Tego popołudnia wbito pierwszą łopatę na działce budowlanej przy ul. Langiewicza 111/1, którą radni miasta Zielona Góra przekazali Fundacji. - Możemy ruszać z budową – mówi Joanna Habura, prezes Fundacji Centrum Rodziny. - Będzie to budynek parterowy o powierzchni 440 m kw. Ma to być miejsce dla całej rodziny, wyposażone w specjalistyczne gabinety, poradnie, a także w długo wyczekiwane hospicjum perinatalne. W jego ramach stworzymy mieszkanie, które będzie służyło rodzinom będącym pod opieką Szpitala Uniwersyteckiego, ale chcącym być blisko mamy, która oczekuje na trudny poród, ważny, ale bardzo trudny.
Budowa została podzielona na co najmniej trzy etapy. - Mamy nadzieję, że jednak te trzy etapy będą ostateczne. Na dwa pierwsze etapy mamy fundusze jako Fundacja Centrum Rodziny. Potrzebujemy pieniędzy na wykończenie stanu surowego (okna, dach) i oddanie budynku do użytku. Wciąż zbieramy więc pieniądze, ale też materiały budowlane. Miasto obiecało nam, że jeśli jako Fundacja zbierzemy milion złotych (nie tylko w pieniądzach, ale też m.in. w materiałach), to Zielona Góra dołoży drugi milion. Jeżeli to faktycznie nastąpi, to nasi eksperci od budowy powiedzieli, że wiosną przyszłego roku będzie otwarcie – podkreśla pani prezes. - Chciałabym dodać, że Centrum Rodziny to tak naprawdę rodzice, którzy nas wspierają i dla których istniejemy. Bez nich to miejsce nie mogłoby powstać.
Jest działka pod budowę Centrum Rodziny i hospicjum perinatalnego w Zielonej Górze. 6 sierpnia odbyło się w tej sprawie spotkanie w Urzędzie Miasta.
- W dniu dzisiejszym spotkaliśmy się z Panem Prezydentem Dariuszem Lesickim, który wyraził zgodę na użyczenie gruntu naszej Fundacji, dzięki czemu będziemy mogli rozpocząć budowę siedziby Fundacji Centrum Rodziny wraz z hospicjum perinatalnym! Bardzo serdecznie dziękujemy zarówno Miastu jak i Wam Kochani za Wasze wsparcie! – czytamy na profilu FB Fundacji Centrum Rodziny.
Opowiadanie odsłania chwilę, w której król przestaje iść na czele ludu. Wiosna jest czasem wypraw wojennych, a Dawid zostaje w Jerozolimie. Zaczyna się od wygody, która nie stawia oporu pokusie. Dawid chodzi po dachu pałacu i patrzy z góry. Ten szczegół ma ciężar. Narracja jest oszczędna i chłodna. Tym wyraźniej widać, jak władza staje się narzędziem ukrycia. Król widzi, a potem coraz częściej „posyła”. Posyła po kobietę, posyła po męża, posyła list z rozkazem śmierci. Batszeba kąpie się, a narrator podkreśla czasowniki władzy: Dawid posłał po nią i wziął ją do siebie. Wzmianka o jej oczyszczeniu po nieczystości przypomina język Prawa i potwierdza, że poczęcie wiąże się z tą nocą. Potem przychodzi wiadomość o ciąży. W tle stoi Uriasz Chetyta, mąż Batszeby, cudzoziemiec wierny Izraelowi. Imię Uriasza (Uriyyāhû) niesie Imię Pana. Dawid sprowadza go z frontu, wypytuje o wojnę i odsyła do domu z podarunkiem z królewskiego stołu. Uriasz śpi jednak przy bramie pałacu wraz ze sługami. W dalszym ciągu opowiadania uzasadnia to pamięcią o Arce i o wojsku w polu. Jego postawa obnaża serce króla. Dawid upija Uriasza, a on nadal nie schodzi do domu. Król pisze list do Joaba z rozkazem ustawienia Uriasza w najcięższym miejscu bitwy i odstąpienia od niego. List niesie sam Uriasz. To obraz człowieka niosącego własny wyrok. Ginie Uriasz i giną także inni żołnierze. Zło rozlewa się poza prywatny grzech i dotyka wspólnoty. Tekst jeszcze nie pokazuje Natana, a już waży cisza Boga. Słowo Pana wróci i nazwie grzech po imieniu. Pomazaniec potrzebuje prawdy, aby wejść na drogę nawrócenia.
Przemoc w szkole zawsze jest złem – bez względu na okoliczności. Ale jeśli kolejne dramatyczne zdarzenia z udziałem nauczycieli i uczniów sprowadzimy wyłącznie do potępienia jednostki, przeoczymy systemowy problem, który narasta od lat. W Głogowie nauczyciel techniki miał dopuścić się agresji wobec 12-letniego ucznia. Sprawa trafiła do prokuratury. To nie tylko incydent. To sygnał alarmowy.
Zacznijmy jasno: nauczyciel nie ma prawa bić, szarpać ani wyzywać ucznia. Każdy taki czyn jest naruszeniem prawa, etyki zawodowej i zaufania społecznego. Obdukcja, zgłoszenie na policję i do prokuratury – to naturalna, konieczna droga. Odpowiedzialność indywidualna musi zostać wyciągnięta.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.