Reklama

Jan Paweł II
Duchowość małżeńska

Ksiądz - o małżeństwie?

Niedziela Ogólnopolska 49/2005, str. 22

Fot. Graziako

Fot. Graziako

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Gdy w 1960 r. bp Karol Wojtyła wydawał po raz pierwszy swoją książkę pt. Miłość i odpowiedzialność, rozpoczął ją od wyjaśnienia, że - wbrew opiniom niektórych - kapłan, choć nie żyje w małżeństwie, nie tylko może, ale ma obowiązek wypowiadać się na jego temat. Po pierwsze - do niego należy nauczać, co Ewangelia mówi na temat małżeństwa. Po drugie - dzięki przeróżnym spotkaniom z ludźmi ma w sprawach małżeńskich nawet o wiele szersze rozeznanie niż sami małżonkowie.
Karolowi Wojtyle tego rozeznania z pewnością nie brakowało. Liczne fotografie księdza, a następnie biskupa i kardynała Wojtyły - na kajakach i przy ognisku, w górach, na łące i wśród namiotów, w krótkich spodniach i w turystycznej chustce na głowie - sugerują, że jego myślenie o rodzinie nie zrodziło się przy biurku. Za jego słowami stoją bez wątpienia łzy, które ocierał, serca, które próbował utulić, fakty - tysiące faktów, które cieszyły go i bolały nie mniej niż cieszyły czy też bolały żony, mężów i dzieci tych, których dotyczyły.
Lata kapłańskiego posługiwania pozwoliły mu wejść w zażyłą bliskość z młodzieżą - z dziewczętami i chłopcami. Inspirująco opowiada o znaczeniu i sile rodzących się wtedy przyjaźni w Liście do Kapłanów na Wielki Czwartek 1985 r. Zawsze wierny w przyjaźniach, więc towarzyszył wielu ludziom na różnych etapach ich życia małżeńskiego - od zakochania, przez narzeczeństwo, pierwsze i kolejne lata małżeństwa, aż po pogrzeby i wdowieństwo. Jak sam wyznał w Przekroczyć próg nadziei (s. 102-103), od pierwszych lat swego kapłaństwa czuł jak gdyby wewnętrzne przynaglenie, aby przygotowywać młodych do małżeństwa i uczyć ich miłości. „Jako młody kapłan - podkreśla - nauczyłem się miłować ludzką miłość. To jest jedna z tych podstawowych treści, na której skupiłem swoje kapłaństwo, swoje posługiwanie na ambonie, w konfesjonale, a także używając słowa pisanego”. Ciekawe świadectwa o tym można znaleźć w książce pt. Zapis drogi. Wspomnienia o nieznanym duszpasterstwie księdza Karola Wojtyły.
Trzeba powiedzieć, że z właściwą sobie prostotą już wtedy łamał schematy i był pionierem tego, co dzisiaj wydaje się nam zupełnie naturalne i od zawsze obecne w życiu Kościoła. Jego wędrówki z młodzieżą po górach i kajakowe wyprawy zdecydowanie przekraczały ramy ówczesnych form duszpasterskich. Podobnie, gdy w latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku wprowadzał kursy przedmałżeńskie - nawet sam miał świadomość, że ogółowi wydawały się one sprawą całkowicie elitarną, nie do przyjęcia i nie do wymagania. Dzisiaj wydaje się nam, że były od zawsze.
Zaangażowaniu duszpasterskiemu ks. Karola Wojtyły towarzyszyła refleksja naukowa, również mówiąca zupełnie innym językiem i odkrywająca nowe horyzonty. Nie wolno zapomnieć, że Miłość i odpowiedzialność - jej eminentny i oryginalny owoc - była nie tylko pierwszą w Polsce, ale nawet jedyną wówczas na świecie książką, która ukazywała drogę rozwoju kobiety i mężczyzny w oparciu o etykę personalistyczną, z poszanowaniem Bożego zamysłu w odniesieniu do ludzkiej płciowości.
Aby jeszcze bardziej odkryć serce ks. Wojtyły, warto sięgnąć po poezję, którą publikował pod różnymi pseudonimami, trzeba wziąć do ręki jego misterium pt. Promieniowanie ojcostwa. Trzeba sięgnąć po jego medytację o sakramencie małżeństwa, przechodzącą chwilami w dramat pt. Przed sklepem jubilera, trzeba poczytać jego wiersze. Wszędzie tam odnajdziemy zaskakującą tkliwość i subtelność uczuć. Znajdziemy księdza, a w późniejszych tekstach kardynała Karola Wojtyłę stojącego tak blisko ludzkich serc i ludzkich spraw, że aż nam się oczy otwierają, iż tak można i trzeba. Odkryjemy serce ojca, brata i przyjaciela. Serce zachwycone Bogiem, a przez to zachwycone człowiekiem i dotykające całej ludzkiej rzeczywistości z szacunkiem i drżeniem tak, jak prymicjant dotyka konsekrowanej Hostii na ołtarzu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
CZYTAJ DALEJ

Św. Bartłomieju Apostole! Dlaczego stałeś się uczniem Jezusa z Nazaretu?

Niedziela Ogólnopolska 34/2006, str. 16

[ TEMATY ]

św. Bartłomiej Apostoł

święci

WD

Odrestaurowany ołtarz z obrazem św. Barłomieja

Odrestaurowany ołtarz z obrazem św. Barłomieja
Nie potrafię dokładnie przypomnieć sobie momentu, w którym podjąłem tę jakże ważną decyzję, aby zostać naśladowcą Jezusa. W każdym razie początkowo wydawało mi się, że osoba licząca się w świecie i będąca ważnym człowiekiem nie może pochodzić z Nazaretu (por. J 1, 46). Niemniej, urzeczony dobrą nowiną o Królestwie Bożym, stałem się uczniem Nauczyciela z Nazaretu. Od tego przełomowego momentu resztę mojego życia poświęciłem głoszeniu Jego nauki o panowaniu Boga. Cóż... stałem się apostołem Pana, ponieważ w Niego uwierzyłem i On mnie wybrał. Uwierzyłem Jego słowom i czynom, których naśladowanie miało mi dać życie wieczne. Moje hebrajskie imię (Bar-Tholomai) oznacza po prostu „syn Tolmaja” i występuje w katalogach apostołów w tzw. ewangeliach synoptycznych (zob. Mt 10, 3; Mk 3, 18; Łk 6, 14). Ewangelia zaś według św. Jana zna mnie pod imieniem Natanael (zob. J 1, 35-51; 21, 2), które oznacza „Bóg dał”. Dlatego też można mnie nazywać Natanael syn Tolmaja („Bóg dał syna Tolmajowi”). Bóg obdarzył mnie wielkim zaufaniem, powierzając mi misję ewangelizowania pogan. Charakteryzuje mnie dobroć, uczciwość i pracowitość. Właśnie dzięki tym wrodzonym cechom stałem się osobą powszechnie szanowaną i lubianą. Dlatego też mogłem z powodzeniem głosić dobrą nowinę o Jezusie Synu Bożym, w którym każdy może stać się nowym człowiekiem i jednocześnie uczniem Królestwa. W ikonografii najczęściej bywam przedstawiany w tunice przepasanej sznurem. Niekiedy też prezentuje się mnie w scenie obdarcia ze skóry. Zgodnie bowiem z kościelną tradycją, właśnie w taki sposób poniosłem śmierć w Armenii ok. 70 r. Na obrazach zwykle trzymam księgę (lub zwój) i nóż. Patronuję zaś przede wszystkim rzeźnikom, garbarzom i introligatorom. Na koniec życzę wszystkim, aby za moim przykładem nigdy nie odstępowali od Chrystusa i obdarzali innych ludzi wielkim kredytem zaufania.
CZYTAJ DALEJ

Ponad tysiąc osób na „Łódzkim Lecie Organowym”

2026-08-24 09:32

[ TEMATY ]

koncert organowy

archidiecezja łódzka

muzyka kameralna

Joanna Popławska

Ponad tysiąc osób na koncertach „Łódzkiego Lata Organowego”

Ponad tysiąc osób na koncertach „Łódzkiego Lata Organowego”

Ponad tysiąc osób uczestniczyło w pięciu koncertach pierwszej edycji „Łódzkiego Lata Organowego 2026”. Finałowy koncert odbył się 23 sierpnia w kościele pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Łodzi. Przy historycznych organach Braci Walter z 1896 roku wystąpił Michał Kocot, znakomity organista i klawesynista, laureat międzynarodowych konkursów oraz wykładowca akademicki.

Artysta zaprezentował program obejmujący dzieła różnych epok i stylów. Publiczność usłyszała m.in. „Koncert włoski” Johanna Sebastiana Bacha, utwory Wolfganga Amadeusa Mozarta i Felixa Mendelssohna, „Dialogue sur le Grand Chœur et les Flûtes” łódzkiego kompozytora Krzysztofa Grzeszczaka, a także „Sortie improvisée” Pierre’a Pincemaille’a.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję