Anna, żona rotmistrza, walczy o to, by jej mąż nie poszedł do sowieckiej niewoli. Czeka na niego wiernie, a oczywiste dowody, że nie żyje i został zamordowany w Katyniu, do końca przyjmuje z niedowierzaniem. Aż do chwili, gdy notatnik rotmistrza odkryje przed nią ostatnie godziny jego życia.
Generał, przetrzymywany w niewoli w Kozielsku, do końca wierzy w pomyślne rozwiązanie kwestii więzionych polskich oficerów. Dodaje swoim żołnierzom otuchy, podtrzymuje ich morale. - Oficer nie składa broni przed wrogiem, a jedynie przed samym sobą. Bez was nie będzie wolnej Polski - mówi do dzielących jego los aresztowanych zawodowych wojskowych oficerów rezerwy: lekarzy, naukowców, nauczycieli, inżynierów.
Takie historie opowiada m.in. najnowszy film Andrzeja Wajdy „Katyń” - pierwsza w historii polskiej kinematografii fabularna produkcja dotycząca zbrodni katyńskiej. Oglądamy przede wszystkim losy konkretnych ludzi, głównie kobiet: matek, żon i córek polskich oficerów zamordowanych przez NKWD w lasach katyńskich w 1940 r. Zginęło wówczas 22 tys. polskich oficerów i cywilów. - Ten film jest opowieścią o rodzinie rozdzielonej na zawsze, o wielkich złudzeniach i brutalnej prawdzie katyńskiej zbrodni, o wielkim cierpieniu - mówi reżyser Andrzej Wajda. Dodaje, że podjęcie się realizacji tego filmu było najtrudniejszą decyzją jego życia, a film bierze na siebie jarzmo historycznego świadectwa.
Scenariusz powstał na podstawie książki Andrzeja Mularczyka „Post mortem. Opowieść katyńska”. Zresztą, początkowo taki właśnie miał być tytuł filmu, ostatecznie jednak zmieniony został na najprostszy i najbardziej sugestywny - „Katyń”. Zdjęcia rozpoczęły się w październiku ubiegłego roku i zakończyły po 100 dniach. Premierę zapowiedziano na 17 września br.
Film „Katyń” doskonale wpisuje się w kampanię społeczno-edukacyjną: „Pamiętam. Katyń 1940”, przygotowaną przez Narodowe Centrum Kultury. Na kampanię składać się będą m.in. spoty telewizyjne oraz akcja billboardowa. W ramach projektu edukacyjnego powstaną adresowane do nauczycieli scenariusze lekcyjne, materiały multimedialne oraz broszury dotyczące historii i kontekstu zbrodni katyńskiej. Projekt edukacyjny zostanie zainaugurowany w maju, kampania społeczna natomiast ruszy na przełomie sierpnia i września br.
We wrześniu br. odbędzie się premiera długo oczekiwanego filmu Andrzeja Wajdy o zbrodni katyńskiej.
Europejskie Centrum na rzecz Prawa i Sprawiedliwości opublikowało raport poświęcony przestępstwom z nienawiści wymierzonym w chrześcijan w Europie. Dokument wskazuje na wzrost skali przemocy, przestępstw z nienawiści oraz marginalizacji chrześcijan, przy jednoczesnym zaniżaniu skali zjawiska w oficjalnych statystykach. W 2024 r. w 35 krajach Europy odnotowano 2211 aktów nienawiści wobec chrześcijan, w tym 274 napaści fizyczne, których liczba wzrosła mimo ogólnego spadku incydentów.
Najczęstsze formy agresji obejmują wandalizm, podpalenia, profanacje i ataki na duchownych, a najbardziej dotknięte tym procederem kraje to m.in. Francja, Niemcy, Wielka Brytania, Polska i Włochy. Autorzy wskazują na kulturowe i ideologiczne przyczyny nienawiści wobec chrześcijaństwa oraz na nierówne traktowanie wyznawców tej religii przez instytucje międzynarodowe, postulując wprowadzenie jasnej definicji antychrześcijańskiej nienawiści i wzmocnienie ochrony prawnej.
Taką osobą był francuski biskup – św. Hilary z Poitiers, który żył w IV wieku. Z poganina stał się chrześcijaninem, kontemplując starotestamentowe imię Boga – „Jestem, który jestem”. Jego wspomnienie przypada 13 stycznia.
Przyszły doktor Kościoła (ten zaszczytny tytuł przyznał mu w 1851 r. bł. Pius IX) pogodę ducha zawdzięczał chyba swojemu imieniu, które zarówno w języku greckim, jak i łacińskim oznacza: pogodny, radosny, uśmiechnięty. W każdym razie na pewno lektura Starego Testamentu, a konkretnie Księgi Wyjścia, oraz nowotestamentowych Ewangelii według św. Mateusza i św. Jana kompletnie zmieniły jego podejście do życia. Święty Hilary wprost zachwycił się treścią zawartą w Bożym imieniu (JHWH), a także osobą Bożego Syna – Jezusa z Nazaretu, którego bóstwa bronił potem przed herezją ariańską. Doprowadziło to do tego, że jako wszechstronnie wykształcony retor ochrzcił się w 345 r. Mało tego, po kilku latach został biskupem rodzinnego Pictavium (Poitiers). Chociaż był żonaty – córka Abra też została świętą – objął ten urząd, ponieważ w tamtych czasach praktyka celibatu duchownych nie była jeszcze kanonicznie usankcjonowana. Z powodu tego, że bronił prawdy wiary o bóstwie Chrystusa (przeciwko herezji arian), został zesłany przez władze rzymskie do Frygii (obecna Turcja).
– Jesteście wspólnotą ludzi, którzy budują na fundamencie wiary. I tym wartościom jesteście wierni, bo przez swoją pracę utożsamiacie się z tym, co piszecie – powiedział podczas spotkania z pracownikami Tygodnika Katolickiego „Niedziela” metropolita częstochowski abp Wacław Depo.
We wtorek 13 stycznia w siedzibie redakcji miała miejsce wizyta kolędowa, podczas której abp Depo odwiedził wszystkie miejsca pracy redaktorów oraz pozostałych działów tygodnika. Po zakończonej kolędzie, w auli, odbyło się spotkanie wszystkich obecnych w tym dniu pracowników.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.