Reklama

Pielgrzymka maturzystów

A może świętym być?

Niedziela łomżyńska 48/2000

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

To wydarzenie zostało wpisane w kalendarz Wielkiego Jubileuszu Roku 2000 w diecezji łomżyńskiej. Piątek.

27 października 2000 r. Pielgrzymka maturzystów na Jasną Górę. Zanim miała miejsce, odbyło się spotkanie wszystkich katechetów klas maturalnych z odpowiedzialnym za wychowanie katolickie w diecezji ks. Wojciechem Nowackim. Podzielono między siebie obowiązki, ustalono program pielgrzymki. No i w drogę, do Matki. Po błogosławieństwo na naukę, maturę i całe życie. Często pielgrzymki poszczególnych szkół wzbogacone były o dodatkowe wydarzenia: odwiedzenie np. Zakopanego czy Krakowa. Grupa, z którą byłem - młodzież z Zespołu Szkół Zawodowych w Stawiskach - także miała program rozbudowany o odwiedzenie Ojcowskiego Parku Narodowego, jaskini Raj, poznanie Olkusza, zwiedzanie zabytków Krakowa. Przygotowywaliśmy się do jasnogórskiego spotkania przez wejście w historię naszej polskiej ziemi, poznawanie piękna budowy geologicznej, nawiedzenie Wawelu, kościołów jubileuszowych, pochylenie się nad grobami królów polskich i bohaterów narodowych, pobyt w krypcie św. Leonarda, w której ks. Karol Wojtyła 54 lata temu sprawował swoją pierwszą Mszę św.

I wreszcie Częstochowa!

Reklama

Pierwsze kroki kierujemy do Kaplicy Cudownego Obrazu. Po to tu przyjechaliśmy. Potem przypomnienie historii Sanktuarium, dokładne zwiedzanie z przewodnikiem: Sala Rycerska, Kaplica Różańcowa, Zbrojownia, Wieczernik, Muzeum 600-lecia, Skarbiec, Bazylika. Te wszystkie miejsca pomagają zagłębić się w Bożą miłość, wejść w inny, Boży świat, w misterium. W Częstochowie najważniejsze są chwile spędzone przed Jasnogórskim Obliczem Matki. Ona pozwala być autentycznym, stać w prawdzie, powiedzieć, co martwi, boli i cieszy. Bo Ona kocha. Bo to Matka.

Przychodzą na myśl słowa wypowiedziane 17 czerwca 1999 r. w Kaplicy przez Jana Pawła II: "To miejsce jest tak bardzo drogie mojemu sercu i tak bardzo bliskie każdemu z Was, drodzy Bracia i Siostry. Przyzwyczaiłem się, jak Wy wszyscy przychodzić tutaj i przynosić Matce Syna Bożego i naszej Matce sprawy osobiste i rodzinne, jak również wielkie sprawy narodowe, jak to czynili nasi przodkowie przez całe stulecia. Matko nasza Jasnogórska, módl się za nami prowadź nas, abyśmy mogli dawać świadectwo Chrystusowi - Odkupicielowi każdego człowieka".

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Za Jezusem

Reklama

O godz. 15.00 na wałach wyrusza Droga Krzyżowa. Jest nas 4500 młodzieży, wraz wychowawcami, księżmi, siostrami zakonnymi, katechetami i nauczycielami. Młodzież z Zambrowa czyta rozważania. Są głębokie i bardzo trafiające do serca. Dotykają codzienności. Autorzy wpisali w Drogę Krzyżową Jezusa młodość dzisiejszego człowieka: pytania, jakie stawiamy, ideały, które chcemy realizować, trud nad czynieniem dobra, poszukiwanie sensu życia, cierpienia, walkę o czystość, szacunek i wdzięczność dla rodziców. Później konferencja na temat rozeznana powołania. Ze względu na naszą znaczną liczbę, spotkania są w dwóch miejscach: auli o. Augustyna Kordeckiego i auli Jana Pawła II. Prowadzą je ks. Wojciech Nowacki i ks. Jacek Czaplicki. Nasza młodzież ze Stawisk uczestniczyła w spotkaniu w sali papieskiej. Ks. Jacek uczynił ze spotkania swego rodzaju "laboratorium wiary", czas spotkania z Jezusem i rodzenia się wiary. "Co dalej, po maturze? - pytał. - Albo, z kim dalej? Co będzie sensem Twojego życia? Jakaś filozofia? Ideologia? Przyjemność? Kasa? Życiowe powołanie każdego z nas powinno być pójściem za Kimś, pójściem za Jezusem. Kiedy bowiem szukasz szczęścia - szukasz Jezusa. Kiedy pragniesz miłości - pragniesz Jezusa. Kiedy Twoje serce wypełnia się dobrem - wypełnia się Jezusem. Człowiek w pełni realizuje swoje życiowe powołanie, gdy daje się prowadzić Jezusowi, gdy pyta Jezusa, szuka Go, odpowiada wiarą. W sierpniu wraz z młodzieżą byłem w Rzymie na XV Światowych Dniach Młodzieży. Różnie dziś się mówi o młodych ludziach, ale rzymskie spotkanie pokazało nam wszystkim, że młodzi pragną świętości, pragną postawić Jezusa w centrum swojego życia. A my...? A ja z kim pójdę dalej po maturze?". Katechezę ks. Jacka wzmocniły dwa świadectwa: Anita z Grajewa mówiła o trudnościach, jakich doświadcza, gdy na co dzień chce świadczyć o Jezusie: o złośliwych żartach ze strony kolegów, cynizmie, niezrozumieniu. Diakon Krzysztof podzielił się doświadczeniem własnego powołania, trudem rozpoznawania i wzrastania w nim.

Sakrament pojednania

Nabożeństwo pokutne w Bazylice prowadził ks. Tomek Wilga. Jezus tego dnia dokonał wielu cudów: cudów przemiany serca. "Dobry Ojcze, potrzebuję Ciebie, od Ciebie zależy moje istnienie i życie. W swoim Synu Jezusie Ty spojrzałeś na mnie z miłością. Nie miałem odwagi porzucić wszystkiego i pójść za Nim, więc moje serce napełniło się smutkiem, ale Ty jesteś silniejszy od mojego grzechu. Wierzę w Twoją moc nad moim życiem, wierzę, że Ty masz moc zbawić mnie takiego, jaki jestem teraz. Pamiętaj o mnie. Przebacz mi!".

...może świętym być...

Odnowieni łaską uczestniczymy w Eucharystii. Bazylika wypełniona po brzegi. Mszy św. przewodniczy nasz bp Stanisław. On też kieruje do nas swoje słowo. Zaczął je od głosowania nad piosenką Arki Noego. " Jak myślicie, co bardziej pociąga słuchających piosenkę Święty zawsze uśmiechnięty? Tekst czy melodia?". Z głosowania wyszło, że tekst, a później się okazało, że raczej melodia. To było wstępem do rozważań Księdza Biskupa o świętości, do której każdy jest powołany. "Świętość pozwala cieszyć się pełnią życia. Ona jest dla każdego. Nie wierzcie tym, którzy mówią inaczej!". W trakcie rozważań podczas Apelu Jasnogórskiego bp Stanisław Stefanek kontynuował tematykę powołania do świętości. Zawierzył Maryi młodzież diecezji łomżyńskiej, prosząc Ją, aby pomogła oprzeć się zagrożeniom, jakie na nią czekają: fałszywe ideologie, nowe bóstwa proponowane przez świat, miraże życia, odbieranie godności dziecka Bożego, globalizacja.

"Maryjo, Królowo Polski..."

Wracamy do domów, pełni przeżyć, sercami uwolnionymi od grzechów, wypełnionymi łaską, zaproszeni do świętości. Niech Maryja pomoże nam w życiu pójść za Jezusem drogą wiary. Ona pierwsza powiedział " tak". Była młoda tak jak my, a dzięki Niej stało się możliwe Wcielenie Syna. Towarzyszy nam zawsze jak siostra w pielgrzymce wiary. Niech niczym kieruje naszymi krokami i rozjaśnia naszą drogę.

2000-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zasłonięty krzyż - symbol żalu i pokuty grzesznika

Niedziela łowicka 11/2005

[ TEMATY ]

Niedziela

krzyż

Wielki Post

Karol Porwich/Niedziela

Wielki Post to czas, w którym Kościół szczególną uwagę zwraca na krzyż i dzieło zbawienia, jakiego na nim dokonał Jezus Chrystus. Krzyże z postacią Chrystusa znane są od średniowiecza (wcześniej były wysadzane drogimi kamieniami lub bez żadnych ozdób). Ukrzyżowanego pokazywano jednak inaczej niż obecnie. Jezus odziany był w szaty królewskie lub kapłańskie, posiadał koronę nie cierniową, ale królewską, i nie miał znamion śmierci i cierpień fizycznych (ta maniera zachowała się w tradycji Kościołów Wschodnich). W Wielkim Poście konieczne było zasłanianie takiego wizerunku (Chrystusa triumfującego), aby ułatwić wiernym skupienie na męce Zbawiciela. Do dzisiaj, mimo, iż Kościół zna figurę Chrystusa umęczonego, zachował się zwyczaj zasłaniania krzyży i obrazów. Współczesne przepisy kościelne z jednej strony postanawiają, aby na przyszłość nie stosować zasłaniania, z drugiej strony decyzję pozostawiają poszczególnym Konferencjom Episkopatu. Konferencja Episkopatu Polski postanowiła zachować ten zwyczaj od 5 Niedzieli Wielkiego Postu do uczczenia Krzyża w Wielki Piątek. Zwyczaj zasłaniania krzyża w Kościele w Wielkim Poście jest ściśle związany ze średniowiecznym zwyczajem zasłaniania ołtarza. Począwszy od XI wieku, wraz z rozpoczęciem okresu Wielkiego Postu, w kościołach zasłaniano ołtarze tzw. suknem postnym. Było to nawiązanie do wieków wcześniejszych, kiedy to nie pozwalano patrzeć na ołtarz i być blisko niego publicznym grzesznikom. Na początku Wielkiego Postu wszyscy uznawali prawdę o swojej grzeszności i podejmowali wysiłki pokutne, prowadzące do nawrócenia. Zasłonięte ołtarze, symbolizujące Chrystusa miały o tym ciągle przypominać i jednocześnie stanowiły post dla oczu. Można tu dopatrywać się pewnego rodzaju wykluczenia wiernych z wizualnego uczestnictwa we Mszy św. Zasłona zmuszała wiernych do przeżywania Mszy św. w atmosferze tajemniczości i ukrycia.
CZYTAJ DALEJ

Klucz do otrzymania łaski

2025-04-01 17:21

Niedziela Ogólnopolska 14/2025, str. 22

[ TEMATY ]

homilia

Adobe Stock

Liturgia Słowa z dzisiejszego dnia przypomina nam, kim jest Ten, który do nas przemawia. Zwraca ona naszą uwagę na to, że Bóg jest wszechpotężny, że jest Tym, który ma moc zniszczyć naszego wroga, abyśmy mogli być wolni. A co to za wróg? Bynajmniej nie jest to opcja polityczna przeciwna moim poglądom, nie jest to złośliwy sąsiad ani bezwzględny pracodawca, który wydawałoby się, pozbawiony jest ludzkich uczuć. Moim wrogiem jest wszelkie zło, które siedzi we mnie, zaczyn wszelkiego grzechu, mój nieprzemieniony jeszcze przez łaskę Chrystusa sposób myślenia i postępowania. Mówiąc językiem biblijnym – jest to stary człowiek we mnie, którego nie ukrzyżowałem w sobie, aby mieć prawdziwe życie w sobie – życie, które daje Bóg.
CZYTAJ DALEJ

Polichna. Rekolekcje - czas Bożej miłości

2025-04-06 06:56

Małgorzata Kowalik

W dn. 30 marca – 1 kwietnia w parafii św. Jana Marii Vianneya w Polichnie odbyły się rekolekcje wielkopostne. Czas wchodzenia w tajemnice Bożej miłości parafianie przeżyli pod kierunkiem o. Ryszarda Koczwary z Niepokalanowa.

Chcąc przygotować wiernych do głębokiego przeżycia Wielkiego Tygodnia, rekolekcjonista umacniał ich w cnotach teologalnych, eksponując, że fundamentem duchowości chrześcijańskiej jest wiara, a w jej skład wchodzi poznanie, doświadczenie emocjonalno-wartościujące i moralne działanie. Ukazując wartość Wielkiego Tygodnia, mobilizował do rozwoju wiary, mężnego jej wyznawania w każdych okolicznościach życia. – Trzeba pokazać, że jestem katolikiem, chrześcijaninem i nie wstydzę ani nie boję się wiary – powiedział. Przypomniał, że progresja wiary i wytrwałość w niej, bez względu na różnorodność doświadczeń życia, pozostaje nadrzędnym obowiązkiem chrześcijan, rodziców wobec dzieci i Kościoła wobec wiernych. Pytał więc: - „Co zrobiliśmy z dzieciństwem dzieci, czy mają one jeszcze dzieciństwo? Czy te, które wyjechały za granicę z braku miłości do ziemi, będą miały do kogo/czego wracać?”. Rekolekcjonista uwypuklił, że centrum wiary chrześcijańskiej stanowi Jezus Chrystus. Podkreślił, że „Jezus - centrum, kierownik i wyznacznik mojego życia, może uzdrowić mnie i moich najbliższych”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję