Reklama

Niedziela Lubelska

Świętość dla każdego. Parafia Miłosierdzia Bożego w Chełmie

2021-11-22 06:45

Tadeusz Boniecki

W niedzielę 14 listopada chełmska parafia Miłosierdzia Bożego przeżywała uroczystości odpustowe ku Czci Matki Bożej Ostrobramskiej. Były połączone z wizytacją kanoniczną i bierzmowaniem młodzieży. Wizytację przeprowadził bp Adam Bab.


Być bliżej Boga

Reklama

Od wielu lat właśnie z tej wspólnoty parafialnej na cały Chełm rozlewa się kult Bożego Miłosierdzia i św. siostry Faustyny. Wierni z całego miasta z gorliwością oddają się pod opiekę Bożego Miłosierdzia i Ostrobramskiej Pani. Szczególną okazją ku temu jest listopadowy odpust parafialny. W tym roku miał on szczególny wymiar, bowiem był połączony z wizytacją kanoniczną przeprowadzoną przez bp. Adama Baba. Pasterz głosił homilie, zapoznawał się z życiem duchowym parafii, rozmawiał, nauczał, umacniał wszystkich w wierze i zachęcał do gorliwego życia wiarą na co dzień.

Po pierwszej porannej Mszy św. bp Bab spotkał się z ministrantami, lektorami oraz młodzieżą działającą w parafialnym Katolickim Stowarzyszeniu Młodzieży „Effatha”. Działalność KSM w parafii Miłosierdzia Bożego w Chełmie swymi początkami sięga jesieni 2011 r. Wspólnota powstała z inicjatywy ówczesnego proboszcza ks. Krzysztofa Krakowiaka. Oficjalnie zarejestrowano ją w 2012 r. Pierwszy zarząd tworzyli: Karolina Nafalska (prezes) oraz Anna Urzędowska, Adrian Nafalski, Karolina Kożniewska i Klaudia Nadworska. W najlepszym czasie do parafialnego KSM należało 30 osób. Od 2016 r. prezesem oddziału jest Patrycja Ćwiek, jej zastępcą Klaudia Nadworska, skarbnikiem Katarzyna Hurko, sekretarzem Renata Bernat i jej zastępcą Michał Nowak. Jak mówi jedna z młodych osób „KSM jest dla mnie wspólnotą, dzięki której mogę być bliżej Boga, bliżej ludzi, przyjaciół. Odkąd tu przychodzę, jestem bardziej otwarta, nie wstydzę się swojej wiary. Tutaj czuję bliskość innych i jestem bardzo szczęśliwa”.

W trakcie wizytacji bp Adam Bab spotkał się również z wiernymi modlącymi się w kaplicy w Strupinie Dużym. W kościele parafialnym odbyło się także spotkanie z kolejnymi grupami duszpasterskimi. Tym razem uczestniczyli w nim przedstawiciele wspólnot: Legion Maryi, Kółka Różańcowe, Krąg Biblijny, Koło Przyjaciół Radia Maryja oraz członkowie Rady Parafialnej. Byli też członkowie parafialnego Zespołu Synodalnego. Pasterz słuchał i prowadził aktywny dialog z uczestnikami. Prosił, aby świeccy z odwagą przyjmowali misję jaką mają do wypełnienia w swojej parafii. Ksiądz biskup udzielił również sakramentu chrztu św. najmłodszemu parafianinowi przyniesionemu do świątyni przez rodziców.

Reklama

Świętość w życiu młodego człowieka

Podczas sumy odpustowej bp Adam Bab udzielił sakramentu bierzmowania 60 osobowej grupie młodych parafian. Do przyjęcia sakramentu dojrzałości chrześcijańskiej młodzież została znakomicie przygotowana przez ks. Mariusza Kruka. Na początku uroczystości proboszcz ks. Krzysztof Maksymowicz poprosił pasterza o umocnienie młodych i wylanie na nich darów Ducha Świętego. Pasterza powitali też rodzice kandydatów do bierzmowania. – Przed laty w czasie chrztu św. naszych dzieci przyjęliśmy na siebie obowiązek wychowania ich w wierze. Wspierani przez kapłanów, katechetów i nauczycieli, dokładaliśmy starań aby jak najlepiej przygotować ich do przyjęcia sakramentu dojrzałości chrześcijańskiej. Dziś pragniemy, aby dzięki posłudze księdza biskupa, stąpił na tych młodych Duch Święty, by nabrali odwagi do mężnego wyznawania wiary - mówili.

W słowie skierowanym do zebranych, ksiądz biskup podkreślał potrzebę obecności Ducha Świętego w codziennym życiu. Wskazywał także na znaczenie świętości w życiu młodego człowieka. Podał przykład życia w świętości bł. Carla Acutisa. – Jemu wystarczyło 15 lat życia, aby zostać świętym. Dzisiaj w tym wieku nikt z was nie myśli jeszcze pewnie o świętości. Jednak nie ma innej możliwości. Chcecie być świętymi. O to też chodzi w sakramencie bierzmowania. Trzeba się zaprzyjaźnić z Bogiem i iść przez resztę życia razem z Nim, tak jak bł. Carlo - wyjaśniał bp Adam Bab. – Carlo Acutis zmarł na białaczkę w wieku zaledwie 15 lat. Ale mając zaledwie 7 lat, rozpoczął praktykę codziennego uczestnictwa w Eucharystii oraz cotygodniowej spowiedzi świętej. Jak to ma się do was? Chodzi o to, aby nie zmarnować czasu danego przez Boga. Bez względu na to, ile będziecie lat żyć. Wy też macie dzisiaj po 15 lat. To nie jest za wcześnie, aby was zaprosić do świętości - mówił ksiądz biskup. Podkreślił, że aby relacja z Bogiem nie była udawana, to trzeba ją pielęgnować. - Nie chodzi o „chodzenie” do kościoła. Chodzi o przybywanie na spotkanie z Bogiem. Wiarę trzeba wyznawać mężnie. W waszych rękach jest życie szczęśliwego człowieka. W bierzmowaniu chodzi o to, abyście wybrali dzisiaj Boga jako waszego towarzysza szczęśliwego życia. Jednak to musi być wasz wybór - podsumował. Podczas sumy bp Adam Bab zachęcał młodzież do włączenia się w życie wspólnotowe parafii.

Sprawozdanie proboszcza

Ważną częścią wizytacji kanonicznej było złożenie sprawozdania z życia parafii Miłosierdzia Bożego w Chełmie przez proboszcza ks. kan. Krzysztofa Maksymowicza. Parafia została erygowana w 1993 r. przez abp. Bolesława Pylaka. Jej terytorium wydzielono z parafii Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, Chrystusa Odkupiciela i Ducha Świętego. Inicjatorem jej powstania i pierwszym proboszczem był ks. kan. Kazimierz Malinowski. Świątynię parafialną wzniesiono wcześniej z przeznaczeniem na kaplicę wojskową. Po utworzeniu parafii została ona rozbudowana. Poświęcenie rozbudowanej już części świątyni miało miejsce w 1999 r. Do parafii należy też wybudowana w 1984 r. kaplica św. Stanisława w Strupinie Dużym. Przy parafii funkcjonuje Ośrodek Pomocy Osobom Niepełnosprawnym, w ramach którego działają Warsztaty Terapii Zajęciowej. Parafia liczy prawie trzy tysiące wiernych. Na jej terenie działają szkoły: Społeczna Szkoła Podstawowa, Szkoła Podstawowa w Strupinie Dużym oraz Zespół Szkół Technicznych. Od lipca tego roku proboszczem parafii jest ks. kan. Krzysztof Maksymowicz. Jego poprzednik ks. kan. Andrzej Majchrzak został proboszczem parafii w Łęcznej. Od 2016 r. wikariuszem w parafii jest ks. Mariusz Kruk. – Warto podkreślić piękną pracę ks. Mariusza, zwłaszcza z młodzieżą, nie tylko parafialną, ale też z całego miasta i dekanatu. Ks. Mariusz jest gorliwym duszpasterzem i bardzo dobrym organizatorem - podkreślał ksiądz proboszcz. – W życiu parafii bardzo pięknie udziela się też misjonarz rodak ks. Jerzy Garda. W parafii pracuje organista Józef Głaz i pani Bożena Śmigielska, która przygotowuje posiłki w Domu Parafialnym. Księży w katechizacji wspiera czworo świeckich katechetów - mówił ks. Maksymowicz. Od ostatniej wizytacji biskupiej w parafii udzielono 153 chrztów, pobłogosławiono 47 sakramentalnych związków małżeńskich, 153 osoby przystąpiły do bierzmowania, a 140 dzieci przyjęło pierwszą Komunię św. W tym czasie 177 osób odprowadzono do wieczności. Przed nami są też nowe wyzwania duszpasterskie, takie jak troska o rozwój grup duszpasterskich, budowanie wspólnot młodzieżowych, troska o kult Bożego Miłosierdzia, rozwijanie duszpasterstwa pielgrzymkowego - podsumował ks. Maksymowicz.

Czas od ostatniej wizytacji to także okres remontów i inwestycji parafialnych; było ich dużo. Te najważniejsze to: remont dolnego kościoła, kamienne obłożenie schodów wejściowych do zakrystii, nowe sedilla w kościele i kaplicy, nowy ołtarz polowy. Od lipca tego roku nowemu proboszczowi ks. Krzysztofowi Maksymowiczowi udało się już dzięki nieocenionemu wsparciu parafian wyremontować i pomalować dach na kościele i zautomatyzować dwa dzwony wieży parafialnej. - W planach mamy jeszcze usprawnienie i wymianę nagłośnienia w kaplicy, wykonanie konfesjonału do kaplicy. Chcemy też zająć się organami w kościele parafialnym oraz drzewostanem na zewnątrz świątyni. Ostatnim punktem odpustu były podziękowania, jakie proboszcz ks. Krzysztof Maksymowicz złożył wszystkim, dzięki którym cała wspólnota parafialna rozwija się i nabiera duchowego blasku.

Fotorelacja na https://www.facebook.com/Niedziela-Lubelska-112621833628172



Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ks. prof. Waldemar Chrostowski: Biblia staje się ofiarą poprawności politycznej

2021-11-29 13:08

[ TEMATY ]

Biblia

Pismo Święte

ks. prof. Waldemar Chrostowski

Karol Porwich/Niedziela

„Biblia staje się ofiarą poprawności politycznej. Coraz częściej normą katolickiej wiary oraz teologii i moralności nie jest Biblia i długa tradycja Kościoła, zapoczątkowana przez autorów Nowego Testamentu, Ojców Kościoła, pisarzy i teologów, lecz psychologia, socjologia, „wsłuchiwanie się”, „rozeznawanie”, analiza słupków popularności, natomiast kanon Biblii schodzi na daleki plan, jest niewygodny, a więc i niepotrzebny” – mówi znany polski biblista, a obecnie tłumacz nowego biblijnego przekładu z hebrajskiego „Księgi Dwunastu. Prorocy mniejsi” ks. prof. Waldemar Chrostowski.

Dorota Giebułtowicz (KAI): Spotykamy się z okazji promocji przekładu przez Księdza Profesora „Księgi Dwunastu. Prorocy mniejsi”. Proszę powiedzieć, jak zrodził się pomysł nowego przekładu Biblii z języka hebrajskiego?

CZYTAJ DALEJ

Św. Andrzej Apostoł

Niedziela podlaska 47/2001

[ TEMATY ]

św. Andrzej

pl.wikipedia.org

Luca Giordano, Męczeństwo św. Andrzeja

Luca Giordano, Męczeństwo św. Andrzeja

Święty Andrzej Apostoł jest jedną z bardziej popularnych postaci spośród katalogu świętych. Świadczy o tym fakt, że rozpoczyna on listę 30 świętych i 32 błogosławionych noszących to imię. Jest on bardzo popularnym świętym również w Polsce. Potwierdzeniem tego są obecne w polskiej kulturze liczne przysłowia i zwyczaje związane z obchodzeniem jego święta.

Św. Andrzej Apostoł pochodził z Betsaidy i był młodszym bratem św. Piotra. Z pochodzenia był Żydem. Tak jak jego brat, był rybakiem. Początkowo św. Andrzej był uczniem św. Jana Chrzciciela. On właśnie jako pierwszy z braci miał szczęście spotkać Pana Jezusa nad Jordanem. Scenę powołania Andrzeja na Apostoła opisują wszyscy ewangeliści. Z uwagi na to, że jako jeden z pierwszych został uczniem Pana Jezusa, wszyscy umieszczają św. Andrzeja na czwartym, a nawet na drugim miejscu w wykazach Apostołów. Bardzo szczegółowo opisał moment powołania naoczny świadek, św. Jan: "Nazajutrz Jan znowu stał w tym miejscu wraz z dwoma swoimi uczniami i gdy zobaczył przechodzącego Jezusa rzekł:´Oto Baranek Boży´. Dwaj uczniowie usłyszeli, jak mówił, i poszli za Jezusem. Jezus zaś odwróciwszy się i ujrzawszy, że oni idą za Nim, rzekł do nich: ´Czego szukacie?´ Oni powiedzieli do Niego: ´Rabbi! - to znaczy: Nauczycielu - gdzie mieszkasz?´ Odpowiedział im: ´Chodźcie, a zobaczycie´. Poszli więc i zobaczyli, gdzie mieszka, i tego dnia pozostali u Niego. Było to około godziny dziesiątej. Jednym z dwóch, którzy to usłyszeli od Jana i poszli za Nim, był Andrzej brat Szymona Piotra. Ten spotkał najpierw swego brata i rzekł do niego: ´Znaleźliśmy Mesjasza´ - to znaczy: Chrystusa. I przyprowadził go do Jezusa" (J 1, 35-41).

Jednak to powołanie nie było trwałe. Opuścili oni Jezusa po pierwszym spotkaniu i wrócili do Galilei, do swego rybackiego życia. Ewangelista Mateusz opisał scenę powtórnego powołania braci Andrzeja i Szymona zajętych pracą rybacką. Ewangelista pisze, że Jezus powiedział do nich: "Pójdźcie za Mną, a uczynię was rybakami ludzi". A ich odpowiedź była natychmiastowa: "Zostawili sieci i poszli za Nim". Ewangelie wspominają jeszcze Andrzeja dwa razy. Przy cudownym rozmnożeniu chleba, kiedy Pan Jezus zapytał Filipa: "Skąd kupimy chleba, aby oni się posilili?" - św. Andrzej rzekł do Niego: "Jest tu jeden chłopiec, który ma pięć chlebów jęczmiennych i dwie ryby, lecz cóż to jest dla tak wielu?" (J 6, 5-9).

Ostatni raz występuje on w Ewangeliach jako pośrednik między poganami a Panem Jezusem: "A wśród tych, którzy przybywali oddać pokłon (Bogu) w czasie święta, byli też niektórzy Grecy. Oni więc przystąpili do Filipa, pochodzącego z Betsaidy, i prosili go mówiąc: ´Panie, chcemy ujrzeć Jezusa´. Filip poszedł i powiedział Andrzejowi. Z kolei Andrzej i Filip poszli i powiedzieli Jezusowi" ( J 12, 20-22).

O ile mamy jakieś informacje o życiu św. Andrzeja przed Zesłaniem Ducha Świętego, o tyle trudniej jest ustalić miejsce jego życia po Pięćdziesiątnicy. Tradycja chrześcijańska próbowała odtworzyć historię jego działalności. Orygenes mówi, że św. Andrzej pracował w Scytii, między Dnieprem a Donem. Według wielu innych miał ewangelizować w Azji Mniejszej, a stamtąd prawdopodobnie udał się do Achai, w której poniósł śmierć męczeńską.

Jak wielkim zainteresowaniem cieszyła się postać św. Andrzeja świadczą liczne apokryfy. Do najciekawszych należą: Dzieje Andrzeja z II i III w. oraz Męka Andrzeja z IV w. Według nich św. Andrzej po Pięćdziesiątnicy udał się do Achai, gdzie swoje nauczanie popierał wieloma cudami, którymi pozyskał wielu nowych wyznawców Chrystusa. Wśród tych cudów były: uzdrowienia chorych, wypędzanie złych duchów z opętanych, a nawet wskrzeszenia umarłych. Według apokryfów św. Andrzej został aresztowany po przybyciu do miasta Patras na Peloponezie przez namiestnika rzymskiego, który skazał go potem na śmierć poprzez ukrzyżowanie. Św. Andrzej przyjął ten rodzaj śmierci z wielką radością, bo przez to mógł jeszcze bardziej upodobnić się do Pana Jezusa. Tak oto opisywane jest jego męczeństwo: "Dotarłszy do miejsca, gdzie przygotowano krzyż, wykrzyknął wielkim głosem: ´Witaj krzyżu! Uświęcony przez Ciało Chrystusa i ozdobiony przez Jego członki niby perły! Zanim Pana wzniesiono na tobie, budziłeś bojaźń ludzką. Ale teraz, źródło niebieskiej miłości, stałeś się nieskończenie upragniony. Ci, którzy wierzą, znają radość, jaką ty zawierasz, i nagrodę, jaką gotujesz. Idę ku tobie spokojny i radosny. (...) O dobry krzyżu, któremu członki Pańskie przydały tyle blasku i piękności, krzyżu długo pożądany. (...) Weźmij mnie spośród ludzi i zwróć mnie Mistrzowi mojemu, aby Ten, który mię przez ciebie odkupił, przez ciebie również mnie otrzymał´. A tak mówiąc, zdjął szaty i dał je oprawcom. Oni zaś dźwignęli go na krzyż, napięli jego ciało powrozami i zawiesili go tak, jak im kazano".

Te same apokryfy mówią, że męczeństwo św. Andrzeja odbyło się publicznie wobec 12000 ludzi. W czasie gdy był już na krzyżu osłoniła go nadzwyczajna jasność, tak iż na Apostoła nie można było patrzeć. Trwało to około pół godziny, aż do jego śmierci. Być może, że śmierć Apostoła została ubarwiona we wspomniane szczegóły późniejszą legendą. Jednak wydaje się rzeczą pewną, że opis jest oparty na fakcie przekazanym ustnie: "Św. Andrzej poniósł śmierć za Chrystusa w Patras przez ukrzyżowanie". Według podania krzyż, na którym poniósł on śmierć miał postać litery X, dlatego krzyż w tej postaci zwykło się nazywać " krzyżem św. Andrzeja". Tradycja podaje także czas śmierci św. Andrzeja. Nastąpiła ona 30 listopada ok. 65 r. po narodzeniu Chrystusa.

Relikwie św. Andrzeja w 356 r. przewieziono z Patras do Konstantynopola i umieszczono je w kościele Apostołów. W 1202 r. Krzyżowcy po zajęciu Konstantynopola zabrali ze sobą relikwie św. Andrzeja do Amalfi, w pobliżu Neapolu. Głowę zaś św. Andrzeja papież Pius II kazał przywieźć do Rzymu. Umieszczono ją w Bazylice św. Piotra w myśl zasady, że skoro obu braci połączyła wspólna krew, powinna również połączyć i wspólna chwała ołtarza. 25 września 1964 r. papież Paweł VI w duchu ekumenizmu nakazał zwrócić relikwię głowy św. Andrzeja kościołowi w Patras.

W ciągu wieków ustanowione zostały trzy zakony pw. św. Andrzeja: Córki Krzyża św. Andrzeja, posługujące chorym oraz ubogim; Siostry Opatrzności od św. Andrzeja, których celem jest opieka nad chorymi; Zakon św. Andrzeja.

Pierwszy kościół ku czci św. Andrzeja wystawiono w Konstantynopolu w 357 r. Najdawniejszy wizerunek św. Andrzeja pochodzi z V w. i jest w mozaice bazyliki św. Apolinarego w Rawennie.

W Polsce także kult św. Andrzeja jest bardzo żywy. Ku jego czci wystawiono w naszej ojczyźnie 121 kościołów i kaplic. Najstarszy z nich to kościół romański w Krakowie przy ul. Grodzkiej. Imię Apostoła należy do najczęściej spotykanych w Polsce. Ma to swoje odbicie w naszej literaturze pięknej. W Polsce jest ponad 60 miejscowości, które zapożyczyły swoją nazwę od imienia św. Andrzeja.

Ponieważ na św. Andrzeja kończy się zazwyczaj rok kościelny, a z Adwentem zaczyna się nowy, chłopcy i dziewczęta z roztopionego wosku zgadywali, kto z nich pierwszy się ożeni lub wyjdzie za mąż. Wróżby te nazywano "andrzejkami".

Z dniem św. Andrzeja Apostoła lud polski łączył różne przysłowia. Oto niektóre z nich: "Gdy św. Andrzej ze śniegiem bieży, sto dni śnieg na polu leży"; "Kiedy na Andrzeja poleje, poprószy, cały rok nie w porę rolę moczy lub suszy"; "Na św. Andrzeja dziewkom z wróżby nadzieja".

CZYTAJ DALEJ

#AdwentowyGambit odc. 4 - Umiar

2021-12-01 05:30

s. Agnieszka Bednarczyk FMA

Zapraszamy do obejrzenia czwartego odcinka "Adwentowego Gambitu". Począwszy od 28 listopada, kiedy to przypada I Niedziela Adwentu, aż do 24 grudnia na godz. 6:00 na kanale YouTube „Niedziela Wrocławska” każdego dnia dodawany będzie jeden odcinek.

Adwentowy Gambit - odcinek4 - Umiar

CZYTAJ DALEJ

Reklama

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję