Reklama

Modlitwa kapłańska w intencji świętości

Niedziela podlaska 25/2012

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Złoty jubileusz 50-lecia kapłaństwa w diecezji drohiczyńskiej w tym roku obchodzą: ks. Stanisław Falkowski, ks. Bogusław Kiszko, ks. Jan Komosa, ks. Franciszek Mastalerczuk, ks. Ludwik Olszewski, ks. Leon Pawluk i ks. Jan Wasilewski. Natomiast srebrny jubileusz 25-lecia kapłaństwa - ks. Antoni Kunicki i ks. Krzysztof Niewiński.
Z diecezji siedleckiej zaproszono zaś: ks. Henryka Szulborskiego, ks. Adama Buczka, ks. Wojciecha Burkata, ks. Michała Domańskiego, ks. Stefana Karwowskiego, ks. Stanisława Kondeję, ks. Konstantego Kusyka, ks. Mieczysława Lipniackiego, ks. Józefa Miszczuka, ks. Jana Raboszuka, ks. Stanisława Siwca, ks. Henryka Wetoszkę i ks. Zbigniewa Zalewskiego.
Spotkanie rozpoczęła wspólna modlitwa Liturgią Godzin w auli Kurii Diecezjalnej. Przekazano też bieżące informacje z życia diecezji, a ks. prał. Zbigniew Rostkowski zaprezentował swoją publikację biograficzną o zmarłym niedawno ks. inf. Eugeniuszu Beszcie-Borowskim.
Z konferencją wystąpił abp Flavio Roberto Carraro OFMCap, emerytowany biskup Werony we Włoszech. Nawiązał w niej do duchowości św. Franciszka z Asyżu, który w sposób szczególny wyrażał się o kapłanach, mimo że sam nigdy nim nie został. Mówił on, że kapłani są jego panami, gdyż tylko oni mogą dać mu Ciało Chrystusa. Św. Franciszek pisał o nich, że są ludźmi Eucharystii, bez względu na swoje słabości i grzechy, i tylko dlatego należy im się szacunek, przypomniał Ksiądz Arcybiskup. Ukazał on również przesłanie, które do kapłanów kierował Biedaczyna z Asyżu, aby tak jak on uczyli się pokory od trędowatych, poszukując w sobie trądu duchowego, niszczącego ich życie, byli sługami miłosierdzia i zawsze potrafili ćwiczyć się w cnocie cierpliwości w podejściu do innych ludzi oraz własnych doświadczeń, dochodząc do oczyszczonego obrazu Boga w sobie.
Abp Carraro celebrował też w katedrze pw. Trójcy Świętej wraz z bp. Antonim Dydyczem oraz z innymi kapłanami Eucharystię w języku łacińskim. W homilii odwołał się do dialogu Chrystusa ze św. Piotrem, który pytając go o miłość, przekazywał mu swoją Owczarnię, czyli Kościół. Włoski hierarcha powiedział, że Jezus, podobnie jak od św. Piotra, tak od każdego duszpasterza żąda szczególnego wyznania miłości. Przekazuje mu bowiem to, co ma najcenniejszego - swoją wspólnotę, której On jest właścicielem. Tylko Chrystus jest bowiem właścicielem Owczarni - Kościoła, czasowo powierzonej zarówno św. Piotrowi, jak i współczesnym duszpasterzom. Powinni oni mieć tego świadomość i trzeba, aby ich miłość do Boga była większa od tych, którym służą. Tylko bowiem to gwarantuje dobrą troskę o powierzoną im czasowo Bożą Owczarnię.
Księża odnowili przyrzeczenia kapłańskie. Modlono się też za zmarłych biskupów i księży z diecezji pińskiej, siedleckiej i drohiczyńskiej. Jubilaci wraz z księżmi biskupami nawiedzili również krypty katedralne, gdzie znajdują się groby biskupów i rządców diecezji, w tym grób pierwszego biskupa drohiczyńskiego Władysława Jędruszuka
Do kapłanów drohiczyńskich swoje przesłanie oraz wyrazy modlitewnej jedności wystosował prefekt Kongregacji ds. Duchowieństwa Stolicy Apostolskiej.
Abp Carraro otrzymał od bp. Antoniego Dydycza Papieski Krzyż Diecezji Drohiczyńskiej, a jego sekretarz Medal Zasługi (Benemerenti) Diecezji Drohiczyńskiej. Przybyli na uroczystość jubilaci z diecezji drohiczyńskiej oraz ks. Henryk Szulborski otrzymali papieskie błogosławieństwa Benedykta XVI, zaś obecni na uroczystości jubilaci z diecezji siedleckiej - błogosławieństwa Biskupa Drohiczyńskiego.
Biskup Drohiczyński ogłosił również powołanie nowych kanoników w trzech kapitułach. Nowymi kanonikami gremialnymi Drohiczyńskiej Kapituły Katedralnej zostali: ks. Jan Koc, ks. Ryszard Zalewski, ks. Zbigniew Niemyjski i ks. Andrzej Jakubowicz. Kanonikami honorowymi tej kapituły zostali: ks. Krzysztof Kisielewicz, ks. Zbigniew Domirski, ks. Krzysztof Mielnicki i ks. Henryk Sączek. Nowym kanonikiem gremialnym Podlaskiej Kapituły Kolegiackiej w Bielsku Podlaskim został ks. Tomasz Pełszyk. Kanonikami Kolegiackiej Kapituły Węgrowskiej zostali ks. Dariusz Jagodziński i ks. Stanisław Wojciechowski, zaś kanonikami honorowymi tej kapituły - ks. Franciszek Szulak i ks. Andrzej Oleszczuk.
Kapłańskie spotkanie zakończyła agapa w refektarzu Wyższego Seminarium Duchownego.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2012-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Msza św. o łaskę zdrowia dla ks. Olszewskiego

2026-01-05 18:49

[ TEMATY ]

Ks. Michał Olszewski

Księża Sercanie

Ks. Michał Olszewski. Zdjęcie archiwalne

Ks. Michał Olszewski. Zdjęcie archiwalne

W Święto Trzech Króli, o godzinie 11.00 w Warszawie w archikatedrze Św. Jana Chrzciciela przy ul. Świętojańskiej 8 odbędzie się Msza Święta o łaskę zdrowia dla księdza Michała Olszewskiego.

Po Mszy św. będą zbierane kartki, na których będzie można przekazać duchownemu słowa wsparcia - mają zostać przekazane ks. Michałowi Olszewskiemu.
CZYTAJ DALEJ

Założycielka Niepokalanek

Z osobą m. Marceliny Darowskiej zetknęłam się dwa lata temu, kiedy to zaczynałam pracę w gimnazjum. Tradycją panującą w szkole, gdzie uczę, było organizowanie dwa razy w roku spotkań rekolekcyjnych dla nauczycieli w Domu Sióstr Niepokalanek w Szymanowie. Zgromadzenie to założyła właśnie Matka Marcelina. Z wielkim zaciekawieniem obserwowałam pracę sióstr i ich uczennic. Każdy wyjazd do Szymanowa był dla mnie kolejnym cennym doświadczeniem. Po pewnym czasie bardziej zainteresowałam się osobą Matki Marceliny i postanowiłam o niej napisać. Zaczęłam wtedy czytać wszelkie publikacje na jej temat. Wydawało mi się początkowo, że nic interesującego w tych książkach nie znajdę. Bo cóż może być ciekawego w życiorysie siostry zakonnej? I tu pełne zaskoczenie. Jednym tchem przeczytałam polecone mi książki. Matka Marcelina okazała się być obdarzona niezwykle bogatą osobowością, a jej życie mogłoby posłużyć za temat filmu, który - nie mam co do tego żadnych wątpliwości - zainteresowałby niejednego współczesnego widza. Zanim Matka Marcelina została przełożoną Zgromadzenia Sióstr Niepokalanek - była szczęśliwą matką i żoną. W jej życiu nie zabrakło też dramatycznych momentów. W wieku dwudziestu pięciu lat została wdową, a w niecały rok po śmierci męża straciła swego dwuletniego synka. To nie koniec jej cierpień. Musiała jeszcze walczyć o życie swojego drugiego dziecka - maleńkiej Karoliny, której lekarze nie dawali szans na przeżycie. Młoda wdowa przezwyciężyła wszelkie kłopoty. Dziecko wyzdrowiało, a jej gospodarstwo było przykładem dla okolicznych posiadłości. Przez cały ten czas trudnych doświadczeń ani razu nie zwątpiła w miłość Boga, ani razu nie zbuntowała się przeciwko Jego woli. Jakże niezwykle mocna musiała być jej wiara! Mało tego, nie mając żadnego doświadczenia zakonnego, a jedynie pragnienie służenia Bogu, odważyła się zostać przełożoną - założycielką nowo tworzonego Zgromadzenia, którego głównym zadaniem miało być wychowanie dzieci i młodzieży. Nie na życiorysie Matki Marceliny chciałabym jednak skupić swą uwagę, mimo że jest on naprawdę bardzo ciekawy. Zainteresowanych odsyłam do książek poświęconych bohaterce tego tekstu1. To, co najcenniejsze, to nauki Matki Marceliny, jej przemyślenia i refleksje, ujęte często w formę jakże trafnych i aktualnych do dziś sentencji. Znaleźć je można w wydanej w 1997 r. przez Siostry Niepokalanki książce zatytułowanej Zawsze będę z Wami. Myśli i modlitwy błogosławionej Matki Marceliny Darowskiej2. Wartości szczególnie ważne dla Matki Marceliny to przede wszystkim Bóg, miłość, rodzina, Ojczyzna, praca i to, czemu poświęciła całe swoje życie, czyli wychowywanie kolejnych młodych pokoleń. Wiele jest cennych wskazówek zawartych w słowach Matki Marceliny. Mnie, jako nauczycielkę, która dopiero zaczyna swoją pracę z młodzieżą, szczególnie zainteresowały te poświęcone wychowaniu. Pierwsze słowa, jakie przeczytałam, kiedy "na chybił trafił" otworzyłam książkę z myślami Matki Marceliny, brzmiały następująco: "Zadanie wielkie, praca kolosalna - z jednej strony łatwa, z drugiej bardzo trudna. Łatwa, bo serca dzieci to wosk, na którym wszystko łatwo się wyciska. Trudna, bo wosk wystawić na gorąco ognia lub słońca, a ślad jego cały się zgładzi. Dzieci przyjmują dobre i złe wrażenia, jedne zacierają drugie". Jakże trafnie oddają one pracę wychowawcy. Czytając te zdania, uświadomiłam sobie ogromną odpowiedzialność, jaką biorę za swoich wychowanków. To, co im przekażę, będzie miało wpływ na całe ich życie. I nie najważniejsza w tym momencie jest wiedza. Moim zadaniem, jako wychowawcy, jest pokazanie tym młodym ludziom właściwych wzorców zachowań. Jest to szczególnie ważne w dzisiejszych czasach, kiedy wciąż słyszymy o przypadkach, gdy młodzi ludzie zabijają swoich rówieśników, często nawet nie dostrzegając zła, które wyrządzili. Matka Marcelina cały czas miała świadomość odpowiedzialności za wychowanie młodych ludzi. Dlatego też tak wiele miejsca poświęciła sprawom rodziny, a w kształceniu dziewcząt ogromną wagę przywiązywała do przygotowania ich do roli matki i żony. Wierzyła bowiem, że to właśnie kobieta jest duchem rodziny, a od tego, jakie wartości przekażemy młodym ludziom, zależy odrodzenie całego społeczeństwa. Dziś również wiele miejsca podczas publicznych debat poświęca się sprawom rodziny. Mówi się o polityce prorodzinnej i o kryzysie rodziny. Może warto zatem sięgnąć po myśli Matki Marceliny. Znajdziemy tu oczywiste - wydawałoby się - prawdy, ale jak często przez nas zapominane. Polecam tę część nauk Matki Marceliny szczególnie dziewczętom, które zamierzają w niedługim czasie założyć własną rodzinę. Naprawdę znajdziecie tu wiele wskazówek pomocnych przy budowaniu własnego domu. Jak już wspominałam wcześniej - jestem młodą nauczycielką. Nie mam zatem bogatego doświadczenia pedagogicznego, wielu rzeczy muszę się jeszcze nauczyć. Wciąż borykam się z różnymi problemami wychowawczymi. Tak jak wielu młodych nauczycieli, staram się pogłębiać swoją wiedzę pedagogiczną, czytając chociażby różne publikacje poświęcone tym zagadnieniom. Panuje obecnie moda na nowoczesne, proponowane nam przez zachodnich autorów, sposoby wychowania. Ja jednak najważniejsze wskazówki pedagogiczne znalazłam w następujących słowach Matki Marceliny: " Rozwijać - nie wysilając, ubogacać - nie przeciążając, uczyć praktyczności - nie odzierając z poezji, hartować - nie zatwardzając, oczyszczać sumienie - nie dopuszczając skrupułów, uczyć miłości - bez czułostkowości, pobożności - bez dewoterii, zniżać się do dzieci w zabawach - nie zmalając siebie, aby następnie być w stanie wznieść dzieci do wysokości zadania". Oto - zdaniem Matki Marceliny - zadania nauczyciela. Mam nadzieję, że będę w stanie im sprostać. 1 Informacje na temat życia Matki Marceliny można znaleźć m.in. w następujących publikacjach: - Ewa Jabłońska-Deptuła, Zakorzeniać nadzieję. M. Marcelina Darowska o rodzinie i dla rodziny, Lublin 1996 - Marcelina Darowska - Niepokalański charyzmat wychowania, pod red. ks. Marka Chmielewskiego, Lublin 1996 - S. Grażyna (Jordan), Wychowanie to dzieło miłości, Szymanów 1997 2 Zawsze będę z Wami. Myśli i modlitwy błogosławionej Matki Marceliny Darowskiej, zebrały i opracowały s. M. Grażyna od Współpośrednictwa Matki Bożej, Anna Kosyra-Cieślak, Romana Szymczak, Szymanów 1977.
CZYTAJ DALEJ

Wrocław-Karłowice. Wspólne kolędowanie alumnów diecezji świdnickiej i legnickiej

2026-01-05 21:45

[ TEMATY ]

spotkanie opłatkowe

wsd świdnica

Wrocław ‑ Karłowice

alumni diecezji świdnickiej

Stanisław Bałabuch

Bp Marek Mendyk podczas kolędy w domu formacyjnym we Wrocławiu-Karłowicach.

Bp Marek Mendyk podczas kolędy w domu formacyjnym we Wrocławiu-Karłowicach.

W domu formacyjnym we Wrocławiu-Karłowicach w poniedziałek 5 stycznia odbyło się kolędowe spotkanie alumnów Wyższego Seminarium Duchownego diecezji świdnickiej i legnickiej. Spotkanie zgromadziło kleryków, przełożonych oraz biskupów obu diecezji: bp. Marka Mendyka, bp. Adama Bałabucha, bp. Andrzeja Siemieniewskiego oraz bp. Piotra Wawrzynka.

Wspólne kolędowanie rozpoczęło się Nieszporami w seminaryjnej kaplicy. Homilię wygłosił bp Marek Mendyk, który, odwołując się do treści uroczystości Objawienia Pańskiego oraz Listu św. Pawła Apostoła do Efezjan, podkreślił znaczenie „objawienia” jako odsłonięcia Bożej tajemnicy, nie tylko o samym Bogu, ale również o człowieku. Biskup zwrócił uwagę, że to, co najważniejsze w człowieku, często pozostaje zakryte dla ludzkich oczu i wymaga spojrzenia wiary.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję