiej kartki została Nadia Krystek

Rozstrzygnięto konkurs na kartkę świąteczną Caritas.

Jak podaje diecezjalna Caritas konkurs spotkał się z bardzo duży odzewem, dzięki któremu komisja konkursowa miała naprawdę trudny orzech do zgryzienia i sporo pracy. Na konkurs wpłynęło 65 prac, zaś jego organizatorzy składają podziękowania należą się nie tylko dzieciom, które przygotowały prace, ale także ich nauczycielom, opiekunom, wychowawcom. Autorką zwycięskiej kartki została Nadia Krystek, a wyróżnienia za swoje prace otrzymali: Malwina Pluta z Zespołu Edukacyjnego nr 3 w Zielonej Górze, Alicja Cembrowicz z Szkoły Podstawowej nr 21 w Zielonej Górze oraz Julia Gajdzicka z Zespołu Edukacyjnego w Bojadłach.

CZYTAJ DALEJ

Ambasador Bożego Miłosierdzia

2020-11-26 21:25

Małgorzata Pabis

W czwartek – 26 listopada – w bazylice Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach była sprawowana Msza święta dziękczynna za beatyfikację ks. Michaela McGivney’a - założyciela Rycerzy Kolumba. Po Mszy świętej odbyło się uroczyste przyjęcie nowych kandydatów do tworzącej się w Łagiewnikach nowej Rady.

W homilii ks. Mateusz Wyrobkiewicz zauważył, że rok, który dobiega końca, był rokiem szczególnym, pełnym trudności, niepewności, strachu i lęku o to, co wydarzy się jutro. - Czas, którego doświadczamy, jest dla nas niewątpliwie czasem próby, ale i czasem łaski, która wypływa z nieskończonych zdrojów Bożego Miłosierdzia. Bogaty w swoim Miłosierdziu Bóg nie zostawia nas samych na drogach czasu, ale posyła nam swoich apostołów, Ambasadorów Miłości i Miłosierdzia, którzy mają być dla nas podporą w trudnościach i niepewności, strachu i lęku, ale również w radosnym spoglądaniu ku przyszłości – powiedział ks. Mateusz i dodał, że na przestrzeni lat dane nam było poznać wielu Apostołów niosących światu Bożą Miłość, a byli nimi zarówno kapłani, siostry zakonne jak i osoby świeckie. - Miejsce, w którym się dziś znajdujemy - bazylika Bożego Miłosierdzia - związana jest ze szczególnymi postaciami, które w swoim życiu głosiły czynem orędzie o Bożym Miłosierdziu: św. Siostra Faustyna i św. Jan Paweł II byli dla ludzi swoich czasów oraz dla nas żyjących obecnie drogowskazami, które pomagają iść przez życie pomimo trudności lęków i niepewności. Obecny rok, który w wielu z nas zasiał ziarno niepewności, jest czasem, w którym Bóg nie szczędząc swego miłosierdzia, posyła nam kolejnego Ambasadora Bożego Miłosierdzia, Miłosierdzia głoszonego czynem. Tym apostołem na dzisiejsze czasy staje się błogosławiony ksiądz Michael McGivney, wyniesiony na ołtarze 31 października br. – zauważył kapłan.

Ksiądz Wyrobkiewicz przypomniał życiorys nowego błogosławionego. - 22 grudnia 1877 roku przyjął święcenia kapłańskie i został wysłany jako wikariusz do parafii Najświętszej Maryi Panny w New Haven. Ksiądz McGivney od początku swojej pracy pragnął uczynić z parafii centrum życia katolickich rodzin, które silnie angażował w szeroko zakrojone akcje charytatywne, pracował z miejscową młodzieżą, posługiwał w pobliskim więzieniu. Tak mocne zaangażowanie świeckich w działanie parafii stanowiło w XIX wieku zupełnie nowy model funkcjonowania duszpasterskiego. Ks. Michael swoim nowatorskim podejściem o lata wyprzedził idee przyświecające kościołowi po Soborze Watykańskim II. Tak mocne ukierunkowanie ks. Michaela na sprawy rodzin wzięło się z przykładu jego własnej rodziny, która miała ogromny wpływ na jego powołanie – podkreślił kaznodzieja.

Ksiądz Mateusz mówił także o Rycerzach Kolumba, których nowy Błogosławiony był założycielem. - Ks. Michael starał się być ze swymi parafianami zarówno w radościach, jak i w smutkach. Pomagał biednym imigrantom, nigdy nie odrzucił nikogo, kto tej pomocy potrzebował, był człowiekiem miłosierdzia, który owe miłosierdzie głosi czynem i przykładem swojego życia. To właśnie Miłosierdzie uczynił jednym z trzech filarów (obok jedności i braterstwa) założonej przez siebie wspólnoty katolickich mężczyzn, zwanej wspólnotą Rycerzy Kolumba. Jego głównym pragnieniem było, aby we wspólnotach parafialnych byli obecni mężczyźni, którzy będą kierowali się nauczaniem Kościoła w codziennym życiu i którzy dzięki przyjaźniom zawartym we wspólnocie pozostaną odporni na pokusy społecznego awansu, jakie stawiały przed nimi popularne organizacje rozkwitające w antykatolickim społeczeństwie. Tak uformowani mężczyźni mieli na celu dbać o chrześcijańskie rodziny, troszczyć się o ubogich i nieść świadectwo życia Ewangelią społeczeństwu.

Jak zauważył kaznodzieja, przykład życia ks. McGivneya przepełnionego miłością i miłosierdziem przyświeca również jego duchowym synom, którzy kontynuują po dziś dzień misje swojego założyciela. - Rycerze Kolumba są zaangażowani w niesienie pomocy potrzebującym, poszkodowanym w wyniku katastrof naturalnych na całym świecie, niepełnosprawnym i ubogim. Ponadto wspierają zgromadzenia zakonne i seminaria oraz bronią Kultury Życia. Rycerze współpracują z Ojcem Świętym, pomagając mu realizować jego osobiste dzieła miłosierdzia. Zwracają uwagę na losy prześladowanych chrześcijan. Jedną z inicjatyw była np. peregrynacja obrazu Matki Bożej Wspomożycielki Prześladowanych Chrześcijan we wszystkich Radach na całym świecie, dzięki której udaje się pozyskiwać fundusze dla prześladowanych chrześcijan na Bliskim Wschodzie.

Kończąc homilię ks. Wyrobkiewicz mówił, że błogosławiony ks. Michael McGivney stał się niewątpliwie wielkim darem Bożej Opatrzności na dzisiejsze czasy, a jego beatyfikacja stała się odpowiedzią Boga na wołanie swego ludu, który tak bardzo w dzisiejszych czasach potrzebuje wzorów takich jak bł. ks. Michael, ludzi pełnych dobroci i bezinteresownej miłości, ludzi, którzy staną w obronie życia. W czasach, w których trwa walka o ludzkie życie od poczęcia do naturalnej śmierci, Bóg daje nam patrona, przez którego dokonuje się cud życia. - To kolejny znak na to, że bł. Michael jest darem od Boga dla współczesnego świata i kolejnym z Ambasadorów Bożego Miłosierdzia posłanych do nas, aby uczyć nas prawdy, którą wyraził w tym miejscu w czasie konsekracji tej bazyliki papież Jan Paweł II „W Miłosierdziu Boga świat znajdzie pokój, a człowiek szczęście”. Niech przykład tak wielu świętych i błogosławionych, do których dołączył nasz założyciel ks. Michael, będzie dla nas nadzieją i wsparciem zarówno w tych spokojnych jak i trudnych chwilach naszego życia.

Rozpoczynający się już za kilka dni Adwent jest czasem radosnego oczekiwania. Cieszmy się więc i radujmy, również z tego, że pośród tak wielkiego grona świętych, jest nasz umiłowany duszpasterz i założyciel, z którego życia wszyscy czerpiemy! – zachęcał kapłan i dodał: - Błogosławiony księże Michaelu McGivneyu, módl się za nami! Vivat Jezus!

CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję