Reklama

Pytania o wiarę

Nie wiem, jak interpretować pierwsze przykazanie kościelne; "W niedzielę i święta nakazane uczestniczyć we Mszy świętej i powstrzymywać się od prac niekoniecznych". Jakie są święta nakazane i które prace są "niekonieczne", a w ogóle po co ustalać takie przykazanie, skoro i tak ludzie chodzą do kościoła?

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Najpierw zastanówmy się, jaki cel przyświeca ustanowieniu przykazań kościelnych.
"Kościół podarował je ludziom, aby zagwarantować wiernym niezbędne minimum ducha modlitwy i wysiłku moralnego we wzrastaniu miłości Boga i bliźniego" (KKK 2041). Są one jakby impulsem dla człowieka, aby odważył się wkroczyć na drogę do świętości.
Po co takie przykazanie? No cóż, mimo iż praktyka niedzielnych zgromadzeń sięga czasów apostolskich i wtedy nie trzeba było zobowiązywać chrześcijan do udziału w "łamaniu chleba", po prostu Eucharystia stanowiła dar i przywilej wynikający z żywej wiary. Z biegiem czasu jednak zmiany zachodzące w Kościele wymusiły kształtowanie się prawodawstwa w kierunku określania obowiązku udziału we Mszy św. Chyba zapominamy o tym, jak wiele korzystamy na jednoczeniu się z Chrystusem podczas Komunii. My przynosimy: słabości, grzechy, dobre chęci. Natomiast Jezus oczyszcza nas z popełnionych grzechów, umacnia i ożywia miłość, która słabnie w codziennym życiu. A przecież tylko dzięki Jego interwencji możemy zwyciężać swoje słabości i ufnie patrzeć w przyszłość.
Eucharystia przez miłość zachowuje nas od przyszłych grzechów śmiertelnych. Chrystus to zagwarantował: "Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie a Ja w nim" (J 6, 56). Nie wszyscy przychodzą w niedzielę na Mszę św. A takie przynaglenie być może pozwoli im nie zerwać kontaktu z Bogiem.
Natomiast jeśli nie uczestniczymy w niedzielnej Eucharystii, to nie powinno kończyć się jedynie na szukaniu usprawiedliwienia. Katechizm Kościoła Katolickiego podaje warunki usprawiedliwiające, m.in. choroba czy opieka nad niemowlęciem (por. KKK 2181; KPK 1245). Warto wtedy podjąć trud i skorzystać z dobrodziejstw techniki: radia i telewizji, by włączyć się duchowo w transmitowaną Eucharystię lub zapoznać się w treścią czytań przewidzianych na ten dzień (można je także odszukać m.in. w Niedzieli). Jeśli się zdarzy, że całą rodziną z różnych przy czyn nie byliśmy w kościele, to wspólnie można przeczytać czytania, pomodlić się.
Pierwsze przykazanie tylko z pozoru wydaje się oczywiste, lecz po wnikliwym wczytaniu się w jego treść natrafiamy na różne kłopoty już na samym początku. Zwróciłam się z prośbą o pomoc do bp. Stefana Cichego, przewodniczącego Komisji ds. Kultu i Dyscypliny Sakramentów Episkopatu Polski (ta komisja zajmuje się m. in. tymi sprawami) i dowiedziałam się, że Episkopat przesłał propozycje wykazu obowiązujących w polskim Kościele świąt nakazanych do Watykanu i czeka na ich zatwierdzenie. Do tego czasu wystarczy stosować się do obowiązującego w całym Kościele zalecenia: święta nakazane to wszystkie niedziele i te uroczystości i święta kościelne, które ustawowo są dniami wolnymi od pracy. Ponadto świętami nakazanymi są uroczystości Objawienia Pańskiego i Świętych Apostołów Piotra i Pawła, Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, choć nie są to dni wolne od pracy zawodowej. Warto również szukać informacji na stronach Komisji w internecie, www.kkbids.episkopat.pl. Gdyby jednak pojawiły się jakieś wątpliwości, to po prostu najlepiej zapytać swojego duszpasterza.
Natomiast określenie "prace niekonieczne" pozostawia szeroki margines swobody przy jego interpretacji i pozwala dostosować się do określonych warunków życia. Każdy rozstrzyga we własnym sumieniu, jak ma żyć. Ponadto takie sformułowanie zmusza do refleksji, dokonania wyboru, samodzielnego wyznaczenia granic. Uważam, że należy kierować się zdrowym rozsądkiem. Bóg pozwolił człowiekowi wybierać między dobrem a złem.
Przykazania kościelne nie mogą nas ograniczać, lecz powinny wyzwalać do okazywania miłości Bogu i ludziom.

Odpowiedzi na inne pytania można znaleźć w internecie pod adresem www.mateusz.pl/pow. Pytania można przysyłać pod adresem: pow@mateusz.pl lub do redakcji "Niedzieli Gnieźnieńskiej".

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Koniec z kobietą i mężczyzną. Przed nami "pierwszy" i "drugi" małżonek w dokumentach

2026-01-17 15:21

[ TEMATY ]

neutralność

dokumenty

Adobe Stock

Zmiany wzorów aktów stanu cywilnego umożliwią transkrypcję zagranicznych małżeństw osób tej samej płci – poinformowało Ministerstwo Cyfryzacji. To wykonanie wyroku TSUE i dostosowanie administracji do prawa UE.

Polska przygotowuje zmiany w dokumentach stanu cywilnego w związku z wyrokiem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który zobowiązuje państwa członkowskie do uznawania małżeństw osób tej samej płci zawartych legalnie w innych krajach UE. Projekt rozporządzenia zmieniającego wzory dokumentów rejestracji stanu cywilnego został skierowany na ścieżkę rządową.
CZYTAJ DALEJ

Ojciec pustyni

Niedziela Ogólnopolska 2/2020, str. VIII

[ TEMATY ]

Egipt

św. Antoni

pustynia

Adobe Stock

Św. Antoni Wielki

Św. Antoni Wielki

Św. Antoni Wielki ur. w 251 r. zm. w 356 r.
Zostawił po sobie rady i wskazówki, jak żyć

Trudno nam, ludziom współczesnym, wyobrazić sobie życie w surowej ascezie, a dodatkowo na pustyni. Jednak w pierwszych wiekach chrześcijaństwa taka forma życia znalazła wielu naśladowców, których nazywamy „Abba” – Ojcami Pustyni.
CZYTAJ DALEJ

Kompromitacja Europy na Grenlandii

2026-01-17 12:02

[ TEMATY ]

komentarz

Grenlandia

Adobe Stock

Po wielu latach krytyki europejskiego kolonializmu prawie cała Europa staje w obronie duńskiej kolonii w Ameryce – tak najkrócej można określić całą awanturę wokół Grenlandii. Czy się komuś to podoba, czy nie, Grenlandia jest arcyważną wyspą z militarnego punktu widzenia, a Dania całkowicie ją zapuściła pod względem obronnym.

Wbrew pozorom ze stolicy Grenlandii do Nowego Jorku jest znacznie bliżej niż do Kopenhagi, bo wyspa leży na zachodniej półkuli i geograficznie należy do Ameryki Północnej. Grenlandczycy przez wieki przyzwyczaili się do Duńskiej dominacji na wyspie, ale nie pałają do nich przesadną sympatią. Także Duńczycy nic ze swojej kolonii nie mają, bo co roku muszą dopłacać do niej ok. 700 mln dolarów. A i tak jest to kropla w morzu potrzeb.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję