Reklama

Niedziela Lubelska

Uchodźcy z Ukrainy. W gościnie u rodzin

2022-06-19 08:07

Karolina Urlich

Aneta z Kordianem goszczą Katię i jej dwuletniego synka

Aneta z Kordianem goszczą Katię i jej dwuletniego synka

Polskie rodziny przyjęły w swoich domach uchodźców z Ukrainy.

W pierwszych falach uchodźców część z nich decydowała się jechać do Niemiec, traktując Polskę jako kraj tranzytowy. Jednak po kilku tygodniach rodziny ukraińskie wracały do Lublina, rozczarowane tym co je spotkało nad Renem. Zostali skoszarowani w dużych obozach, w bardzo skromnych warunkach. Tymczasem w Polsce większość uchodźców otrzymała po prostu prawdziwy dom.

Impuls miłosierdzia

Z prawie dwóch milionów przybyszów z Ukrainy, którzy znaleźli się w Polsce na początku czerwca, kilkaset tysięcy na krócej lub dłużej zamieszkało w naszym regionie. Kiedy rozmawiam z osobami, które przyjęły do siebie rodziny ukraińskie, dostrzegam wspólny mianownik: impuls miłosierdzia. Marcina wojna zastała za granicą; już w dwa dni po jej rozpoczęciu zadzwonił do matki w Lublinie i poprosił, aby znalazła kogoś bez dachu nad głową. Lidia zwróciła uwagę na kobietę z córkami spod Kijowa; zaprosiła je na 2-3 tygodnie, ale pozostały ponad trzy miesiące. Gospodarz nie tylko dał bezpłatnie swoje mieszkanie, ale i pokrywał koszty wszystkich mediów. - Ja miałem wolne mieszkanie, oni uciekali od wojny. Było dla mnie oczywiste, że daję im bezpieczne miejsce - komentuje Marcin. Z jeszcze większym rozmachem postąpili Szymon i Anna. Widząc szukające schronienia rodziny z dziećmi, w ciągu tygodnia zakupili mieszkanie i przyjęli w nim matkę z dwojgiem dzieci z wciąż ostrzeliwanych Sum na wschodzie Ukrainy. Oczywiście bez żadnych opłat, ale za to z zakupami na pierwszy miesiąc pobytu gości. - Tak mi mówiło serce, poszedłem za głosem miłosierdzia - wyjaśnia swoją decyzję Szymon.

Razem łatwiej nieść krzyż

Dla niektórych lublinian przyjmowanie uchodźców stało się wyzwaniem duchowym; tak było w przypadku Anety i Kordiana. - Kiedy już minęła pierwsza fala uchodźców, zaczęłam się zastanawiać czy przyjąć potrzebujących pod swój dach. Bliscy i rodzina odradzali mi, przecież potrzebuję odpoczynku. Wszystko to prawda, nie chciałam decyzji podejmować pochopnie, rozważałam i modliłam się. Był okres Wielkiego Postu. Siedziałam w kościele i patrzyłam na krzyż; na nim figura Jezusa wyrzeźbiona z drewna. Pomyślałam, że uchodźcy są teraz na drodze krzyżowej. Razem łatwiej nieść krzyż, choć jest czasem ciężki. To był pierwszy krok, moja decyzja. Potem była rozmowa z mężem i dziećmi, takie decyzje podejmujemy wspólnie. Kacper i Karolina wchodzą w dorosłość, jestem z nich dumna, że potrafili zrezygnować ze swego, aby pomóc człowiekowi w potrzebie. Nasi goście, Katia i jej 2-letni synek Roma, są z nami już dwa miesiące. Wnieśli do naszego domu dużo radości. Czasem na twarzy Katii widzę smutek; jej mąż walczył w Mariupolu i od 3 miesięcy nie ma z nim kontaktu. Cieszę się że w tym trudnym dla nich czasie, nasz dom jest dla nich schronieniem - mówi Aneta.

Reklama

Fenomen gościnności

W przypadku przyjmowania uchodźców do swoich rodzin, do własnych domów i mieszkań, mamy do czynienia z sytuacją absolutnie bezprecedensową. Nie znamy podobnych reakcji w społeczeństwach Zachodu, gdzie uchodźcy dostają tylko wsparcie instytucjonalne. Najpierw trafiają do zbiorowych obozów, mieszczących niejednokrotnie po kilka tysięcy osób, gdzie nie ma co marzyć o zachowaniu prywatności. Następnym krokiem jest wizyta pracowników opieki społecznej i zawarcie kontraktu. W Polsce, u nas także, to rodziny natychmiast zastąpiły wszelkie instytucje i punkty pomocy społecznej. Z czasem zapewne jakieś analizy będą wyjaśniać ten fenomen polskiej gościnności i solidarności. Na pewno zadziałał duch ewangelicznego miłosierdzia, głęboko zakorzeniony w polskich sercach.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

„Prymas bez cenzury” - wykłady o nieznanych faktach z życia kard. Wyszyńskiego

2022-07-03 12:53

[ TEMATY ]

kard. Stefan Wyszyński

pl.wikipedia.org

Kard. Stefan Wyszyński

Kard. Stefan Wyszyński

Wykłady poświęcone ważnym, ale mniej znanym faktom dotyczącym życia Prymasa Tysiąclecia rozpoczęły się w biurze parafialnym Archikatedry św. Jana przy ul.. Kanonia 6 w Warszawie. Pierwsze spotkanie odbyło się w niedzielę 3 lipca. Wykłady prowadzi Marian Romaniuk, znawca biografii kard. Wyszyńskiego i autor wielu publikacji o błogosławionym kapłanie.

„Mija właśnie rok od beatyfikacji kard. Stefana Wyszyńskiego, niektóre wydarzenia możemy przybliżać w pewnych środowiskach. Pierwszym tematem były dokumenty związane z przygotowaniem do aresztowania i uwięzienia Prymasa, gromadzenie przez funkcjonariuszy Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego dowodów do przygotowywanego od roku 1950 procesu sądowego” – mówi w rozmowie z Family News Service Marian Romaniuk.

CZYTAJ DALEJ

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.

CZYTAJ DALEJ

#KrwiodawstwoŻycia: Jezus przelewa Krew w ogrodzie Oliwnym

2022-07-03 21:00

[ TEMATY ]

#KrwiodawstwoŻycia

Monika Książek

Święty, święty, święty Jahwe Zastępów - oto słowa umieszczone na wspomnianym krzyżu - krzyż na Moście Karola

Święty, święty, święty Jahwe Zastępów - oto słowa umieszczone na wspomnianym krzyżu - krzyż na Moście Karola

Drugie przelanie Krwi Jezusa dokonuje się w warunkach ekstremalnego cierpienia wewnętrznego. W noc między Wielkim Czwartkiem i Wielkim Piątkiem Jezus modli się w ogrodzie Oliwnym.

Z Ewangelii św. Łukasza

Potem wyszedł i udał się, według zwyczaju, na Górę Oliwną: towarzyszyli Mu także uczniowie. Gdy przyszedł na miejsce, rzekł do nich: «Módlcie się, abyście nie ulegli pokusie». A sam oddalił się od nich na odległość jakby rzutu kamieniem, padł na kolana i modlił się tymi słowami: «Ojcze, jeśli chcesz, zabierz ode Mnie ten kielich! Wszakże nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie!» Wtedy ukazał Mu się anioł z nieba i pokrzepiał Go. Pogrążony w udręce, jeszcze usilniej się modlił, a Jego pot był jak gęste krople krwi, sączące się na ziemię. Gdy wstał od modlitwy i przyszedł do uczniów, zastał ich śpiących ze smutku. Rzekł do nich: «Czemu śpicie? Wstańcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie». (Łk 22, 39-46)

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję