Reklama

Przegląd prasy

Niedziela Ogólnopolska 10/2007, str. 32

Jerzy Robert Nowak
Historyk, profesor wyższej uczelni i publicysta, autor ponad 40 książek i ok. 1500 publikacji prasowych

Jerzy Robert Nowak<br>Historyk, profesor wyższej uczelni i publicysta, autor ponad 40 książek i ok. 1500 publikacji prasowych

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Nie wpuszczać szantażysty!

Reklama

W „Naszym Dzienniku” z 26 lutego - tekst Wojciecha Wybranowskiego: „Szantażysta przyjmowany z honorami”. Autor tekstu pisze: „Znany z antypolskich wystąpień Israel Singer, przewodniczący komisji politycznej Światowego Kongresu Żydów (WJC), powinien zostać uznany w Polsce za persona non grata - uważają członkowie Senatorskiego Klubu Narodowego. Tymczasem Singer będzie przewodniczył delegacji Światowej Żydowskiej Organizacji Restytucji (WJRO), która od jutra ma rozmawiać z naszymi władzami na temat ustawy o restytucji mienia żydowskiego”. Protest w tej sprawie podpisało kilku senatorów (tekst w „Niedzieli” na str. 27).
Przewodniczący Senatorskiego Klubu Narodowego prof. Ryszard Bender udzielił wywiadu Wojciechowi Wybranowskiemu dla „Naszego Dziennika” z 26 lutego pt. „To nie są spadkobiercy”. Według sen. Bendera: „Światowy Kongres Żydów nie składa się z potomków właścicieli tego mienia, ale w olbrzymiej większości z ludzi, którzy w czasach, gdy Niemcy dokonywali holokaustu Żydów, żyli sobie spokojnie w Stanach Zjednoczonych, i teraz, nie mając ku temu żadnego tytułu prawnego, rzekomo w imieniu tych pomordowanych obywateli Polski, chcą przejąć ich mienie. To jest jakieś samokreowanie się na spadkobierców”.
W kontekście grożących Polsce niedopuszczalnych ustępstw wobec żydowskich roszczeniowców warto przypomnieć bardzo ważny tekst „Zło schlebiania społecznego” („Nasz Dziennik” z 17-18 lutego), autorstwa ks. prof. Czesława S. Bartnika. Ks. prof. Bartnik pisze w tym artykule szczególnie wymownie o fałszywym schlebianiu społeczności żydowskiej i motywach tego schlebiania.

Szowinistyczne „kryteria etniczne”

W „Rzeczpospolitej” - szczególnie godna polecenia obszerna, bardzo krytyczna recenzja wicedyrektora archiwum IPN dr. Piotra Gontarczyka z książki dr. Andrzeja Żbikowskiego „U genezy Jedwabnego”. Dr Żbikowski, od wielu lat pracownik Żydowskiego Instytutu Historycznego i od kilku lat główny specjalista od spraw stosunków polsko-żydowskich w IPN, wyspecjalizował się w zafałszowywaniu historii tych stosunków w duchu prożydowskim. Kolejnym tego przykładem jest książka omawiana przez dr. Gontarczyka. Autor „Rzeczpospolitej” informuje m.in.: „Żbikowski stosuje etniczne kryteria oceny źródeł historycznych. Podziela opinię wyrażoną przez autora «Sąsiadów» (tj. J. T. Grossa - J.R.N.), że świadkowie żydowscy winni być traktowani lepiej niż nie Żydzi”. Skomentuję to ostrzej - stosowanie tego typu „kryteriów etnicznych” graniczy z żydowskim szowinizmem. Jak autor preferujący podejście tego typu może ciągle jeszcze być w IPN głównym specjalistą od spraw polsko-żydowskich!? Przecież niechlubne czasy Leona Kieresa w IPN już się na szczęście skończyły. To jest przecież polski Instytut Pamięci Narodowej, a nie Yad Vashem.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Donosy na Polskę

Reklama

Prof. Andrzej Nowak, redaktor naczelny renomowanych krakowskich „Arcanów”, w tekście „Premier - prawie z KGB” („Rzeczpospolita” z 2 lutego), nader słusznie zaatakował artykuł zastępcy naczelnego tygodnika „Newsweek” Aleksandra Kaczorowskiego. W tym oszczerczym artykule Kaczorowski porównał demokratycznego premiera Jarosława Kaczyńskiego do b. pułkownika KGB prezydenta Rosji Władimira Putina, słynącego z brutalności rządów. Prof. Nowak ostrzega przed skutkami tego typu oszczerczych artykułów w Polsce, które jakże często wykorzystuje się później do zagranicznych donosów na Polskę i Polaków. Także w „Rzeczpospolitej” (nr z 1 lutego) ukazał się tekst Rafała A. Ziemkiewicza: „Ze skargą na Polskę”. Ziemkiewicz przytacza liczne przykłady oburzających „donosów na Polskę”, z jakimi w prasie zagranicznej wystąpili w ostatnim okresie m.in. Tadeusz Mazowiecki, Bronisław Geremek, poseł PO Paweł Śpiewak i Zygmunt Bauman.

Rzecznicy „białej flagi”

W „Angorze” z 4 lutego - wywiad Krzysztofa Różyckiego z europosłem Bogdanem Pękiem pt. „Kompleks białej flagi”. Różycki zapytał posła Pęka: „Czy według pana «stronnictwo pruskie» zrzesza wielu polskich eurodeputowanych?”. Pęk odpowiada: „Sporo. Jest też duża grupa posłów, którzy nie są już tak proniemieccy, ale mimo to interes Polski wydaje się być dla nich drugorzędny (...). Myślę, że zarówno Geremek, Onyszkiewicz, jak i Tadeusz Mazowiecki przede wszystkim czują się Europejczykami, a dopiero później Polakami”.

Proniemieckie media

„Gazeta Wyborcza” z 31 stycznia przyniosła fragment wywiadu z premierem Kaczyńskim w „Sygnałach dnia” z 31 stycznia. Premier powiedział tam m.in.: „W Polsce ogromna część prasy jest niemiecka, a to jest sytuacja, nad którą w ogóle warto się w skali europejskiej zastanowić, czy to powinno tak być, czy nie, należy jednak postawić tamę tego rodzaju mechanizmom”.

Kaczyński krytykuje PO

„Wyborcza” z 16 lutego zamieszcza tekst Pawła Wrońskiego „Zwarcie Tuska z Kaczyńskim”. Czytamy tam m.in.: „Premier kilkakrotnie wyrażał sugestię co do proniemieckiego charakteru polityki PO. Powiedział, że polityka zagraniczna tego ugrupowania byłaby prowadzona nawet nie na czworakach, ale na brzuchu”.

Antypolska hipokryzja Landsbergisa

Już w 1998 r. w wydanym wówczas drugim tomie „Zagrożeń dla Polski” ostrzegałem przed szerzonymi wciąż w Polsce przez michnikowców iluzjami na temat b. prezydenta Litwy Vytautasa Landsbergisa, przywódcy Sajudisu. Pokazywałem, jak za dawkowanymi przez niego od czasu do czasu ciepłymi słówkami na temat Polski faktycznie kryło się antypolskie zacietrzewienie. I oto teraz, rychło w czas (!), nawet na łamach „Gazety Wyborczej” z 1 lutego, zamieszczono wywiad Jacka J. Komara z zastępcą redaktora naczelnego dziennika „Lietuvos rytas” Rimvydasem Valatką pt. „Landsbergis walczy z Polakami”. Chodziło o niechlubne wystąpienie Landsbergisa na krótko przed wyborami samorządowymi na Litwie. Landsbergis wezwał tam, aby Litwini masowo przemeldowywali się do okręgu podwileńskiego, aby obalić dotychczasową dominację Polaków we władzach tego regionu. Ciekawe uwagi na temat hipokryzji Lansdbergisa, który wiele razy przedstawiał się jako „rzecznik polsko-litewskiego pojednania”, zaprezentował Jerzy Haszczyński w tekście „Nie przeceniać Landsbergisa” („Rzeczpospolita” z 23 lutego).

Polacy mądrzy po szkodzie

Poprzednie ekipy rządowe w ramach tak szkodliwej prywatyzacji za bezcen wyprzedały m.in. po bardzo niskich cenach huty stali - w sytuacji gdy na świecie jest ogromna koniunktura na stal. Jerzy Pawlas pisze w tekście „Tanie huty” („Tygodnik Solidarność” z 16 lutego), iż: „Budżet państwa stracił prawie dwa miliardy złotych na prywatyzacji Polskich Hut Stali”. W „Rzeczpospolitej” z 20 lutego (w dodatku ekonomicznym) czytamy wielce spóźniony alarm Pawła Jabłońskiego: „Trzeba wiedzieć, komu sprzedaje się firmy”. W tymże numerze - pełna alarmu korespondencja Andrzeja Pisalnika z Moskwy: „Niespodziewane wejście Rosjan w polską stal”. Autor pisze: „Jeszcze w tym roku Huta Częstochowa może trafić w rosyjskie ręce. Będzie to efekt fuzji jej właściciela - Ukraińskiego Związku Przemysłowego Donbasu z rosyjskim gigantem Gazmetalem”. W ten sposób tak niechętna nam Rosja stanie się właścicielem jakże ważnych strategicznie zakładów w Polsce.

2007-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Być dla kogoś światłem

2026-01-13 14:30

Niedziela Ogólnopolska 3/2026, str. 20

[ TEMATY ]

homilia

Adobe Stock

Liturgia Słowa uwrażliwia nas na posłannictwo nie tylko samego Chrystusa, ale również każdego z nas. Jeszcze brzmią w naszych sercach kolędy obwieszczające Narodzenie Jezusa, my jednak nie możemy zatrzymać się przy żłóbku, musimy zmierzać ku Ogrodowi Oliwnemu i Kalwarii, gdyż tam jest cel i misja naszego pielgrzymowania. I choć mamy obrany cel, to ważna pozostaje również wędrówka, nazwana pielgrzymowaniem, co było tak bardzo podkreślane w Roku Jubileuszowym 2025. Pielgrzymowanie stało się nie tylko znakiem nadziei, ale nade wszystko znakiem wiary oraz miłości do Chrystusa, wyrażonej także w miłości do drugiego człowieka. Jesteśmy zatem tymi, którzy niosą Chrystusa – przez nas Bóg ma być rozsławiany. Po raz kolejny słowo Boga mobilizuje nas do bycia apostołem. Skoro przyjąłeś Jezusa za swojego Mistrza i Zbawiciela, musisz być Jego świadkiem. Bóg, który obdarza cię swoim błogosławieństwem, napełnia cię swoim Duchem, który daje ci siłę do tego, by żyć w całej pełni, ustanawia cię światłem dla tych, którzy pobłądzili we współczesnym świecie. I choć mogłoby się wydawać, że się nie nadajesz lub że nie jesteś godny czy odpowiedni, to On nazywa cię nie sługą, ale światłością dla innych – dla tych, którzy może stali się poganami albo są nimi od dawna. Musisz być tym, który podźwignie, podniesie, który wskaże właściwy sens i cel ziemskiego życia. Może będziemy jedynymi na drodze drugiego człowieka, którego uratujemy i wyrwiemy z obłędu, spirali ciemności grzechu i bezsensu życia.
CZYTAJ DALEJ

Komunikat kurii diecezji radomskiej w sprawie kapłana uniewinnionego od zarzutu molestowania seksualnego

2026-01-17 07:35

[ TEMATY ]

komunikat

diecezja radomska

Diecezja radomska

W związku z wysuniętym oskarżeniem wobec ks. Leona, emerytowanego proboszcza z Pionek sprawa została podjęta przez państwowy wymiar sprawiedliwości. Na skutek przeprowadzonego postępowania Sąd I oraz II instancji uniewinnił tego kapłana od zarzutu molestowania seksualnego osoby nieletniej. Sprawa ta była również przedmiotem postępowania kanonicznego, którego rezultat został przesłany do Dykasterii Nauki Wiary.
CZYTAJ DALEJ

Zmarł Angelo Gugel, „cień” Jana Pawła II

2026-01-18 11:45

[ TEMATY ]

Angelo Gugel

Z archiwum Biocchi

Jan Paweł II w Dolomitach z towarzyszami górskich wypraw: żandarm Egildo Biocca, ks. Stanisław Dziwisz i Angelo Gugel

Jan Paweł II w Dolomitach z towarzyszami górskich wypraw: żandarm Egildo Biocca, ks. Stanisław Dziwisz i Angelo Gugel

Przez cały pontyfikat Jana Pawła II był „cieniem” Papieża - stał tuż obok niego, zawsze do dyspozycji, gdy zachodziła taka potrzeba. To Włoch z regionu Veneto Angelo Gugel. Na niezliczonej ilości zdjęć przy Ojcu Świętym widzimy tego dystyngowanego, elegancko ubranego mężczyznę, który pełnił funkcję papieskiego „aiutante di camera”, czyli kamerdynera, adiutanta.

Gugel towarzyszył Papieżowi podczas różnorodnych uroczystości i audiencji, w podróżach apostolskich ale także w chwilach odpoczynku zarówno w papieskim apartamencie jak i na wakacjach w Castel Gandolfo i w górach. Do historii przeszło jego zdjęcie na białym papieskim jeepie, gdy 13 maja 1981 r. podtrzymuje upadającego po zamachu Jana Pawła II.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję