O ile w Europie przypadki chrztu dorosłych są w zdecydowanej mniejszości, o tyle w Japonii stanowią one znaczny procent wszystkich ochrzczonych. Witryna internetowa japońskiego Episkopatu przedstawia historię niezwykłego nawrócenia. Nawróconym jest były gangster. Teraz mówi o Chrystusie, że jest jego „Oyabunem”, czyli Panem.
Masayuki Kijima opowiedział dziennikarzowi swoją historię. Urodził się w japońskiej rodzinie. Był surowo wychowywany, ale wcześnie wszedł na drogę przestępczą. Najpierw - do 16. roku życia - należał do bosozoku, czyli młodzieżowego gangu motocyklowego, później wszedł w struktury dorosłych grup przestępczych. Jak trafił na Jezusa? Na japońskie warunki - niezwykle. Wprowadził się do mieszkania, którego poprzedni najemca zostawił na ścianach obrazy ukrzyżowanego Chrystusa. Wyrzucił je. Ale za jakiś czas, przypadkowo, włączył telewizję i znowu spotkał Jezusa. Akurat był program o tej dziwnej - w japońskiej kulturze - osobie. Zafascynowała go postawa Chrystusa, z jego poświęceniem dla bliźnich i wolą przebaczenia. Zaczął więc szukać filmów. Nie było ich wiele na japońskim rynku, więc oglądał te same wiele razy.
Z okna biura jakuzy - japońskiej mafii w Sapporo - widział codziennie kościół katolicki Yamahana. Pewnego dnia poszedł tam i spotkał kapłana. Chodził tam coraz częściej. Ks. Aymeric De Salvert dał mu po pewnym czasie książkę o Chrystusie. Stali się przyjaciółmi. Ale do nawrócenia i chrztu droga wiodła jeszcze przez więzienie. Trafił tam na osiem miesięcy za posiadanie narkotyków.
O mądrej Edycie, kultywowaniu pamięci współpatronki Europy oraz o etosie i geniuszu kobiety, z Marią Kromp-Zaleską rozmawia Monika M. Zając.
Monika M. Zając: Przyjeżdża Pani z Wrocławia do Warszawy, aby głosić wykład o św. Edycie Stein. Jak „poznała się” Pani ze współpratronką Europy?
Maria Kromp-Zaleska: Osobiste zaproszenie od Edyty Stein otrzymałam w Paryżu, w parafii Notre-Dame de Bonne Nouvelle, na lekcji-katechezie w cyklu przygotowań dzieci do I Komunii św. Doświadczyłam wówczas niezwykłości tej formacji. Chyba nawet tego samego wieczora obejrzałam „Siódmy pokój” Márty Mészáros i rzeczy zaczęły się dziać bez mojej inicjatywy.
Dzieciństwo Edyty Stein - portrety babci Adelheid, wielki, pełen dostatku dom i przylegający do niego sklep żelazny. Liczne rodzeństwo matki, którego imion uczyła się na pamięć. Kredens z szufladami pełnymi rodzynek, migdałów i gorzkiej czekolady. Śmiechy, żarty i dowcipy. Pełna czułości i dobroci twarz dziadka. Ukradkiem wyjmowane przez niego z tortów kandyzowane owoce i wtykane wnukom do ust.
A to wszystko w Lublińcu - małym miasteczku niedaleko Częstochowy, które od prawie roku przygotowuje się do ogłoszenia św. Teresy Benedykty od Krzyża swoją patronką.
Do wieczności odszedł dziś - 8 sierpnia - brat Marian Markiewicz ze Zgromadzenia Braci Serca Jezusowego, świadek życia i świętości Jana Pawła II. Od wielu lat pełnił posługę w Archikatedrze Warszawskiej.
Brat Marian Markiewicz urodził się w Sulejowie nad Pilicą w 1951 r. Już jako nastolatka jego marzeniem było stworzenie wspólnoty młodych ludzi, którzy mieliby możliwość działania w konkretnych sprawach, obierać cele, dążyć do ich realizacji, razem podróżować, odkładać środki na wspólne potrzeby. Wtedy nie wiedział jeszcze, że tak właśnie wygląda życie zakonne. Wspominał, że potem zdarzyło się coś, co przesądziło sprawę.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.