Co o sytuacji w północnoafrykańskich krajach sądzą sami mieszkający tam chrześcijanie? Czy w rewolcie widzą szansę, czy raczej zagrożenie? Głos w sprawie demonstracji w Tunezji i w Egipcie zabrali północnoafrykańscy biskupi, którzy wydali oświadczenie po dorocznym spotkaniu grupy roboczej w Algierze.
W opinii hierarchów, uliczne protesty, które prowadziły do odsunięcia długoletnich liderów politycznych w Tunezji i w Egipcie, nie były motywowane muzułmańską wiarą. - To było domaganie się wolności i godności - podkreślili biskupi z Tunezji, Algierii, Maroko, Libii i Sahary Zachodniej. Zauważyli również, że siłą napędową tego gwałtownego, lecz pokojowego procesu byli ludzie młodzi. W demonstracjach obok siebie stali i muzułmanie, i chrześcijanie, protestując przeciw biedzie, wysokim cenom podstawowych artykułów spożywczych, korupcji i bezrobociu. Duchowi przywódcy mniejszości chrześcijańskiej widzą w tej sytuacji dowód na to, że dialog chrześcijańsko-muzułmański jest możliwy, i upatrują szansy na jego wzmożenie.
Serwis „AsiaNews”, omawiając sytuację w Kairze, podkreślił z kolei rozbieżność między postawą świeckich koptyjskich chrześcijan i ich liderów. Ci drudzy zalecali zachowanie spokoju. Świeccy stali na ulicach ramię w ramię z muzułmańskimi przeciwnikami prezydenta Mubaraka. Zdaniem młodych Koptów, straszenie islamskim fundamentalizmem było wykorzystywane przez Mubaraka w celu osłabienia protestów.
Nie ma takiego drugiego miejsca, gdzie papież byłby na wyciągnięcie ręki. Wskazuje na to ks. Tadeusz Rozmus, proboszcz papieskiej parafii w Castel Gandolfo. Polski salezjanin podkreśla, że Leon XIV nie jest formalistą i stawia na pełen emocji kontakt z ludźmi, a mieszkańcy miasteczka są wdzięczni za jego bliskość i obecność.
Od początku pontyfikatu Leon XIV pokochał tę letnią rezydencję papieży i wraca do niej co tydzień na wolne od zajęć wtorki, które wykorzystuje na aktywny odpoczynek. W rozległych ogrodach ma do swej dyspozycji kort tenisowy, odkryty basen, stadninę koni i ocienione alejki, gdzie z dala od niedyskretnych oczu może uprawiać jogging. Chętnie włącza się też w życie miejscowej parafii św. Tomasza z Villanuevy.
W wieku 72 lat zmarł Jan Frycz, wybitny aktor filmowy i teatralny. W ostatnich latach zmagał się z ciężką chorobą, ale pozostawał aktywny zawodowo.
Informację o śmierci artysty opublikowano na profilu narodowej sceny na Facebooku. „Jan Frycz był niezwykle ważnym członkiem naszego Zespołu – nie tylko wielkim artystą, ale i przyjacielem, a dla wielu z nas również mentorem. Będzie nam bardzo brakować jego charyzmy na próbach, jego śmiechu w kuluarach, długich rozmów i analiz. Przede wszystkim jednak będzie nam go brakować jako pięknego człowieka. Mieliśmy wielkie szczęście, mogąc spotykać się na co dzień” - czytamy.
Po akcie wandalizmu w kościele katolickim św. Antoniego w Jaffie izraelska policja aresztowała podejrzanego o jego dokonanie. Według dzisiejszej informacji policji, jest on mieszkańcem Jaffy.
Mężczyzna, w wieku około dwudziestu kilku lat, jest podejrzany o zniszczenie kilku figur świętych oraz krzyża w kościele należącym do zakonu franciszkanów. Do incydentu doszło w niedzielę 16 sierpnia.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.