Reklama

Niedziela Lubelska

Ukraina walczy

Ks. Mieczysław Puzewicz

Oksana i Irina budują schron przeciwlotniczy dla dzieci

Oksana i Irina budują schron przeciwlotniczy dla dzieci

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Misja niesienia nadziei i pomocy ofiarom wojny wciąż trwa.

W ostatnim orędziu na Światowy Dzień Pokoju papież Franciszek napisał: „Wojna na Ukrainie pochłania niewinne ofiary i szerzy niepewność, nie tylko wśród osób bezpośrednio nią dotkniętych”. Niepewność co do dalszych losów tej wojny dotyczy także i nas, mieszkających przy granicy konfliktu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Katechetki budują schron

Wojnę można wyczuć już właściwie na przejściach granicznych łączących nasz region z Ukrainą. Wjeżdżające tam samochody wypełnione są żywnością, środkami higienicznymi, ciepłymi rzeczami, a ostatnio coraz częściej generatorami wytwarzającymi prąd. Pierwsze przygraniczne cmentarze obfitują w niebiesko-żółte flagi narodowe; zatyka się je na grobach poległych na wojnie.

Odwiedzając parafie na zachodzie Ukrainy niemal w każdej można zauważyć wielkie poruszenie; trwa niezwykła akcja samopomocy. W Niedźwiedzy pod Samborem dwie katechetki, Oksana i Irina budują schron przeciwlotniczy dla dzieci. Co prawda bomby jeszcze tam nie spadły, ale dzieci słyszą syreny alarmowe i pytają gdzie mogą się schować. Na schron adaptowany jest stary opuszczony dom z podziemiami. Katechetki chcą zapewnić dzieciom minimum poczucia bezpieczeństwa, tak dziś rozumieją swoją misję.

Reklama

W Truskawcu, kiedyś słynnym uzdrowisku, 10-osobowa grupa Caritas organizuje codzienną świetlicę dla dzieci uchodźców. Tamtejsze sanatoria i domy wypoczynkowe goszczą ponad 16 tys. uchodźców z Donbasu. Dzieci wyrwane ze swojego otoczenia potrzebują szczególnej uwagi i troski. Kościoły katolickie, zarówno obrządku rzymskiego jak i greckiego, szybko odnalazły się w misji niesienia nadziei i pokrzepienia dla ofiar wojny.

Gotowi na nową falę

We wszystkich służbach wojewody lubelskiego ogłoszony jest stan gotowości na wypadek nowej fali uchodźców. Zabezpieczonych jest ponad 30 tys. miejsc w ośrodkach wspólnego zakwaterowania; chodzi o hale sportowe, remizy strażackie, internaty, a nawet w kryzysowej sytuacji akademiki (studia przeszłyby wówczas w tryb online). Specjalna grupa koordynacyjna przy wojewodzie regularnie omawia stan przygotowań. Są w niej przedstawiciele Caritas lubelskiej i zamojsko-lubaczowskiej oraz blisko 50 organizacji pozarządowych.

Uchodźcy przebywający w naszym regionie z jednej strony z niepokojem nasłuchują wieści z Ukrainy, tam zostali przecież ich krewni i przyjaciele. Z drugiej strony podejmują decyzje o dłuższym pobycie, a nawet inwestują. Rodzina państwa Minicz, uchodźcy spod Kijowa, otworzyli w Lublinie restaurację z tradycyjną kuchnią ukraińską, dając jednocześnie pracę kilkunastu swoim rodakom.

Przybysze z Ukrainy szybko odnaleźli się także w polskiej religijności, pani Elena z trojgiem dzieci co niedzielę chodzi na Mszę św. do kościoła parafialnego. Dzięki poprawnej znajomości języka polskiego rozumie już treść kazań. Wcześniej uczestniczyła w liturgii w języku ukraińskim, sprawowanej co tydzień w kościele akademickim KUL.

Pokonać wirusa

Nadal nie wiemy kiedy i jak skończy się wojna, wiemy jednak, że Ukraina żyje, walczy, pracuje, modli się i mocno trwa. Spodziewane są kolejne działania agresora, co powoduje rosnący niepokój u naszych sąsiadów. Na razie na granicy nie zaobserwowano wzmożonego ruchu, codziennie w jedną i drugą stronę przekracza ją ok. 20 tys. osób. Jednak plany ewentualnego przyjęcia uchodźców są dobrze przygotowane.

Z pewnością wirus wojny jest trudniejszy do pokonania niż te, które dotykają ludzkiego organizmu, ponieważ nie pochodzi z zewnątrz, ale z wnętrza ludzkiego serca, zepsutego przez grzech - napisał Ojciec Święty w orędziu. Naszą odpowiedzią na ten wirus jest modlitwa i wielkopostne ofiary.

2023-02-20 10:41

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

"500 mil" wchodzi do kin. To film o rodzinnych relacjach, o nadziei, potrzebie bliskości

2026-09-04 06:45

[ TEMATY ]

kino

Materiał prasowy

„500 mil” to poruszający irlandzki film o rodzinnych relacjach. O nadziei, potrzebie bliskości i radzenie sobie z poczuciem winy…i stratą. To ciepły, nostalgiczny, ale i zaskakujący obraz –

do tego ze świetną i rozpoznawalną obsadą!
CZYTAJ DALEJ

Bp Artur Ważny wsiadł z pielgrzymami do pociągu. Ta podróż prowadzi aż do czasów zaborów

2026-09-03 16:55

[ TEMATY ]

pociąg

pielgrzymi

bp Artur Ważny

Agnieszka Sidełko

Bp Artur Ważny ruszył dziś z uczestnikami 230. Pieszej Pielgrzymki Jaworznickiej na Jasną Górę. Po pierwszych kilometrach pątnicy dotarli do Szczakowej, wsiedli do pociągu i pojechali w stronę Myszkowa. Ten kolejowy fragment nie jest przypadkiem ani wygodnym skrótem trasy. To jeden z najbardziej charakterystycznych śladów historii tej pielgrzymki - związany z dawną granicą zaborów. Dla ks. Stanisława Janickiego tegoroczna droga ma dodatkowy wymiar: prowadzi jaworznian po raz 50.

Pielgrzymka rozpoczęła się 3 września Eucharystią w kolegiacie św. Wojciecha i św. Katarzyny w Jaworznie. Mszy św. przewodniczył bp Artur Ważny, który po liturgii wyruszył razem z pątnikami na Jasną Górę.
CZYTAJ DALEJ

Męczennice z Nowogródka - jedenaście kobiet, jedna decyzja

2026-09-04 17:31

[ TEMATY ]

II wojna światowa

nazaretanki

męczennice z Nowogródka

archiwum CSFN/@Vatican Media

Polski Kościół 4 września wspomina jedenaście błogosławionych nazaretanek zamordowanych przez Niemców pod Nowogródkiem latem 1943 roku. Ofiarowały życie za około 120 aresztowanych mieszkańców miasta. Same zostały rozstrzelane już kilkanaście dni później. Znane jest ich męczeństwo, ale mniej wiadomo o nich samych.

W zbiorowej pamięci funkcjonują jako Męczennice z Nowogródka. Jedenaście kobiet w habitach, jedna wspólnota, jedna mogiła i jedna data śmierci. Tymczasem zanim połączył je las pod Batorówką, każda z nich miała osobną historię. Jedna miała wyjść za mąż, inna pracowała w fabryce. Kolejna kilka lat spędziła w Stanach Zjednoczonych. Była wśród nich nauczycielka prowadząca tajne lekcje, kobieta cierpiąca na ciężki artretyzm i 26-latka, która jeszcze niedługo przed śmiercią przeżywała kryzys powołania, ale w chwili próby nie zawahała się. To właśnie te różnice najlepiej pokazują, jak niezwykła była decyzja, którą podjęły wspólnie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję