Ciekawą analizę postawy Rosji wobec niepokojów w Afryce Północnej zamieścił serwis „AsiaNews.it”. Zdaniem analityka serwisu, Moskwa wyczekuje. Nie opowiada się na razie po żadnej ze stron konfliktu. Czeka, aż szala przeważy się, i to zdecydowanie na którąś ze stron - czy to będą przedstawiciele umiarkowanego nurtu czy radykalni islamiści - i wtedy dopiero opowie się za faworytem.
Jest to możliwe, bo rosyjska obecność i wpływy w Egipcie, Tunezji czy Libii są nieporównywalnie słabsze niż zachodnich potęg. Stosunkowo najwięcej kontaktów Rosjanie utrzymywali z Libią. W państwie rządzonym przez Kaddafiego rosyjskie firmy inwestowały w eksploatację ropy naftowej, a koncerny zbrojeniowe sprzedawały dyktatorowi broń. Ewentualne straty są jednak nieporównywalne z zyskami, jakie Rosja już osiągnęła dzięki niestabilnej sytuacji w Libii. Rosyjski budżet zapełnia się dzięki zwyżkującym cenom ropy naftowej. Wpływy ze sprzedaży tego surowca są o jedną czwartą wyższe, niż przewidywano w ubiegłym roku. Ponadto Libia, która do tej pory zaspokajała 2 proc. światowego zapotrzebowania na „czarne złoto”, niemal całą produkcję sprzedawała Europie Zachodniej. Perturbacje z dostawami skażą niechybnie rządy Włoch, Hiszpanii czy Francji na negocjacje z Rosją, co jeszcze bardziej wzmocni pozycję Moskwy wobec Zachodu.
Są zdania, które w rodzinie bolą bardziej niż kłótnia o pieniądze, wybór studiów czy decyzja o wyjeździe za granicę: nie chodzę już do kościoła”, „nie wierzę tak jak wy”, „Kościół mnie nie przekonuje”, „nie chcę o tym rozmawiać”….
Dla wierzących rodziców takie słowa nie są jedynie informacją o zmianie poglądów, ale dotykają one samego rdzenia religijnego życia: chrztu, modlitwy przy łóżku dziecka, pierwszej komunii, rodzinnych świat, niedzielnej eucharystii, pacierza, krzyża na ścianie czy też w końcu nadziei zbawienia.
Pogorszył się stan zdrowia, chorującego na raka prostaty, byłego prezydenta USA Joe Bidena. Choroba zaatakowała inne części jego ciała i sprawia mu dużo bólu - powiedział w wywiadzie dla BBC syn byłego prezydenta, Hunter Biden.
O stanie zdrowia ojca Hunter Biden poinformował w obszernym wywiadzie dla BBC, wyemitowanym późnym wieczorem w piątek.
Czy puszka Coca-Coli z napisem „Szatan jest Królem” może przejść przez filtr marki, podczas gdy „Jezus jest Królem” jest natychmiast odrzucany? Ta zaskakująca kontrowersja rozpala obecnie amerykańskie media społecznościowe i wiele innych mediów za Atlantykiem. Sprawa nabrała nowego wymiaru 6 i 7 sierpnia, po udostępnieniu testów konfiguratora oferowanego przez Coca-Colę amerykańskim konsumentom, umożliwiającego personalizację puszek.
6 sierpnia „The Daily Wire” poinformował o kilku szczególnie niepokojących testach: według doniesień medialnych, frazy: „Allah jest Królem” i „Szatan jest Królem” mogły przejść przez pierwszy filtr na stronie internetowej, natomiast hasło „Jezus jest Królem” zostało odrzucone. Inne odniesienia do chrześcijaństwa spotkał ten sam los: „Trójca Święta”, „Maryja Dziewica” i „Duch Święty” zostały zablokowane. Co jeszcze bardziej zaskakujące, antychrześcijańskie frazy, takie jak: „Jezus jest zły” przeszły pierwszy etap weryfikacji.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.