Parafia Strzyżów podjęła trud budowy nowego kościoła, o czym już pisaliśmy na łamach Niedzieli. Od gminy Horodło w pięknym i malowniczym miejscu otrzymała działkę na górce,
przypominającej górę Tabor w Palestynie, z której widać zielone i złote pola Polski oraz Ukrainy. Trzeba było wykonać bardzo wiele trudnych prac, aby górka pod lasem stała
się miejscem nadającym się do budowy nowej świątyni. Prace te, rozpoczęte jesienią ubiegłego roku, trwały z krótkimi przerwami do ostatnich dni. Potężne koparki Cukrowni Strzyżów przekopały
wiele ton gliny, którą następnie rozsunięto na boki, tworząc zgrabny teren budowy. Wykonano dojazd, ustawiono pierwszy drewniany budynek, który będzie służył jako pomieszczenie gospodarcze dla potrzeb
budowy. Ustawiono też wysoki drewniany krzyż, górujący nad całą okolicą. Całością prac kierował ks. Roman Karpowicz, administrator parafii, i Komitet Budowy Kościoła.
Czwartek 3 lipca stał się ważną datą dla całej parafii. Strzyżów został odświętnie przystrojony i przygotowany na przyjazd bp. Jana Śrutwy. Punktualnie o godzinie 17.00 Pasterz
przybył w otoczeniu wiernych i duchowieństwa do starego kościoła, gdzie przez chwilę modlił się przed Najświętszym Sakramentem, a następnie w orszaku procesyjnym,
przy akompaniamencie orkiestry dętej z Tomaszowa wszyscy wyruszyli na górkę pod lasem, na plac budowy kościoła. Tam ustawiono ołtarz polowy pięknie przystrojony, przy którym Biskup Jan odprawił
uroczystą Mszę św. w intencji ludzi zaangażowanych w budowę, parafii oraz młodzieży z miejscowego gimnazjum, przyjmującej sakrament bierzmowania.
W wygłoszonym kazaniu Ksiądz Biskup pięknie i dobitnie wyjaśnił licznie zebranym wiernym sens budowy kościoła. Myśl Księdza Biskupa, streszcza się w stwierdzeniu, że jeśli ludzie
się modlą, jeśli przyjmują sakramenty, są stają się lepsi i bardziej uczciwi. Do młodzieży Pasterz powiedział, że świątynia ta będzie przede wszystkim im służyła, chociaż budują ją rodzice
i dziadkowie. Na zakończenie Ksiądz Biskup poświęcił plac oraz drewniany krzyż, który jest darem Parafii Wniebowzięcia Najświetszej Maryi Panny z Biłgoraja.
Bóg za bardzo kocha człowieka, by się obrażać. Jest Bogiem, który nie przestaje próbować przyciągnąć do Siebie człowieka, bo tylko u Niego może znaleźć prawdziwe szczęście, autentyczną radość, pełnię życia.
Jezus w przypowieściach mówił do arcykapłanów i starszych ludu: «Królestwo niebieskie podobne jest do króla, który wyprawił ucztę weselną swemu synowi. Posłał więc swoje sługi, żeby zaproszonych zwołali na ucztę, lecz ci nie chcieli przyjść. Posłał jeszcze raz inne sługi z poleceniem: „Powiedzcie zaproszonym: Oto przygotowałem moją ucztę; woły i tuczne zwierzęta ubite i wszystko jest gotowe. Przyjdźcie na ucztę!” Lecz oni zlekceważyli to i odeszli: jeden na swoje pole, drugi do swego kupiectwa, a inni pochwycili jego sługi i znieważywszy, pozabijali. Na to król uniósł się gniewem. Posłał swe wojska i kazał wytracić owych zabójców, a miasto ich spalić. Wtedy rzekł swoim sługom: „Uczta weselna wprawdzie jest gotowa, lecz zaproszeni nie byli jej godni. Idźcie więc na rozstajne drogi i zaproście na ucztę wszystkich, których spotkacie”. Słudzy ci wyszli na drogi i sprowadzili wszystkich, których napotkali: złych i dobrych. I sala weselna zapełniła się biesiadnikami. Wszedł król, żeby się przypatrzyć biesiadnikom, i zauważył tam człowieka nieubranego w strój weselny. Rzekł do niego: „Przyjacielu, jakże tu wszedłeś, nie mając stroju weselnego?” Lecz on oniemiał. Wtedy król rzekł sługom: „Zwiążcie mu ręce i nogi i wyrzućcie go na zewnątrz, w ciemności! Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów”. Bo wielu jest powołanych, lecz mało wybranych».
Na terenie szkoły przy ul. Metalowej w Olsztynie doszło w sobotę do szarpaniny między dwoma uczniami, jeden z nich miał przy sobie ostry przedmiot przypominający maczetę. Przedmiot nie został użyty w trakcie zajścia, nikt nie został nim zraniony - podała policja.
Jak poinformowała PAP sierż. Izabela Bogacka z olsztyńskiej policji w sobotę około godz. 10 na terenie placówki oświatowej przy ul. Metalowej doszło do zdarzenia z udziałem dwóch uczniów w wieku 17 i 19 lat. Według wstępnych ustaleń, z powodu konfliktu między nimi doszło do rękoczynów w trakcie rozmowy.
Przyjęcie weselne z ewangelicznej przypowieści, to nasze święto, a sala bankietowa to nasze kościoły, domy, gdzie każdego dnia Syn Króla – Jezus Chrystus, powraca, by wyrażać nam swoją miłość – wskazał Leon XIV w katechezie podczas modlitwy Anioł Pański. Papież dodał, że głoszona przez chrześcijan radość, łzy, gesty dobroci są darem Bożym dla zbawienia świata.
Papież w katechezie nawiązał do sceny z Ewangelii św. Mateusza, odczytywanej w tę niedzielę, przedstawiającej ucztę weselną, wyprawianą przez króla dla jego syna. Zaproszenie na ucztę wielu osób jest znakiem – jak pisał św. Tomasz z Akwinu w Summa theologiae - że dobro z natury dąży do rozprzestrzeniania się: „Bonum dicitur diffusivum sui”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.