Reklama

Reptowo nową parafią

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W drugą niedzielę lipca przedwojenny murowany kościół pw. Wniebowzięcia NMP, w liczącej ośmiuset mieszkańców wsi Reptowo, wypełnił się licznie wiernymi i gośćmi z całej archidiecezji, by przeżyć erygowanie nowej parafii oraz powitać jej pierwszego proboszcza 37-letniego ks. Pawła Ostrowskiego.
Kanonicznego wprowadzenia proboszcza na polecenie abp. Andrzeja Dzięgi dokonał dziekan dekanatu Kołbacz ks. kan. Piotr Twaróg w asyście kilku innych księży. Obecny był też dotychczasowy proboszcz Reptowa ks. Feliks Łobos SDB, bowiem przez 65 lat ta wieś należała do salezjańskiej parafii pobliskiej Kobylanki. Z listu przełożonego Inspektorii Salezjańskiej w Pile do Metropolity Szczecińsko-Kamieńskiego wynika troska o religijną przyszłość tej rozrastającej się społeczności, bowiem utworzenie odrębnej parafii stwarza możliwości jeszcze lepszego niż dotąd otoczenia opieką duszpasterską tamtejszych wiernych. W niedalekiej przyszłości, z racji na tendencje rozwojowe... wzrośnie liczba mieszkańców. To dobrze, że przychodząc na nowe miejsce, będą mogli uczestniczyć w tworzeniu tożsamości nowej parafii.
W skład nowej parafii pw. Wniebowzięcia NMP w Reptowie weszły jeszcze cztery wsie, będące dotąd pod duszpasterską opieką Salezjanów w Wielgowie i w Kobylance: Cisewo, Motaniec, Niedźwiedź i Wielichówko, na obszarze których mieszka ponad półtora tysiąca osób. Z uwagi na przemieszczanie się ludzi ze środowisk wielkomiejskich teren nowo powstałej parafii w Reptowie ma już charakter liczebnie wzrostowy. Poza parafialną świątynią w Reptowie jeszcze na jej terenie znajduje się filialny kościół pw. Matki Bożej Częstochowskiej w Niedźwiedziu.
Szczególnie wzruszało obecnych na Mszy św. inaugurującej proboszczowanie ks. Pawła jego publiczne wyznanie wiary, a potem ślubowanie duszpasterskiej troski zgodnie z Prawem Kanonicznym o wszystkich parafian „podszczecińskiej Bożej Owczarni”.
W czasie okolicznościowej homilii wspomniany ks. dziekan Twaróg nawiązał do treści Ewangelii, odczytanej przez diakona, tak bliskiej swoim uniwersalnym tekstem do misji duszpasterskiej księdza w świecie współczesnym. Wszak proboszcz to prawie biblijny prorok, służący wszystkim słabym i zagubionym, który już za ziemskiej wędrówki Zbawiciela był źle widziany; A Jezus mówił im: „Tylko w swojej ojczyźnie, wśród swoich krewnych i w swoim domu może być prorok tak lekceważony” (Mk 6,5).
Kaznodzieja, który doskonale pamięta ks. Pawła Ostrowskiego z czasów kilkuletnich studiów w szczecińskim seminarium, podkreślił jego walory bezinteresownej pomocy pielęgniarskiej chorym w infirmerii, które później tak bardzo też przydały się, gdy wraz z innymi wolontariuszami udał się z misją dobroczynną do cierpiących na Haiti po tragicznym trzęsieniu ziemi. Ks. Paweł nie znosi bezczynności, dlatego często z młodzieżą pielgrzymuje na rowerach do sanktuariów maryjnych, ewangelizując w ten turystyczny sposób szukających Boga. Od kilku lat jest z woli Arcybiskupa Szczecińsko-Kamieńskiego dyrektorem Szczecińskiej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę oraz twórcą i prezesem Archidiecezjalnej Fundacji „Szczecińska”. Nim otrzymał dekret Księdza Arcybiskupa powołujący go na pierwszego proboszcza parafii w Reptowie, przez 11 lat Chrystusowego kapłaństwa doświadczenie na tej niwie zdobywał kolejno jako wikariusz w Myśliborzu, w Szczecinie-Niebuszewie, na os. Słonecznym w Szczecinie i ostatnie trzy lata w najważniejszej parafii - katedralnej, będącej „Matką kościołów”.
Na zakończenie prawie dwugodzinnej Eucharystii w starannie utrzymanym kościele zbudowanym z cegły w roku 1929 zabrał głos dotychczasowy duszpasterz Reptowa ks. Łobos, dziękując wszystkim za trud duchowej i materialnej wzajemnej opieki w tej wiejskiej społeczności, w której wychowało się kilka pokoleń. Swojemu następcy życzył ubogacania Reptowa charyzmatycznym kapłaństwem przy wsparciu parafian.
Chór młodzieży akademickiej ze Szczecina (tam ks. Ostrowski był duszpasterzem akademickim) nadał Liturgii mszalnej bardzo piękny w śpiewie i grze radosny wymiar.
Na podniosłej uroczystości byli m.in. rodzice i rodzeństwo nowo mianowanego proboszcza, delegacje parafian z poprzednich miejsc duszpasterskich ks. Pawła, siostry jadwiżanki ze Szczecina, OSP Reptowo ze swoim strażackim sztandarem, reprezentanci lokalnych władz i organizacji, zespół folklorystyczny „Lipka” z Kobylanki...
- Najważniejsze, że erygowanie parafii w Reptowie może stać się bardzo cennym procesem integrującym naszą społeczność pod kierunkiem tak wszechstronnego i ewangelicznego jej pierwszego proboszcza, którego serdecznie witamy w naszej rodzinie parafialnej - oznajmiła mi przedstawicielka miejscowego Koła Gospodyń Wiejskich.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2012-12-31 00:00

Oceń: +1 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Św. Mario - żono Kleofasa! Czemu jesteś taka tajemnicza?

Niedziela Ogólnopolska 15/2006, str. 16

pl.wikipedia.org

"Trzy Marie u grobu" Mikołaj Haberschrack

Trzy Marie u grobu Mikołaj Haberschrack
Sądzę, że każda kobieta ma w sobie coś, co sprawia, że jest tajemnicza. Być może w moim przypadku owa tajemniczość bardziej rzuca się w oczy. Pewnie jest tak dlatego, że przez długi czas żyłam niejako w cieniu odwiecznej Tajemnicy, czyli Jezusa z Nazaretu. Według tradycji kościelnej, sięgającej II wieku, mój mąż Kleofas był bratem św. Józefa. Dlatego też od samego początku byłam bardzo blisko Świętej Rodziny, z którą się przyjaźniłam. Urodziłam trzech synów (Jakuba, Józefa i Judę Tadeusza - por. Mt 27,56; Mk 15,40; 16,1; Jud 1). Jestem jedną z licznych uczennic Jezusa. Wraz z innymi kobietami zajmowałam się różnymi sprawami mojego Mistrza (np. przygotowywaniem posiłków czy też praniem). Osobiście nie znoszę bylejakości i tzw. prowizorki. Zawsze potrafiłam się wznieść ponad to, co zwykłe i pospolite. Stąd też lubię, kiedy znaczenie mojego imienia wywodzą z języka hebrajskiego. W przenośni oznacza ono „być pięknym”, „doskonałym”, „umiłowanym przez Boga”. Nie chciałabym się przechwalać, ale cechuje mnie spokój, rozsądek, prostolinijność, subtelność i sprawiedliwość. Zawsze dotrzymuję danego słowa. Bardzo serio traktuję rodzinę i wszystkie sprawy, które są z nią związane. Wytrwałam przy Panu aż do Jego zgonu na drzewie krzyża (por. J 19, 25). Wiedziałam jednak, że Jego życie nie może się tak zakończyć! Byłam tego wręcz pewna! I nie myliłam się, gdyż za parę dni m.in. właśnie mnie ukazał się Zmartwychwstały - Władca życia i śmierci! Wpatrywałam się w Jego oblicze i wsłuchiwałam w Jego słowa (por. Mt 28,1-10; Mk 16,1-8). Poczułam wtedy radość nie do opisania. Chciałam całemu światu wykrzyczeć, że Jezus żyje! Czyż nadal jestem tajemnicza? Jestem raczej świadkiem tajemniczych wydarzeń związanych z życiem, śmiercią i zmartwychwstaniem Jezusa Chrystusa. One całkowicie zmieniły moje życie. Głęboko wierzę, że mogą one również zmienić i Twoje życie. Wystarczy tylko - tak jak ja - otworzyć się na dar łaski Pana i z Nim być.
CZYTAJ DALEJ

Mesjasz nie omija cierpienia, lecz przez nie wchodzi do chwały

2026-03-21 09:25

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Uzdrowienie chromego dokonuje się przy wejściu do świątyni, o godzinie dziewiątej. To pora popołudniowej modlitwy i ofiary. Dzieje Apostolskie wracają do miejsca, którym kończy się Ewangelia Łukasza. Tym miejscem jest świątynia. Łukasz pokazuje ciągłość. Apostołowie nie odrzucają modlitwy Izraela. Wnoszą w nią imię Jezusa. Chromy jest taki „od urodzenia”. Łukasz podkreśla, jak głęboka i trwała jest jego niemoc. Człowiek ten bywa noszony i sadzany przy bramie zwanej Piękną. To miejsce dobre dla proszących. Pielgrzymi dawali tam jałmużnę jako czyn pobożny. Samo słowo „jałmużna” ma w tle także miłosierdzie. Ten człowiek widzi tych, którzy wchodzą. Sam jednak pozostaje na progu. Jest blisko miejsca modlitwy, a równocześnie poza nim.
CZYTAJ DALEJ

Rocznica śmierci Zofii Kossak-Szczuckiej

2026-04-09 07:37

[ TEMATY ]

Niedziela

Niedziela

Zofia Kossak

Muzeum Zofii Kossak-Szatkowskiej w Górkach Wielkich

Wizyta Zofii Kossak w Niepokalanowie, lata 60. XX wieku

Wizyta Zofii Kossak w Niepokalanowie, lata 60. XX wieku

Zofia Kossak – wybitna pisarka i działaczka katolicka, która w czasie okupacji była współzałożycielką dwóch tajnych organizacji: Frontu Odrodzenia Polski oraz Rady Pomocy Żydom „Żegota”. 9 kwietnia mija 58 lat od śmierci autorki "Krzyżowców".

Zofia Kossak pochodziła ze słynnej rodziny Kossaków, była spokrewniona z malarzami: Juliuszem, Wojciechem i Jerzym Kossakami oraz z poetką Marią Pawlikowską-Jasnorzewską. Studiowała malarstwo w Warszawie i Genewie, a po zamążpójściu zamieszkała na Wołyniu. Traumatyczne przeżycia z 1917 r. – krwawe walki i najazd bolszewicki spisała w książce pt. „Pożoga”. Później zamieszkała w Górkach Wielkich na Podbeskidziu. W 1939 r. przeniosła się do Warszawy, gdzie zaangażowała się w działalność konspiracyjną, charytatywną i ratowanie ludności żydowskiej. Aresztowana przez gestapo, znalazła się w obozie w Auschwitz, skąd przewieziono ją na Pawiak w Warszawie. Została uwolniona tuż przed wybuchem Powstania Warszawskiego, w którym wzięła udział.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję