Reklama

Laury drużynowe

Niedziela warszawska 26/2002

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Niespodzianki na ostatnich Mistrzostwach Świata w Piłce Nożnej pokazały, że o zwycięstwie w turnieju decyduje nie tyle plejada gwiazd w reprezentacji, co raczej zgodna współpraca całego zespołu. Drużyna, w której wszyscy, nie wyłączając bramkarza, chcą tylko strzelać bramki, skazana jest na porażkę. Wtedy się okazuje, jak ważni są ludzie od czarnej roboty, którzy nie królują na liście strzelców, ale są cichymi bohaterami. To oni wypracowują akcje kończone efektownie lub marnowane przez gwiazdorów inkasujących miliony dolarów miesięcznie.

W życiu jest podobnie. Wiem np., jak powstają programy informacyjne w telewizji. Na kilkanaście minut emisji pracuje pół setki ludzi: wydawca, dziennikarze, kamerzyści, montażyści, scenarzyści i wielu innych. A na ekranie pojawia się tylko prezenter, z którym ludzie utożsamiają całość. Tymczasem to nie on nadstawiał głowy na ulicznej manifestacji, nie on zdobywał informację z pierwszej ręki. Jego zadaniem jest tylko dobrze sprzedać owoc pracy zespołu. Ale bez dobrego prezentera praca zespołu poszłaby na marne. Bo ten, kto zbierał informacje ma np. kiepską dykcję lub złą prezencję przed kamerą.

W Kościele też nie każdy będzie tęgim kaznodzieją, cierpliwym katechetą czy wielkim cudotwórcą. Nawet nie wszyscy są powołani do kapłaństwa lub do zakonu. Nie każdy ma predyspozycje, żeby się stać drugim Bratem Albertem lub Matką Teresą z Kalkuty. Nie każdemu zdrowie i inne uwarunkowania pozwolą wyjechać na misje. Czy zatem ich szanse na zapłatę w niebie są mniejsze?

Nie jest przecież tajemnicą, że Ojciec Święty nie pisze od początku do końca wszystkich swoich przemówień, listów i encyklik. Zleca ich zredagowanie i ewentualnie wprowadza korekty. Podobnie jest z listami Episkopatu Polski. Nie inaczej jest w parafiach, gdzie proboszcz "sam wybudował" kościół, tyle że za pieniądze parafian i ich rękoma. Duszpasterz jest zwykle tylko koordynatorem i organizatorem budowy. No może poza ks. prał. Szczepanem, który osobiście macha kielnią.

A podziwiane za heroizm Misjonarki Miłości? Rozdzielają biednym chleb wypracowany przez nas wszystkich, z naszych datków i podatków, bo przecież nie mają swoich pieniędzy.

O tych wszystkich, którzy pracują na zapleczu wielkich spraw, Chrystus mówi, że nawet kubek wody podany człowiekowi dla wsparcia go w służbie Bożej nie pozostanie bez zapłaty. Każdy bowiem, kto wspiera proroka, misjonarza czy kogokolwiek w jego świętej misji, zasługuje na taką samą nagrodę i szacunek, jak ten, kto bezpośrednio ową misję pełni.

Tak będzie w niebie. Na razie bowiem "Królestwo Boże nie jest z tego świata". Niestety! Dlatego powtarzam codziennie: " Przyjdź Królestwo Twoje...".

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Leon XIV do władz Drogi Neokatechumenalnej: wasza misja jest specyficzna, ale nie wyłączna

2026-01-19 14:46

[ TEMATY ]

Droga Neokatechumenalna

misja

Papież Leon XIV

Vatican Media

Papież Leon XIV

Papież Leon XIV

Wasza misja jest specyficzna, ale nie wyłączna - powiedział papież Leon XIV przyjmując na audiencji władze Drogi Neokatechumenalnej. Dodał, że jej szczególny charyzmat „przynosi owoce jedynie w komunii z innymi darami” Ducha Świętego, obecnymi w życiu Kościoła.

Samą Drogę Neokatechumenalną papież nazwał „cennym wkładem w życie Kościoła”.
CZYTAJ DALEJ

Prokurator Witkowski: Ksiądz Popiełuszko nie zginął 19 października [SPECJALNIE DLA "NIEDZIELI"]

[ TEMATY ]

Milena Kindziuk

bł. ks. Jerzy Popiełuszko

Archiwum Muzeum bł. ks. Jerzego Popiełuszki w Warszawie

Bł. ks. Jerzy Popiełuszko

Bł. ks. Jerzy Popiełuszko

Z prokuratorem Andrzejem Witkowskim, o nowych ustaleniach w sprawie okoliczności uprowadzenia i śmierci ks. Popiełuszki, rozmawia Milena Kindziuk (część I).

Zacznijmy od zdania z Pana najnowszej książki pt. „Bolesne tajemnice ks. Popiełuszki. Śladami prawdy”: „Mam już pewność, że ks. Jerzy Popiełuszko zginął w południe 25 października 1984 roku, po sześciu dniach tortur fizycznych i psychicznych”. Skąd ta pewność, Panie Prokuratorze?
CZYTAJ DALEJ

Styczniowy PORT 2.0

2026-01-20 13:56

Biuro Prasowe AK

W krakowskiej parafii św. Mikołaja odbył się kolejny wieczór dla rozeznających powołanie. Z młodymi modlił się bp Robert Chrząszcz. - Nie po to się tu spotykamy, aby stać w miejscu, ale, aby próbować płynąć, wybierać kierunki – mówił do uczestników styczniowego spotkania PORT 2.0.

PORT, czyli „Poznaj. Otwórz się. Rozeznaj. Trwaj” to inicjatywa, kierowana do osób, które chcą odkryć swoje powołanie. – Chcemy modlić się z młodymi, za młodych, aby każdy odnalazł swoją drogę – mówi s. Pia Kaczmarczyk CSS, duchaczka, która współorganizuje wieczory dla młodych rozeznających.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję