Reklama

Wiadomości z Polski

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

O. Alojzy Kaszuba bliżej chwały ołtarzy

Reklama

W Krakowie zakończył się na etapie diecezjalnym proces beatyfikacyjny sługi Bożego o. Serafina Alojzego Kaszuby - kapucyna, który jako wędrowny duszpasterz z narażeniem życia posługiwał wierzącym na Wołyniu i w Kazachstanie przez ponad 20 lat.
Uroczystą sesję zamykającą na szczeblu diecezjalnym proces beatyfikacyjny - która odbyła się 22 grudnia 2001 r. w kaplicy arcybiskupów krakowskich - poprowadził kard. Franciszek Macharski.
Należący do krakowskiej prowincji Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów o. Serafin Alojzy Kaszuba urodził się we Lwowie w 1910 r. Gdy miał 18 lat, wstąpił do Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów. Formację seminaryjną odbył w Krakowie. W 1933 r. otrzymał święcenia kapłańskie. Trzy lata później, w 1936 r., ukończył filologię polską na Uniwersytecie Jagiellońskim z tytułem magistra. Wybuch II wojny światowej zastał go we Lwowie. Jesienią 1940 r., na własną prośbę, za zgodą swoich przełożonych, udał się na Wołyń, gdzie na rozległym terenie, pozbawionym posługi duszpasterskiej kapłanów, w trudnych i niebezpiecznych warunkach służył tamtejszej wspólnocie wiernych. W 1958 r. otrzymał od władz miasta Równe na Wołyniu administracyjny zakaz wypełniania obowiązków kapłańskich. O. Serafin nie zgodził się z tą krzywdzącą decyzją władz, dlatego rozpoczął ukrytą - w pojęciu sowieckich władz - nielegalną pracę apostolską. Z narażeniem się na utratę wolności, a nawet życia, odwiedzał wiernych, głosił Ewangelię, udzielał sakramentów świętych. Ścigany przez władze, szkalowany w prasie, pozbawiony prawa stałego zamieszkania, do 1963 r. jako wędrowny apostoł służył wiernym od Odessy aż po Dźwińsk. Nieustannie ścigany przez wrogów religii, udał się jesienią 1963 r. do Kazachstanu, gdzie pełnił obowiązki duszpasterskie wśród katolików. Również tam nie zaznał spokoju. Został bowiem aresztowany, skazany na wygnanie, a następnie zamknięty w zakładzie odosobnienia, skąd uciekł, aby dalej pełnić swoją posługę. W pracy duszpasterskiej całkowicie poświęcał się bliźnim.
W 1969 r. przyjechał do Polski, odwiedził współbraci zakonnych i rodzinę, podleczył się i po roku wrócił do Kazachstanu. Umęczony pracą i chorobami, zmarł we Lwowie 20 września 1977 r., został pochowany na cmentarzu Janowskim. Na jego grobie wypisano słowa św. Pawła Apostoła, które streszczają całe jego życie: "Stałem się wszystkim dla wszystkich".

"Jan Paweł II Wielki" na scenie

Reklama

Już blisko 30 lat ks. Stanisław Witek, pracujący obecnie w Wieleniu nad Notecią w diecezji poznańskiej, przygotowuje misteria łączące ważne wydarzenia z życia Kościoła z historią Polski. Do przygotowania pierwszego misterium zainspirowały ks. Stanisława listy kard. Stefana Wyszyńskiego. W kolejnych spektaklach tworzywem artystycznym dla scenariusza były Akty Maryjnego Zawierzenia składane przez bp. Michała Kozala, kard. Edmunda Dalbora, kard. Augusta Hlonda, św. Maksymiliana Marię Kolbego i, oczywiście, kard. Stefana Wyszyńskiego. Wszystkie widowiska miały niezwykle bogatą oprawę, na którą składały się m.in. historyczne stroje.
Ostatnio ks. Witek przygotował wraz z dziecięco-młodzieżowym zespołem "Arka Jana Pawła II" z Wielenia misterium pt. Jan Paweł II Wielki. Widowisko to przypomina takie historyczne momenty, jak: Śluby Jana Kazimierza, uroczystość Millennium Chrztu Polski oraz wybór Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową. Wykonawcami są uczniowie wieleńskich szkół. Kaseta z nagraniem tego spektaklu została przesłana do Watykanu, a wykonawcy otrzymali list z podziękowaniami.
W czerwcu ub.r. misterium było wystawione w Czarnkowie w sali tamtejszego kina, a w październiku - w kościele pw. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Poznaniu na Ratajach, gdzie zespół został zaproszony przez Akcję Katolicką. Muzyka i teksty wspaniale przybliżyły słuchaczom postać wielkiego Polaka oraz jego pontyfikat. Spektakl podobał się, a publiczność nagrodziła wykonawców owacją na stojąco.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

A. W.

Światło Pokoju na Jasnej Górze

Betlejemskie Światło Pokoju zapłonęło 17 grudnia 2001 r. w Kaplicy Matki Bożej. "Głodówka, Bukowina Tatrzańska, nasze Tatry zaśnieżone, Wawel, kościół Mariacki i ten najważniejszy dla nas punkt w Polsce: Jasna Góra - mówił w Kaplicy Matki Bożej ks. Jan Ujma, naczelny kapelan ZHP. - Wpatrując się w Betlejemskie Światło Pokoju, pragniemy uświadomić sobie, że mamy być takim światłem dla drugiego człowieka". Po słowach swego kapelana harcerze wnieśli Betlejemskie Światło Pokoju do Kaplicy Cudownego Obrazu. Zebranych powitał w imieniu gospodarzy - ojców i braci paulinów - o. Zygmunt Okliński, podprzeor Jasnej Góry. Całej uroczystości przewodniczył abp Stanisław Nowak - metropolita częstochowski. "W duchu wiary witamy światło z Betlejem. Ono nam przypomina Jedyną Światłość, która nigdy nie zgaśnie - Boga Wcielonego - powiedział Ksiądz Arcybiskup. - W święta pokoju, w święta radości życzmy sobie tej radości i tego Bożego pokoju". Po odczytaniu fragmentu Ewangelii o Narodzeniu Pańskim od Światła Pokoju ojcowie paulini zapalili wieczne lampki przy Ołtarzu.
W Kaplicy zgromadziło się kilkuset harcerzy i harcerek z całego kraju na czele z władzami ZHP, wśród nich była naczelniczka Związku - harcmistrz Anna Poraj. Po uroczystości odbyło się w Sali Rycerskiej spotkanie opłatkowe, połączone z rozstrzygnięciem konkursu na najładniejsze szopki bożonarodzeniowe przygotowane przez zastępy zuchów Śląskiej Chorągwi. Szopki pozostały na pamiątkę jako ekspozycja w Sali Rycerskiej.

Jasnogórska szopka A.D. 2001

Hasło roku duszpasterskiego 2002: Poznaj Chrystusa widnieje przy wejściu do jasnogórskiej szopki, w Wieczerniku, zapraszając na spotkanie z nowo narodzonym Jezusem. "Aby poznać Chrystusa, zrozumieć, jaki On jest - trzeba się z Nim spotkać, podejść do żłóbka" - tłumaczy znaczenie napisu o. Michał Fuksa, dekorator jasnogórski, główny budowniczy tegorocznej szopki. Na pierwszej, wejściowej bramie do Wieczernika anioł ogłasza Narodzenie Pańskie - Chwała na wysokości. Już stąd widać główne miejsce - szopkę, na której umieszczono rozdartą na pół kulę ziemską, symbolizującą Ziemię podzieloną niepokojem i wojnami, którą próbują połączyć ręce wyciągnięte do zgody. W centralnym miejscu umieszczony jest żłóbek z Dzieciątkiem, obok są figury Świętej Rodziny, pasterzy i Trzech Króli. Wystrój szopki jest bardzo prosty, zdobią ją tylko siano i jałowce. Główną rolę mają bowiem kolory - biały i złoty - symbole łaski, czystości i pokoju. Szczególny nastrój spotkania z Bogiem tworzą pastelowe światła - "aby każdy, kto przychodzi, przystanął i zachwycił się spotkaniem z Chrystusem. Gra świateł ma oznaczać ciepły nastrój spotkania z Jezusem, Dawcą Pokoju" - mówi o. Michał. Napis nad żłóbkiem głosi: Jezus jest naszym pokojem - to parafraza Listu do Efezjan (2, 14), aktualna zwłaszcza pod koniec minionego roku, nękanego wojnami i terroryzmem.
Szczególny urok szopka zyskuje wieczorem - jest to przecież pora, gdy narodził się Chrystus. Rozbłyska wtedy światłami, a blask z nieba symbolizuje betlejemska gwiazda, którą widać na jasnogórskiej wieży. "Moim cichym pragnieniem jest, aby każdy, kto przyjdzie do jasnogórskiej szopki, spotkał się z Chrystusem - wyznaje o. Michał. - Wiele osób przychodzi oglądać tylko dekorację, nie zwracając uwagi na przesłanie szopki". Nastrojowi modlitwy sprzyjają najpiękniejsze kolędy płynące w głośników, w wykonaniu m.in. "Mazowsza", "Poznańskich Słowików" i "Śląska".
Szopka w jasnogórskim Wieczerniku zbudowana została już po raz dziewiąty. Tradycję umiejscowienia jej na wolnym powietrzu wprowadził śp. o. Anioł Jaskuła - do 2001 r. dekorator jasnogórski. " Szopka w Wieczerniku ma głębokie podłoże teologiczne - mówi o. Michał Fuksa. - Przez całe lato tutaj Chrystus rodzi się w sercach ludzkich w sakramencie pokuty. Dziś rodzi się tutaj dla wszystkich".
Tegorocznej szopce towarzyszy również dekoracja "ku radości dzieci" - jak mówi przeor Jasnej Góry - o. Izydor Matuszewski. Ponieważ przy Narodzeniu Chrystusa były obecne zwierzęta - również w jasnogórskiej szopce nie mogło ich zabraknąć. Żywe wypożyczono od gospodarzy m.in. z Mstowa, Kłobucka i obrzeży Częstochowy. Jest oślica Amelka, gołębie, cztery gatunki bażantów, perliczka, kurki liliputki, króliki, koza i trzy owieczki.
Prace nad budową jasnogórskiej szopki rozpoczynają się już na wiosnę. Wtedy przygotowywany jest projekt, robione są obliczenia i zamówienia. Na dobre prace ruszają w listopadzie. Przy budowie szopki zaangażowana jest ekipa dekoratorów, stolarzy, elektryków jasnogórskich i różnych pomocników. Na budowę tegorocznej szopki zużyto ok. 40 kg gwoździ oraz kilka ciężarówek desek i żerdzi. Największe wśród 60 choinek są dwa 11-metrowe świerki, na których połyskuje 5 tys. małych bombek. W całej szopce miga ok. 9 tys. lampek. Ekipa zbudowała paśniki, karmniki dla ptaków, gołębnik. Jest także polska szopa, która podkreśla ludowość i polską tradycję łamania się opłatkiem - białym chlebem. Są artykuły gospodarstwa domowego, sprzęty rolnicze, wóz z sianem; są wypchane zwierzęta i ptaki. Jest też miejsce, gdzie skarby pustyni składają królowie z Dalekiego Wschodu.

O. Stanisław Tomoń - rzecznik prasowy Jasnej Góry

TYDZIEŃ W POLSCE

Sekretarz obrony USA Donald Rumsfeld skrytykował Polskę, stwierdzając, że jako członek NATO wydaje najmniej ze wszystkich krajów Sojuszu na obronę; w dodatku nakłady z roku na rok maleją.

W myśl nowych przepisów imigracyjnych Polacy będą mogli legalnie szukać pracy w Wielkiej Brytanii. Warunki: wyższe wykształcenie specjalistyczne, wysoka pozycja zawodowa i bardzo dobre zarobki w kraju (minimum ok. 150 tys. zł rocznie).

Białoruskie służby podatkowe uznały, że pomoc charytatywna, jaką w 2001 r. otrzymał Związek Polaków na Białorusi, jest dochodem i zażądały zapłacenia ogromnego podatku oraz liczącej tysiące dolarów kary. Tymczasem Ambasada RP w Mińsku twierdzi, że według polsko-białoruskiego traktatu o dobrym sąsiedztwie i współpracy z 1992 r. - strona białoruska zobowiązana jest do "tworzenia warunków" dla otrzymywania przez Związek pomocy materialnej z Polski.

W negocjacjach z Unią Europejską rząd RP nieoczekiwanie zaostrzył stanowisko dotyczące sprzedaży ziemi; indywidualni rolnicy z UE będą mogli kupować ziemię w zachodniej i północnej Polsce dopiero po 7, a nie po 3 latach dzierżawy. Chodzi o województwa: warmińsko-mazurskie, pomorskie, kujawsko-pomorskie, lubuskie, zachodniopomorskie, dolnośląskie, opolskie i wielkopolskie - gdzie ziemia cieszy się największym zainteresowaniem cudzoziemców, bowiem grunty rolne w Polsce można obecnie kupić za cenę 7-krotnie niższą niż w całej UE i kilkunastokrotnie niższą niż w niektórych krajach UE najmniej zasobnych w ziemię.

Rada Polityki Pieniężnej - mimo nacisków rządzącej koalicji - nie obniżyła stóp procentowych NBP. W odwecie posłowie koalicji złożyli w Sejmie projekt nowelizacji ustawy o NBP ograniczający niezależność banku centralnego. Tymczasem rzecznik komisarza ds. finansowych Unii Europejskiej stwierdził, że warunkiem przystąpienia Polski do UE jest zagwarantowanie pełnej niezależności NBP.

Prezesi NBP i NIK nie będą bez zaproszenia uczestniczyli w posiedzeniach rządu. l Sejm głosami koalicji poparł propozycję rządową zmniejszenia w 2002 r. wydatków na partie polityczne. Zdaniem rządu, budżet ma zaoszczędzić w ten sposób ok. 80 mln zł.

Rząd Leszka Millera zapowiedział, iż w niedługim czasie podda pod głosowanie w Sejmie projekty ustaw przewidujących m.in. powstanie Agencji Wywiadu i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego - przy likwidacji Urzędu Ochrony Państwa i Wojskowych Służb Informacyjnych.

Minister zdrowia Mariusz Łapiński zmienił rozporządzenie dotyczące pogotowia ratunkowego, znosząc opłaty za tzw. nieuzasadnione wezwanie karetki pogotowia.

Najwyższa Izba Kontroli zapowiedziała przeprowadzenie zaostrzonej kontroli finansów państwa, by wyjaśnić przyczyny powstania w 2001 r. "dziury budżetowej".

Prokuratorzy ponownie sprawdzą wszystkie okoliczności sprzedaży Domów Towarowych "Centrum". Warszawska Prokuratura Apelacyjna nakazała Prokuraturze Okręgowej prowadzenie śledztwa w tej sprawie.

W grudniu 2001 r. ukazał się ostatni numer prawicowego tygodnika Nowe Państwo. Redaktor naczelny Anatol Arciuch poinformował, że w 2002 r. tytuł ukazywać się będzie jako miesięcznik.

Po raz pierwszy liczba bezrobotnych w Polsce przekroczyła 3 mln, co stanowi 16,8% ludności czynnej zawodowo. Znacznie wzrosło bezrobocie na Mazowszu - dotychczas mającym niską stopę bezrobocia i uważanym za "niezagrożone".

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Założycielka Niepokalanek

Z osobą m. Marceliny Darowskiej zetknęłam się dwa lata temu, kiedy to zaczynałam pracę w gimnazjum. Tradycją panującą w szkole, gdzie uczę, było organizowanie dwa razy w roku spotkań rekolekcyjnych dla nauczycieli w Domu Sióstr Niepokalanek w Szymanowie. Zgromadzenie to założyła właśnie Matka Marcelina. Z wielkim zaciekawieniem obserwowałam pracę sióstr i ich uczennic. Każdy wyjazd do Szymanowa był dla mnie kolejnym cennym doświadczeniem. Po pewnym czasie bardziej zainteresowałam się osobą Matki Marceliny i postanowiłam o niej napisać. Zaczęłam wtedy czytać wszelkie publikacje na jej temat. Wydawało mi się początkowo, że nic interesującego w tych książkach nie znajdę. Bo cóż może być ciekawego w życiorysie siostry zakonnej? I tu pełne zaskoczenie. Jednym tchem przeczytałam polecone mi książki. Matka Marcelina okazała się być obdarzona niezwykle bogatą osobowością, a jej życie mogłoby posłużyć za temat filmu, który - nie mam co do tego żadnych wątpliwości - zainteresowałby niejednego współczesnego widza. Zanim Matka Marcelina została przełożoną Zgromadzenia Sióstr Niepokalanek - była szczęśliwą matką i żoną. W jej życiu nie zabrakło też dramatycznych momentów. W wieku dwudziestu pięciu lat została wdową, a w niecały rok po śmierci męża straciła swego dwuletniego synka. To nie koniec jej cierpień. Musiała jeszcze walczyć o życie swojego drugiego dziecka - maleńkiej Karoliny, której lekarze nie dawali szans na przeżycie. Młoda wdowa przezwyciężyła wszelkie kłopoty. Dziecko wyzdrowiało, a jej gospodarstwo było przykładem dla okolicznych posiadłości. Przez cały ten czas trudnych doświadczeń ani razu nie zwątpiła w miłość Boga, ani razu nie zbuntowała się przeciwko Jego woli. Jakże niezwykle mocna musiała być jej wiara! Mało tego, nie mając żadnego doświadczenia zakonnego, a jedynie pragnienie służenia Bogu, odważyła się zostać przełożoną - założycielką nowo tworzonego Zgromadzenia, którego głównym zadaniem miało być wychowanie dzieci i młodzieży. Nie na życiorysie Matki Marceliny chciałabym jednak skupić swą uwagę, mimo że jest on naprawdę bardzo ciekawy. Zainteresowanych odsyłam do książek poświęconych bohaterce tego tekstu1. To, co najcenniejsze, to nauki Matki Marceliny, jej przemyślenia i refleksje, ujęte często w formę jakże trafnych i aktualnych do dziś sentencji. Znaleźć je można w wydanej w 1997 r. przez Siostry Niepokalanki książce zatytułowanej Zawsze będę z Wami. Myśli i modlitwy błogosławionej Matki Marceliny Darowskiej2. Wartości szczególnie ważne dla Matki Marceliny to przede wszystkim Bóg, miłość, rodzina, Ojczyzna, praca i to, czemu poświęciła całe swoje życie, czyli wychowywanie kolejnych młodych pokoleń. Wiele jest cennych wskazówek zawartych w słowach Matki Marceliny. Mnie, jako nauczycielkę, która dopiero zaczyna swoją pracę z młodzieżą, szczególnie zainteresowały te poświęcone wychowaniu. Pierwsze słowa, jakie przeczytałam, kiedy "na chybił trafił" otworzyłam książkę z myślami Matki Marceliny, brzmiały następująco: "Zadanie wielkie, praca kolosalna - z jednej strony łatwa, z drugiej bardzo trudna. Łatwa, bo serca dzieci to wosk, na którym wszystko łatwo się wyciska. Trudna, bo wosk wystawić na gorąco ognia lub słońca, a ślad jego cały się zgładzi. Dzieci przyjmują dobre i złe wrażenia, jedne zacierają drugie". Jakże trafnie oddają one pracę wychowawcy. Czytając te zdania, uświadomiłam sobie ogromną odpowiedzialność, jaką biorę za swoich wychowanków. To, co im przekażę, będzie miało wpływ na całe ich życie. I nie najważniejsza w tym momencie jest wiedza. Moim zadaniem, jako wychowawcy, jest pokazanie tym młodym ludziom właściwych wzorców zachowań. Jest to szczególnie ważne w dzisiejszych czasach, kiedy wciąż słyszymy o przypadkach, gdy młodzi ludzie zabijają swoich rówieśników, często nawet nie dostrzegając zła, które wyrządzili. Matka Marcelina cały czas miała świadomość odpowiedzialności za wychowanie młodych ludzi. Dlatego też tak wiele miejsca poświęciła sprawom rodziny, a w kształceniu dziewcząt ogromną wagę przywiązywała do przygotowania ich do roli matki i żony. Wierzyła bowiem, że to właśnie kobieta jest duchem rodziny, a od tego, jakie wartości przekażemy młodym ludziom, zależy odrodzenie całego społeczeństwa. Dziś również wiele miejsca podczas publicznych debat poświęca się sprawom rodziny. Mówi się o polityce prorodzinnej i o kryzysie rodziny. Może warto zatem sięgnąć po myśli Matki Marceliny. Znajdziemy tu oczywiste - wydawałoby się - prawdy, ale jak często przez nas zapominane. Polecam tę część nauk Matki Marceliny szczególnie dziewczętom, które zamierzają w niedługim czasie założyć własną rodzinę. Naprawdę znajdziecie tu wiele wskazówek pomocnych przy budowaniu własnego domu. Jak już wspominałam wcześniej - jestem młodą nauczycielką. Nie mam zatem bogatego doświadczenia pedagogicznego, wielu rzeczy muszę się jeszcze nauczyć. Wciąż borykam się z różnymi problemami wychowawczymi. Tak jak wielu młodych nauczycieli, staram się pogłębiać swoją wiedzę pedagogiczną, czytając chociażby różne publikacje poświęcone tym zagadnieniom. Panuje obecnie moda na nowoczesne, proponowane nam przez zachodnich autorów, sposoby wychowania. Ja jednak najważniejsze wskazówki pedagogiczne znalazłam w następujących słowach Matki Marceliny: " Rozwijać - nie wysilając, ubogacać - nie przeciążając, uczyć praktyczności - nie odzierając z poezji, hartować - nie zatwardzając, oczyszczać sumienie - nie dopuszczając skrupułów, uczyć miłości - bez czułostkowości, pobożności - bez dewoterii, zniżać się do dzieci w zabawach - nie zmalając siebie, aby następnie być w stanie wznieść dzieci do wysokości zadania". Oto - zdaniem Matki Marceliny - zadania nauczyciela. Mam nadzieję, że będę w stanie im sprostać. 1 Informacje na temat życia Matki Marceliny można znaleźć m.in. w następujących publikacjach: - Ewa Jabłońska-Deptuła, Zakorzeniać nadzieję. M. Marcelina Darowska o rodzinie i dla rodziny, Lublin 1996 - Marcelina Darowska - Niepokalański charyzmat wychowania, pod red. ks. Marka Chmielewskiego, Lublin 1996 - S. Grażyna (Jordan), Wychowanie to dzieło miłości, Szymanów 1997 2 Zawsze będę z Wami. Myśli i modlitwy błogosławionej Matki Marceliny Darowskiej, zebrały i opracowały s. M. Grażyna od Współpośrednictwa Matki Bożej, Anna Kosyra-Cieślak, Romana Szymczak, Szymanów 1977.
CZYTAJ DALEJ

W obliczu nadchodzącej zmiany. Prognoza wyborcza na 2026 rok

2026-01-04 20:18

[ TEMATY ]

wyborcza

Centrum Analiz Wyborczych

predykcja

prognoza

Adobe Stock

Badanie Centrum Analiz Wyborczych

Badanie Centrum Analiz Wyborczych

Prof. Grzegorz Górski wraz ze specjalistami z Centrum Analiz Wyborczych wykonał ostatnią prognozę wyborczą w 2025 roku. Stanowi ona swoiste podsumowanie z jednej strony półrocznego okresu badań CAW, z drugiej zaś stanowi puentę dla pierwszego półrocza prezydentury K. Nawrockiego. Uprawnia to zatem zarówno do pewnych podsumowań, jak i do próby postawienia prognozy na 2026 rok.

1. Nieznaczna, ok. 3% (a więc ciągle w granicach błędu) przewaga sondażowa w ostatnich miesiącach KO, przyniosła tej formacji najlepszy w tym roku wynik w ilości mandatów. Oznacza to jednak zaledwie zrównanie się w podziale mandatów z PiSem. Dodatkowo, ów "wzrost" KO jest spowodowany wyłącznie erozją poparcia jej koalicjantów. Przypomnijmy, że o ile w październiku 2023 koalicja 13 grudnia zebrała łącznie ok. 54% głosów, o tyle obecnie oscyluje wokół 45% łącznie. KO kanibalizuje zatem głównie Polskę 2050 i PSL.
CZYTAJ DALEJ

Religia w szkole w liczbach. Co mówią najnowsze dane Kościoła o uczniach i nauczycielach?

2026-01-05 07:24

[ TEMATY ]

religia w szkole

Adobe Stock

Najnowsze Annuarium Statisticum Ecclesiae in Polonia 2024, opublikowane przez Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego SAC im. ks. Witolda Zdaniewicza, przynosi ważne i momentami zastanawiające dane dotyczące lekcji religii w polskich szkołach. Statystyki pokazują zarówno skalę wyzwań stojących przed katechezą szkolną, jak i wyraźne różnice regionalne oraz strukturalne wśród nauczycieli religii.

W roku szkolnym 2024/2025 na lekcje religii uczęszczało 75,6% uczniów, a więc wciąż mówimy o wyraźnej większości uczniów uczestniczących w zajęciach religii. Niemniej jednak dynamika zmian rodzi pytania o przyszłość tego przedmiotu w systemie oświaty.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję