Reklama

Niedziela Legnicka

Tyniec Mały

Bajka biskupa

Pielgrzymkowym zwyczajem jest opowiadanie bajek na zakończenie dnia.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

O taką opowieść poproszony został także goszczący wieczorem wśród pielgrzymów biskup legnicki Andrzej Siemieniewski. Nie odmówił.

– To bajka z życia wzięta – zaczął. – Było to ok. 20. lat temu, kiedy byłem na rekolekcjach zimowych w Bolesławowie. Obejmowały Nowy Rok. Był mróz, śnieg i był to poranek noworoczny. Obudziłem się wcześniej i wyszedłem na spacer. Cały Bolesławów śpi, otulony ciszą, bielą i promieniami wstającego słońca. W takiej rozmodlonej, wdzięcznej i uduchowionej atmosferze idę sobie. Nagle z naprzeciwka biegnie jakiś kundel i szczeka. Moja pierwsza myśl – przeszkadza mi, co on tu robi? Patrzę, a za nim idzie jakiś jegomość, a wygląda jakby trochę długo i intensywnie świętował Nowy Rok. Chciałem ominąć go bokiem, ale kundel biegał koło mnie i szczekał, i szczekał. W końcu ten jegomość podszedł, chwycił psa i podniósł go, rozchylił jego sierść na karku i mówi: – O widzisz pan, o tu, te blizny, to ślady po drucie. Przywiązali go drutem do drzewa i odjechali. Znalazłem go, to i wziąłem do domu. Wtedy zdałem sobie sprawę, że gdybym ja znalazł takiego psa, to pewnie też bym go odwiązał, ale bym go nie wziął, bo co ja zrobię z psem? A on go wziął. I pomyślałem sobie. Ten pies miał więcej szczęścia, że spotkał jego, niż by spotkał mnie – stwierdził bp Andrzej wywołując śmiech słuchaczy. – Oby być kimś takim, żeby ktoś po jakimś czasie powiedział: miałem szczęście, że ją/jego spotkałem – spuentował opowieść.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2022-08-16 12:29

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Biskup poznaje diecezję

Niedziela legnicka 38/2021, str. II

[ TEMATY ]

bp Andrzej Siemieniewski

Ks. Mariusz Szymański

Biskup legnicki z nadleśniczym Lubomirem Leszczyńskim na Golgocie Izerskiej

Biskup legnicki z nadleśniczym Lubomirem Leszczyńskim na Golgocie Izerskiej

Okres wakacyjny biskup legnicki Andrzej Siemieniewski wykorzystywał do poznawania naszej diecezji.

W Górach Izerskich byłem już bardzo dawno temu. To były jeszcze czasy studenckie. Można więc powiedzieć że teraz, jako biskup, byłem po raz pierwszy. Z zachwytem odkrywaliśmy Izerską Drogę Krzyżową, która zaprowadziła nas bardzo malowniczą drogą, ścieżką, na sam szczyt, gdzie czekał na nas krzyż, pod którym modliliśmy się wraz z osobami mi towarzyszącymi za naszą diecezję. Odwiedziłem też kościół parafialny a gondolą wyjechaliśmy na Stóg Izerski, gdzie pośród panujących wtedy chmur, mogliśmy podziwiać tę uroczą i trochę surową piękną aurę gór. Tak więc jest tam możliwe poznawanie Pana Boga od strony znaku wiary (droga krzyżowa) i od strony piękna natury. Jest więc po co jechać w Góry Izerskie i sam tego doświadczyłem – wspomina to wydarzenie bp Siemieniewski.
CZYTAJ DALEJ

Miał być przełom w sprawie ks. Popiełuszki. Ale nie jest

2026-04-25 08:05

[ TEMATY ]

Milena Kindziuk

bł. ks. Jerzy Popiełuszko

Wikimedia (domena publiczna)

Gdy zapytałam dr. hab. Tomasza Konopkę, czy w swojej ekspertyzie uwzględnił to, co mogło dziać się z ciałem ks. Jerzego między pierwszym wyłowieniem 26 października 1984 roku a oficjalnym wydobyciem zwłok 30 października, usłyszałam krótką odpowiedź: „To jest pytanie dla historyków”. Trudno o bardziej wymowną puentę konferencji, która miała rozwiać wątpliwości, a pozostawiła jeszcze silniejsze poczucie, że najważniejsze pytania o okoliczności śmierci ks. Jerzego nadal czekają na odpowiedź, tym bardziej że IPN wciąż prowadzi śledztwo w tej sprawie.

Konferencja prasowa poświęcona okolicznościom śmierci bł. ks. Jerzego Popiełuszki, sądząc po medialnych zapowiedziach, miała sprawiać wrażenie chwili przełomowej. „To powinno rozwiać wszystkie wątpliwości dotyczące okoliczności i czasu śmierci bł. ks. Jerzego” – zapowiadano. Miała porządkować, wyjaśniać, uspokajać. Tymczasem pozostawiła po sobie raczej smutne wrażenie, że w sprawie tak poważnej zbyt szybko zamieniono hipotezy w pewność, nie odnosząc się nawet do tego, że w IPN wciąż toczy się śledztwo w tej sprawie.
CZYTAJ DALEJ

Kard. Ryś na Kasprowym Wierchu: góry mają moc nawracania

2026-04-25 19:53

[ TEMATY ]

kard. Ryś

Kasprowy Wierch

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej

W górach nie potrafisz się nie pomodlić, bo jest tu tak wyjątkowo. Góry mają moc nawracania - powiedział kard. Grzegorz Ryś w czasie Mszy św. przy ołtarzu polowym na Kasprowym Wierchu nieopodal tamtejszego Obserwatorium Meteorologicznego. Metropolita krakowski uczestniczył w sobotę 25 kwietnia w XVIII Spotkaniu Przyjaciół Kasprowego Wierchu.

Kard. Grzegorz Ryś przyznał, że lubi odprawiać Msze św. na różnych górskich szczytach, ma ich już na swoim koncie sporo, wymienił m.in. Rysy. - Po co w górach odprawiać Msze św.? One przecież same nie zaśpiewają Chwała na wysokości. Potrzebujemy tutaj wyjść, by one - te wszystkie szczyty dookoła - mogły pomodlić się naszymi ustami - zauważył kard. Grzegorz Ryś. - W górach nie potrafisz się nie pomodlić, bo tak tutaj jest wyjątkowo, w końcu góry mają moc nawracania - podkreślił hierarcha.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję