W Poznaniu, Krakowie i Krynicy odbyła się premiera najnowszego polskiego filmu w reżyserii Krzysztofa Krauze pt. Mój Nikifor.
Na spotkaniu z dziennikarzami w Krakowie, po drodze do Krynicy, gdzie zrealizowano film oraz gdzie żył i tworzył przez ponad pół wieku najsłynniejszy polski malarz naturalista Nikifor Krynicki, rewelacyjna
odtwórczyni roli głównej - Krystyna Feldman opowiadała o realizacji tego filmu. „Poczułam w sobie takiego Nikifora - wyznała aktorka. - Moje życie splotło się z tym filmem jak
jakieś metafizyczne przeznaczenie”. To była jej aluzja do prostego sposobu życia, jaki sama prowadzi, nie mając w domu nawet pralki i telewizora. Podobnie jak Nikifor, Pani Krystyna największy swój
sukces zawodowy osiągnęła u schyłku swojej drogi artystycznej - zauważył reżyser filmu Krzysztof Krauze. Część zdjęć, opowiadająca o śmierci Nikifora w szpitalu, została zrealizowana w szpitalu,
do którego również trafiła aktorka poturbowana przez chuliganów na półmetku realizacji filmu.
Z pewnością film Mój Nikifor ma szanse stać się dziełem kultowym, choć wbrew obecnym modom zamiast o przemocy opowiada o ludzkiej solidarności w czynieniu dobra i wzruszeniu nawet na granicy ckliwości,
gdy patrzymy na umierającego starego i schorowanego artystę. Nikifora pokazano także jako niepokornego staruszka artystę, bezradnego, ale niepozbawionego swoistego poczucia humoru. Gdyby nie różnica wieku,
to właściwie w scenach, kiedy Nikifora myją i ubierają w garniturek, melonik i dają laseczkę, wydaje się, że to ożył nieśmiertelny tramp Charlie Chaplin, bohater filmu Gorączka złota. Tam tramp przedziera
się przez zaspy Alaski, tu wąską ścieżynką Nikifor drepce jak co dzień na uzdrowiskowy krynicki deptak, aby sprzedawać swoje rysunki i akwarele; albo w innej scenie - gdy malarz prowadzony przez
swojego przyjaciela malarza Mariana Włosińskiego (świetna rola Romana Gancarczyka, aktora Starego Teatru) po raz pierwszy przechodzi kilkakrotnie przez obrotowe drzwi, bawiąc się jak dziecko i wymachując
laseczką. To porównanie do Chaplina nie oznacza, że film fabularny o Nikiforze nie jest dziełem oryginalnym, a jakimś pastiszem. Kiedy jednak powstaje film o artyście i jego twórczości, porównania są
nieuniknione. Sceny pełne wyrazu widzimy także wówczas, gdy Nikifor ogląda w kościele prace innych malarzy, także ikony. Nikifor był wszakże z pochodzenia Łemkiem.
Na zakończenie konferencji prasowej reżyser przywołał nazwisko Andrieja Tarkowskiego - rosyjskiego twórcy wspaniałego filmu o malarzu ikon Andrzeju Rublowie. Także w Moim Nikiforze na końcu
filmu mamy prezentację prac Nikifora, skomentowaną piosenką Czesława Niemena Dziwny jest ten świat.
Film Krauzego jest także filmem o obojętności ludzkiej, ale i o miłosierdziu, dostrzeżeniu w drugim, pokrzywdzonym, niepełnosprawnym człowieku… człowieka. Nie tylko artysty. To również film
o pokorze, o tym, jak jeden artysta, któremu Bóg poskąpił talentu, uznaje wielkość innego artysty. Od czasu premiery filmu Edi z 2001 r., który chrześcijańską nagrodą - „Totusem”
nagrodzili także polscy biskupi, jest to pierwszy film, który również zasługuje na taką nagrodę.
Jeden z dystrybutorów filmu - prezes krakowskiego ARSU Andrzej Kucharczyk wyraził nadzieję, że ten polski film zostanie zgłoszony do Oscara. Wydaje się to słuszne, gdyż postać Nikifora jest
dobrze znana w USA, gdzie kupiono większość jego prac malarskich. Warto także wiedzieć, iż opiekun nieżyjącego już od ponad 35 lat artysty - malarz Włosiński pomagał przy realizacji filmu i to jego
zdjęcia „zagrały” w jednej ze scen filmu, na ścianie pracowni.
Cmentarz w Zagórzu należy do największych i najstarszych nekropolii w Sosnowcu. Spoczywa na nim wiele pokoleń mieszkańców zasłużonych dla rozwoju miasta oraz Zagłębia. Wśród wielu grobów sosnowieckich intelektualistów są groby znanych lekarzy. Wymienić tu należy grób rodziny Wrzosków, w którym spoczywa znany w całym kraju i na świecie prof. med. Adam Wrzosek. Niedaleko od podupadającej kapliczki - grobowca rodziny Wrzosków, przy tej samej alejce znajduje się grób innego lekarza - Aleksandra Widery.
Dziś postać ta nie byłaby znana, gdyby nie powieść Stefana Żeromskiego rozgrywająca się w Zagłębiu Dąbrowskim, a zatytułowana Ludzie bezdomni. Powieść ukazała się drukiem na rok przed śmiercią Widery, a losy głównego bohatera dr. Tomasza Judyma zbiegają się z działalnością i sytuacją życiową Aleksandra. Stąd powszechne mniemanie, iż dr Widera był pierwowzorem Judyma. Aleksander Widera znany był z tego, iż z wielkim oddaniem i gorącym sercem spieszył z pomocą chorym robotnikom i górnikom Sosnowca oraz biedakom z Zagórza. Zmarł w wieku 35 lat. Nie założył rodziny. Nie pozostawił po sobie najbliższych. Dlatego też grobowiec na zagórskim cmentarzu wybudowany został kilka lat po jego śmierci staraniem dyrekcji sosnowieckiego oddziału Towarzystwa Lekarskiego. Wydaje się, że wybudowanie grobowca było wynikiem ukazania się w roku 1900 powieści Stefana Żeromskiego Ludzie bezdomni. "Zmieniające się czasy, rewolucyjne utarczki z początku XX w., I wojna światowa, II wojna światowa, później odbudowa kraju sprawiły, że o doktorze Widerze i jego grobie prawie zapomniano. Wprawdzie starzy mieszkańcy Zagórza opowiadali, że na cmentarzu jest pochowany słynny doktor, to jednak po upływie prawie całego wieku nikt tym grobem się nie opiekował" - wyjaśnia dr Emilian Kocot.
Przełom nastąpił w roku 1996, kiedy w prasie ukazał się artykuł o tym, że wandale przewrócili okazały krzyż z czarnego marmuru na grobie doktora Aleksandra Widery. Wówczas Zarząd Sosnowieckiego Koła Polskiego Towarzystwa Lekarskiego z proboszczem parafii św. Joachima, ks. Stanisławem Kocotem, i Zarządem Cmentarza postanowili odrestaurować zniszczony działaniami atmosferycznymi i rękami wandali grobowiec.
W aktach parafialnych odnaleziono akt zgonu doktora Aleksandra Widery. Odbudowano rozsypujące się fundamenty grobowca, na nowo ustawiono na wysokim cokole przewrócony, lecz na szczęście nieuszkodzony krzyż. Na płycie nagrobkowej umieszczono granitową tablicę z napisem: "Dobro człowieka najwyższym prawem. Doktorowi Judymowi i ku pamięci potomnym Sosnowieckie Koło Polskiego Towarzystwa Lekarskiego w 90. rocznicę powstania Towarzystwa Lekarskiego Zagłębia Dąbrowskiego 1997 r.". 20 listopada 1997 r. biskup sosnowiecki Adam Śmigielski SDB poświęcił odnowiony grobowiec. Uroczystość zgromadziła liczne grono lekarzy z całego Zagłębia oraz władze miasta.
Grobowiec doktora Widery znajduje się przy tej samej alei, co zbiorowa mogiła robotników poległych w 1905 r. podczas strajku w Hucie Katarzyna w Sosnowcu. Nieco dalej, w kierunku wschodnim, po prawej stronie z daleka widać wysoki, z czarnego marmuru krzyż spoczywający na granitowym bloku. Widnieje tam napis: "Śp. Aleksander Widera - lekarz zakładów Towarzystwa Sosnowieckiego. Zm. D. 29 maja 1901 r. w wieku lat 35. Śp. Janina Widera. Zm. D. 18 października 1897 r. przeżywszy lat 18". Dawniej na płycie nagrobnej znajdowały się w narożach cztery graniaste, wysokie cokoły z piaskowca połączone grubym, stalowym, ozdobnym łańcuchem. Dzisiaj grobowiec ten jest jednym z pomników kultury i przypomina o szczytnych hasłach zawodu lekarskiego. Oby znalazło się jak najwięcej naśladowców doktora Widery.
Publikujemy kalendarz uroczystości i świąt kościelnych w 2026 roku.
Wśród licznych świąt kościelnych można wyróżnić święta nakazane, czyli dni w które wierni zobowiązani są do uczestnictwa we Mszy świętej oraz do powstrzymywania się od prac niekoniecznych. Lista świąt nakazanych regulowana jest przez Kodeks Prawa Kanonicznego. Oprócz nich wierni zobowiązani są do uczestnictwa we Mszy w każdą niedzielę.
Msza św. beatyfikacyjna abp. Fultona J. Sheena będzie sprawowana 24 września 2027 r. w St. Louis w USA
Abp Fulton John Sheen zostanie beatyfikowany w Saint Louis 24 września. Na uroczystość przybędzie specjalny wysłannik Papieża, kard. Luis Antonio Tagle, pro-prefekt Dykasterii ds. Ewangelizacji. Diecezja Peoria ogłosiła oficjalny program uroczystości.
Uroczystości związane z beatyfikacją rozpoczną się 15 września w Peorii, gdzie Fulton J. Sheen po otrzymaniu święceń rozpoczął pracę duszpasterską. Najpierw odbędzie się nowenna, która bęzie duchowym przygotowaniem do beatyfikacji.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.