Mamusiu! Tatusiu! Mamo! Tato! To nieprzypadkowe powtórzenia. Wszystko wskazuje na to, że mamy bardzo mało czasu, żeby poużywać sobie tych wyjątkowych słów. Nie, nie jestem pod wpływem środków odurzających, chyba żeby za taki uznać tekst serwisu „Americans for Truth” opisujący wyjątkową akcję szkockiej instytucji rządowej, nadzorującej system zdrowotny, która w specjalnym zarządzeniu postuluje pielęgniarkom, aby nie używały słów „mama” i „tata”. Dlaczego? Bo to może być obraźliwe dla par homoseksualnych.
Dyrektywa została stworzona we współpracy z najsilniejszą szkocką organizacją homoseksualną Stonewall Scotland. Wprowadza program „zero tolerancji” dla języka, który podtrzymywałby tradycyjny model rodziny, w którym jest miejsce dla matki, ojca i dzieci. Czym zastąpić te słowa? Można mówić: rodzice, opiekunowie. To jeszcze nie koniec poprawiania języka. Znikną też takie słowa, jak: „mąż”, „żona”, „małżeństwo”.
Propaganda nie kończy się na języku. W szpitalach mają być wywieszone plakaty propagujące związki homoseksualne.
„Ofiaruję swój krzyż za Kościół święty, za Papieża, za mojego biskupa diecezjalnego, za duchowieństwo, za nawrócenie grzeszników, za dusze czyśćcowe i za prześladowanych chrześcijan” – napisał w swoim duchowym testamencie Igor Pavan Tres.
Wyświetl ten post na Instagramie Post udostępniony przez Igor Pavan Tres (@igorpavantres)
«Czy goście weselni mogą pościć, dopóki pan młody jest z nimi?»
Każdego dnia Wielkiego Postu podamy Ci jedno konkretne pytanie, które Jezus zadaje w Ewangeliach (np. „Czy wierzysz?”, „Czego szukacie?”, „Czy miłujesz Mnie?”). Bez moralizowania. Niech to będzie zaproszenie do osobistej konfrontacji i zmierzenie się z własnymi trudnościami w czasie tegorocznej wielkopostnej drogi.
Jezus im odpowiedział: «Czy goście weselni mogą pościć, dopóki pan młody jest z nimi? Nie mogą pościć, jak długo pana młodego mają u siebie.»(Mk 2,19)
Są chwile, kiedy człowiek przestaje pytać, dokąd zmierza świat, a zaczyna pytać, czy świat nie postanowił już chodzić na głowie. Sprawa wyróżnienia Gizeli Jagielskiej przez „Wysokie Obcasy” nie jest bowiem wyłącznie medialną kontrowersją ani kolejną odsłoną wojny kulturowej. Jest znakiem czegoś znacznie głębszego: kryzysu języka, który przestaje nazywać rzeczy po imieniu, oraz sumienia poddawanego nieustannej presji.
Nagroda „Superbohaterki” dla osoby kojarzonej z aborcją dziecka w zaawansowanej fazie ciąży nie jest po prostu decyzją „kontrowersyjną”. Kontrowersji w mediach nie brakuje. Tym razem chodzi o coś więcej: o publiczne, uroczyste i symboliczne odwrócenie pojęć. O moment, w którym śmierć zaczyna być opowiadana językiem odwagi, a moralny wstrząs - językiem postępu.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.