Reklama

Niedziela Lubelska

Łęczna. Kolędnicy misyjni

Grzegorz Jacek Pelica

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Uroczystość Objawienia Pańskiego to tradycyjne rozesłanie kolędników w parafii św. Barbary w Łęcznej.

Koordynatorką tegorocznych grup misyjnych jest s. Magdalena Zawadzka ze zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Misjonarek Maryi. Sześcioosobowe grupy, których w tym roku jest 15 (pod opieką dorosłych opiekunów spośród rodziców, katechetów, legionistów Maryi i innych grup duszpasterskich), tworzą uczniowie i uczennice szkoły podstawowej.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Inspiracje

Reklama

Jak informuje s. Elżbieta Łutnik, przełożona sióstr, przed ograniczeniami sanitarnymi było zazwyczaj 20-25 grup. W wielu domach kolędnicy są oczekiwani i stanowią o świątecznym kolorycie okresu po Bożym Narodzeniu: „Niektórzy odmawiają nam wprost; możemy się poczuć jak Pan Jezus, nieprzyjęty ze swoimi Rodzicami. To zniechęca niektóre dzieci, np. w ośmiu klatkach 4-piętrowego bloku przyjęły nas 4 rodziny, ale to rzadkość. Rodziny, które od początku zamieszkują parafię, chętniej nas przyjmują”. Co najbardziej inspiruje dzieci? „Katecheza szkolna, bo tam organizujemy grupy, które wywodzą się też ze stałych grup formacyjnych, np. Dzieci Maryi. Główną inspiracją jest to, że mogą pomóc swoim rówieśnikom w innych krajach. Korzystamy z materiałów, przygotowanych przez Papieskie Dzieła Misyjne Dzieci; przy okazji uczymy się o tych krajach”. Kolędnicy misyjni: Maja, Michalina, Alicja i Helena, przygotowali oprawę Mszy św. rozesłania, której przewodniczył proboszcz ks. Andrzej Lupa. Witając kolędników celebrans przypomniał, że „…uroczystość Epifanii to jedno z najstarszych świąt chrześcijańskich. Pociągnięci światłem gwiazdy, Mędrcy ze Wschodu idą na spotkanie z Nowonarodzonym. Nie spotykają Go jednak w pałacu, ale w ubogiej izbie” - mówił.

Mądrość poszukiwania

Kazanie wygłosił ks. Zdzisław Burza, który zwrócił uwagę na relatywizm moralny, przy którym pojawia się nawet negacja Boga: „Oto Bóg odbiera człowiekowi radość życia, ponieważ nakazuje mu żyć według przykazań Bożych. One są tak zniewalające, trudne do wypełnienia, bo ograniczają wolność człowieka”. I u źródeł postawy Heroda znalazło się błędne odczytanie tajemnicy Dziecięcia, choć Jezus nie chciał mu zabrać władzy, lecz podarować mu nowe serce. Kaznodzieja mówił: „Bo rozpoznać Mesjasza mogą jedynie oczy serca. Dlatego świętujemy dzisiaj tajemnicę narodzin Boga w ludzkim sercu. Mędrców doprowadziła ich myśl o pokłonie mądrości narodzonego Mesjasza-Człowieka, być może z racji uprawiania astrologii, a może z wiedzy, zaczerpniętej od przebywających kiedyś w niewoli babilońskiej mieszkańców Betlejem. Ich mądrość polegała na tym, że poszukiwali prawdy. Rozpoznali w Jezusie Mesjasza, pomimo błędnych założeń, na których się opierali”. Podkreślił, że człowiek wiary ustawicznie poszukuje prawdy jak źródła, z którego czerpie; stawia pytania, wątpi i docieka, ale musi też mądrość wiary pielęgnować. Tak, jak pielęgnuje się Dziecię; nawet w skrajnych warunkach sanitarnych. „Gdzie jest prawda? W twoim sercu. Musisz je otworzyć i zobaczyć”.

Reklama

W sobotę 08.01. kolędnicy odwiedzali rodziny, które zostawiły zaproszenia. A w niedzielę 09.01. po każdej Mszy św. przedstawiali scenki i zbierali ofiary do puszek; w tym roku dla dzieci z Azji Środkowej z Kazachstanu, Uzbekistanu i Kirgistanu. W uwielbieniu za Eucharystię kolędniczka Helena mówiła Jezusowi: „Ty masz słowa życia wiecznego. Objawiasz się całemu światu, niesiesz miłość i pokój. Karmisz nas, by uczynić do siebie podobnymi. Jesteś przy nas tak blisko! Uwielbiony bądź tu i teraz, a chwała Twoja niech rozświetli cały świat”. Po Mszy św. odbyło się spotkanie uczestników i animatorów w auli.

Dodatkowym akcentem rozesłania kolędników była wizyta symbolicznego Orszaku Trzech Mędrców, wędrujących po wszystkich świątyniach miasta. Złożyli oni pokłon przy Żłóbku i życzenia zgromadzonym na Eucharystii. Wszyscy obecni uczestniczyli w błogosławieństwie dzieci, aby jako kolędnicy „uwrażliwiali serca na potrzeby wszystkich, którzy Chrystusa nie znają, doświadczając nędzy duchowej i materialnej”.

Fotorelacja na https://www.facebook.com/Niedziela-Lubelska-112621833628172


2022-01-07 09:08

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bałam się mistyki - ona i tak mnie znalazła. O filmie „Mistyczka” i kobiecie, której historii nie chciałam opisać

2026-08-22 22:19

[ TEMATY ]

felieton

Alicja Lenczewska

Mat.prasowy

Dorota Chotecka-Pazura jako Alicja Lenczewska

Dorota Chotecka-Pazura jako Alicja Lenczewska

Jest w „Mistyczce” - filmie zrealizowanym przez Rafael Film o Alicji Lenczewskiej - jedna scena, po której nie sposób wyjść z kina obojętnym. Alicja zamawia Mszę świętą i wypowiada: „Chcę ofiarować swoje życie za życie mojego brata”.

Kilkanaście lat temu otrzymałam propozycję od jednego z wydawnictw, bym napisała biografię Alicji Lenczewskiej. Odmówiłam. Bałam się, i mówię to bez wstydu, że nie mam kompetencji, żeby pisać o kimś, kto rozmawia z Jezusem. Historię potrafię zweryfikować w archiwum, relację świadka mogę nagrać i opisać, medialne studium przypadku mogę przygotować, ale mistyka? Ona nie zostawia po sobie akt. Zostawia tylko zeszyty, w których ktoś zapisuje zasłyszane z Góry słowa. Gdy odmówiłam wydawcy, miałam poczucie, że w ten sposób zamknęłam ten temat na zawsze.
CZYTAJ DALEJ

Pisała listy do Jezusa

Niedziela Ogólnopolska 35/2025, str. 71

[ TEMATY ]

święci

Domena publiczna

Gdy umierała, nie miała nawet siedmiu lat, ale jej krótkie życie wciąż zadziwia i inspiruje.

Antonietta Meo, nazywana Nennoliną, przyszła na świat 15 grudnia 1930 r. w Rzymie. Była czwartym dzieckiem w pobożnej rodzinie, w której codzienny udział w Eucharystii był oczywistością. Mała Antonietta na pierwszy rzut oka nie różniła się od swoich rówieśników – była dzieckiem żywym, radosnym, głośno się śmiała, czasem psociła i była niegrzeczna (umiała jednak szybko przeprosić). Jej rodzice, Maria i Michael, każdego dnia modlili się z dziećmi. Nennolina chodziła do przedszkola, które prowadziły siostry zakonne, a jej dom stał zaledwie kilkaset metrów od bazyliki, w której do dziś znajdują się relikwie Krzyża Świętego. Dziewczynka wzrastająca w takiej atmosferze zadawała mnóstwo pytań dotyczących wiary, chciała też bardzo przystąpić do Komunii św.
CZYTAJ DALEJ

Jasnogórskie Śluby Narodu – przeżytek czy wciąż żywy drogowskaz? Abp Wacław Depo odpowiada na trudne pytania

2026-08-23 18:14

[ TEMATY ]

abp Wacław Depo

70. rocznica Jasnogórskich Ślubów Narodu

Bożena Sztajner/Niedziela

Sformułowane 70 lat temu przez bł. kard. Stefana Wyszyńskiego Jasnogórskie Śluby Narodu dla wielu współczesnych Polaków brzmią jak podniosły, ale trudny do zrozumienia historyczny dokument. W dobie kryzysu autorytetów, postępującej sekularyzacji oraz dominacji indywidualizmu pojawia się pytanie: czy zobowiązania składane w zupełnie innych realiach społeczno-politycznych mają jeszcze jakąkolwiek wartość dla dzisiejszego człowieka?

W rozmowie z Patrykiem Lubryczyńskim na te pytania odpowiada metropolita częstochowski, abp Wacław Depo. Hierarcha sprowadza skomplikowane pojęcia do konkretu i wyjaśnia, co z jasnogórskiego dziedzictwa jest kluczowe dla nas tu i teraz.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję