„Pasja” Mela Gibsona jest przykładem skutecznego oddziaływania ewangelizacyjnego przez film na szerokie rzesze odbiorców. W Hollywood zostało to zauważone, docenione i stało się motorem do powstania kolejnych, choć może już nie tak wyrazistych filmów o inspiracji chrześcijańskiej. Wielkie wytwórnie filmowe, jak choćby 20th Century Fox, otworzyły spółki, które zajmują się wyłącznie produkcją filmów o tematyce chrześcijańskiej.
Pomysł został przeszczepiony na grunt europejski. W Londynie, jak informuje „The Independent”, powstała pierwsza wytwórnia filmowa, która chce produkować filmy o tematyce związanej z chrześcijaństwem. „Albion Productions”, bo o nim mowa, otwarła swe podwoje w stolicy Wielkiej Brytanii, otrzymując moralne wsparcie od kard. Cormaca Murphy’ego-O’Connora oraz od anglikańskiego biskupa Bristolu.
Pierwszy film, jaki postanowiono nakręcić, opowiada o człowieku, który w wypadku samochodowym przenosi się w czasie i spotyka Jezusa w roku Pańskim 30. Przedstawia „największe misterium wszech czasów - Zmartwychwstanie Chrystusa”. Obecnie zarząd „Albion Productions” poszukuje pieniędzy na sfinansowanie projektu. 10 procent z ewentualnych zysków zostanie przeznaczone dla organizacji charytatywnej „Frishta”, która buduje sierocińce w Indiach. Właściciele firmy nie ukrywają, że inspiracją dla nich był sukces „Pasji” Gibsona.
Paweł zwraca się do Tymoteusza jak do ucznia, który zna jego drogę od środka. Wylicza naukę, sposób życia, zamiar, wiarę, cierpliwość, miłość i hypomonē. To wspomnienie prywatne staje się regułą przekazu wiary. Ewangelia przechodzi przez nauczanie i przez życie zgodne z nauczaniem. Wspomnienie Antiochii, Ikonium i Listry przywołuje pierwszą drogę misyjną. Właśnie z okolic Listry pochodzi Tymoteusz. Paweł odwołuje się więc do pamięci ucznia o wydarzeniach, które znał blisko. Pan wybawił go z ucisków. Nie usunął jednak próby z drogi Kościoła. Prześladowanie należy do historii tych, którzy chcą żyć pobożnie w Chrystusie.
Tak czasem bywa, że polityczny plan rozpada się w zderzeniu z rzeczywistością. W ostatnich dniach mogliśmy obserwować właśnie taki przypadek. Donald Tusk najwyraźniej uznał, że decyzja Wołodymyra Zełenskiego o uhonorowaniu ukraińskiej jednostki wojskowej nazwą „Bohaterów UPA” stworzyła okazję do rozegrania politycznej partii przeciwko nowemu prezydentowi Karolowi Nawrockiemu. Problem w tym, że Polacy nie odegrali przypisanej im roli.
Gdy Karol Nawrocki zapowiedział podjęcie działań w sprawie odebrania Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego, premier nie stanął po stronie polskiego prezydenta. Wręcz przeciwnie. Stwierdził, że propozycja Nawrockiego jest „równie niepokojącym krokiem” jak sama decyzja Zełenskiego. W praktyce oznaczało to postawienie znaku równości między ukraińskim przywódcą, który zdecydował się na gest godzący w polską pamięć historyczną, a polskim prezydentem reagującym na ten gest.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.