Reklama

Boże Narodzenie

Ulice zapomnianej kolędy

Niedziela Ogólnopolska 51/2003

Jarosław Kwiatkowski ur. 1956 r., Dawna Warszawa

Jarosław Kwiatkowski ur. 1956 r., Dawna Warszawa

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Polski poeta napisał kiedyś, że istnieje ulica zapomnianej kolędy. Takimi ulicami, gdzie mieszka moja dawna kolęda, są w Warszawie: Lwowska, Koszykowa, Mokotowska, plac Zbawiciela, Aleje Ujazdowskie.
Rzadko odwiedzam te magiczne miejsca wspomnień, czasami tylko przy okazji wizyty u mojej siostry Barbary. Siostra mieszka w secesyjnej kamienicy przy ulicy Lwowskiej, w dawnym mieszkaniu naszej babki Wacławy. Kiedy staję przed starymi, dwuskrzydłowymi drzwiami, dotykam dzwonka, oczekuję, że otworzą się i ogarnie mnie fala ciepła, światła, i usłyszę gwar wielu znajomych głosów. Ale tak nie jest. Drzwi otwiera mi tylko siostra, a przedpokój jest ciemny, długi, pusty. To znak przemijania - nieuchronne vanitas.
Nie potrafię jednak zrezygnować ze wszystkich wrażeń, wspomnień, jakie otaczają mnie na tych ulicach. Np. idąc do siostry mijam dom przy ulicy Pięknej, w którym byłam jako mała dziewczynka z ojcem. Mieszkał tam znany warszawski adwokat. Ojciec prowadził z nim jakieś interesy. Wtedy zostawiono mnie samą w salonie, na ścianie wisiał niezwykły, zachwycający obraz (chociaż artystycznie przeciętny, jak mi się teraz wydaje), duża kompozycja w pionie, przedstawiająca ulicę Londynu (XIX wiek) w okresie świąt Bożego Narodzenia, podczas największej gorączki świątecznej. Ludzie, dzieci z pakunkami, pakuneczkami, wśród nich wiele osób trzyma w rękach zapalone latarnie, pada gęsty, biały śnieg. Obraz przepełniony kolorowymi światłami, radosną atmosferą - do dziś wydaje mi się być doskonałą metaforą jakiejś nierzeczywistej świątecznej ulicy. Zapamiętam go na zawsze. Blisko dawnego domu na Lwowskiej istnieje zachowana sławna hala targowa „Na Koszykach”. Zaprojektował ją Julian Dzierżanowski, rzeźby wykonał Zygmunt Otto, bramy i okucia firma H. Zieleziński (jej potomek - Wojtek Zieleziński, znany scenograf, zmarł kilka lat temu). W założeniu swoim hala była „gotycyzująca”, ale zachowane do dziś elementy dekoracyjne są czystą secesją. Halę „Na Koszykach” ukończono w 1909 r.
W okresie poprzedzającym święta Bożego Narodzenia hala zaczynała tętnić wzmożonym życiem. Stragany ożywały bogactwem owoców i warzyw, wśród których królowały szarobeżowe pałeczki chrzanu, żurawiny o pięknym ciemnoczerwonym kolorze na tradycyjny kisiel wigilijny, orzechy, figi, daktyle, mandarynki o wspaniałym zapachu, pomarańcze. Gładkie, okrągłe buraki, kapusty, piękne kartofle - złotawe lub w ciemnej skórce leżały w otwartych wnętrzach worków i koszyków. Przypominało to słynne martwe natury holenderskie z XVII wieku. Oczywiście, były też ryby, ale po ryby tradycyjnie jeździło się do Hali Mirowskiej. W jakimś momencie wśród tego piękna płodów natury pojawiły się nagle elementy bajkowe: ozdoby na choinkę z kolorowych, glansowanych papierów, koralików, malutkie baletniczki, główki aniołków, szaleni kominiarczykowie mknący na pozłacanych sankach, koszyczki wyplatane ze srebrnego papieru, rozmaite bombki - od wielkich kul po latarenki, małe, pękate „mikołaje” i pasiaste „łowiczanki”. W hali „Na Koszykach” sprzedawano też choinki, na rozległym podwórku między zabudowaniami sprzedawcy wybrane drzewka oprawiali w drewniane stojaki. Ci zziębnięci, skromnie ubrani ludzie oprawiali choinki tak bardzo dokładnie. Było mi ich żal. Ważnego zakupu choinki dokonywali panowie, mój ojciec lub stryj Jaś, później mój mąż Marek. Taki był obyczaj. Choinka była zawsze, nawet na tułaczce po powstaniu 1944 r. i po powrocie do zrujnowanego miasta, nawet po wielkich smutkach i w okresach żałoby. Zawsze był opłatek. „Trzeba przynieść opłatek z kościoła” - mówiła babka. „Ja przyniosę” - mówiłam i szłam do pobliskiego kościoła Najświętszego Zbawiciela, do dużej pięknej zakrystii. (Dziś kościół Najświętszego Zbawiciela jest sanktuarium, w kaplicy Matki Bożej Częstochowskiej - Mała Częstochowa). Biały opłatek zawsze leżał na talerzyku na sianku i błyszczał bielą na wigilijnym stole jak Hostia. Opłatek to znak nowo narodzonego Chrystusa, oznacza centrum świąt Narodzenia Pańskiego, które obchodzimy co roku. Narodzin Chrystusa oczekujemy w okresie Adwentu. Wtedy w kościołach ustawiane są na ołtarzach białe kwiaty i świece, a my przygotowujemy serca dla Chrystusa, aby się w nich narodził. Wzorem w tym jest dla nas Najświętsza Maryja Panna i Jej święte oczekiwanie. Jednoczymy się z Nią w czasie pięknej Mszy św. roratniej.
Kiedy zabłyśnie pierwsza gwiazdka, wszystko - cały świat cichnie i dzielimy się Miłością i chwalimy Pana, że do nas przyszedł. Zasiadamy do stołu - nikt nie powinien być sam tego wieczoru - ktoś intonuje zapomnianą kolędę.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kard. Krajewski uczestniczył w inauguracji roku akademickiego łódzkich uczelni

2026-10-01 16:28

[ TEMATY ]

Łódź

nowy rok akademicki

kard. Konrad Krajewski

Karol Porwich/Niedziela

Kard. Konrad Krajewski

Kard. Konrad Krajewski

Kard. Konrad Krajewski, metropolita łódzki, uczestniczył 1 października w uroczystej inauguracji roku akademickiego 2026/2027 sześciu łódzkich uczelni publicznych zrzeszonych w Łódzkim Partnerstwie Akademickim. Uroczystość odbyła się w Sali Koncertowej Filharmonii Łódzkiej im. Artura Rubinsteina.

W wydarzeniu, które rozpoczęło się w południe, uczestniczyli rektorzy, profesorowie i wykładowcy sześciu największych publicznych szkół wyższych w mieście.
CZYTAJ DALEJ

Automat do zabijania nienarodzonych dzieci? Aktywistki uruchomiły abortomat

2026-10-01 11:36

[ TEMATY ]

aborcja

kobiety

zagrożenie

abortomat

banalizacja

paczkomat

Adobe Stock

Aktywistki aborcyjne uruchomiły - jak same się chwalą na swojej stronie internetowej - "pierwszy na świecie system paczkomatowy stworzony specjalnie w celu wydawania tabletek aborcyjnych". Abortomat - bo tak eufemistycznie nazwano przerażające urządzenie, mające wspierać odbieranie życia nienarodzonym dzieciom - stanął 29 września w Warszawie. Już dziś wywołało to szereg kontrowersji i pytanie, czy aktywistki w sposób bezczelny nie łamią polskiego prawa.

Kiedy czytamy komunikaty wypuszczane przez "aborcjonistki", przeraża, jak bardzo banalizują one stosowanie nie tylko tabletek aborcyjnych, ale i samego - jak to nazywają - "zabiegu", którego konsekwencją jest zabicie życia rozwijającego się w łonie matki.
CZYTAJ DALEJ

Kard. K. Krajewski: swoje małe czyny dokonuj z miłością!

2026-10-02 06:46

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

ks. Paweł Kłys

Kard. Konrad Krajewski w łódzkim Karmelu

Kard. Konrad Krajewski w łódzkim Karmelu

– Moim zadaniem jest tylko Go nie zasłaniać. Moim zadaniem jest wynieść Go z tej świątyni i zanieść Go do codziennego życia, a te małe moje czyny dokonywać z miłością – mówił kard. Konrad Krajewski podczas odpustu ku czci św. Teresy od Dzieciątka Jezus w łódzkim Karmelu.

W liturgiczne wspomnienie św. Teresy od Dzieciątka Jezus w klasztorze Sióstr Karmelitanek Bosych w Łodzi odbyły się uroczystości odpustowe ku czci patronki wspólnoty. Sumie odpustowej w kościele klasztornym przewodniczył i homilię wygłosił kard. Konrad Krajewski, metropolita łódzki.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję